Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Berlin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Berlin. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 stycznia 2026

Potsdamer Platz (3)

Późnym popołudniem. Bardzo późnym. Musiałem dotrzeć tutaj z okolic Checkpoint Charlie. Nie pamiętam w ogóle okoliczności zarejestrowania tego kadru. Na stykówce nie wyglądał on obiecująco, więc pomijałem to ujęcie... Skaner jest w stanie znacznie więcje wyciągnąć z negatywu, niż tradycyjna obróbka analogowa.

[Berlin - Potsdamer Platz - 1996]

piątek, 9 stycznia 2026

NEUE ZEIT

[Berlin - Friedrichstrasse - Checkpoint Charlie - 1996]

Neue Zeit to nazwa gazety wydawanej przez Unię Chrześcijańsko Demokratyczną w NRD w latach 1945-1994. Kopia Statuły Wolności stała na dachu budki strażniczej, albowiem w tym miejscu zlokalizowane było ikoniczne przejście graniczne między Berlinem Wschodnim, a amerykańską strefą okupacyjną. W wojskowej nomenklaturze nazywało się ono Checkpoint Charlie. Teraz jest to zona turystyczna, gdzie można kupić różne "pamiątki" z czasów zimnej wojny, na przykład "autentyczną" czapkę radzieckiego tankisty lub liotczika świeżo wyprodukowaną w Chinach.  Stare czasy...

wtorek, 6 stycznia 2026

Potsdamer Platz

[Berlin - Potsdamer Platz - 1996]

Trzydzieści lat temu. Jeden wielki plac budowy. Wśród robotników można było dostrzec mieszankę etniczną narodów Azji, Afryki i Europy, jakkolwiek w tym hałasie budowy i okrzykach pracowników, wyraźnie królowało słowo KURWA. Kurwa, kurwa, kurwa... i kurwa. Przechadzając się w zeszłą sobotę po tym terenie (w śnieżycy i w drodze do Gemäldegalerie), nostalgicznie przypomniałem sobie tamten czas.

czwartek, 1 stycznia 2026

Prenzlauer Berg

[Berlin - Prenzlauer Berg - 1996]
 
Nowy Rok w Berlinie. Tradycyjnie od wielu lat. Choć zdarzyło się kilka razy, że nie dojechaliśmy. Tym razem miasto przywitało nas burą, deszczową aurą, co moją żonę Martę skłoniło do wypowiedzenia refleksji "oj, wesolutko tutaj jak w Stutthofie", jednak nie było źle. Nowy 2026 przywitaliśmy godnie razem z naszymi przyjaciółmi Mariuszem i Tomaszem, pijąc frankońskie piwo (ja bawarskiego Gutmann Hefeweizen) oraz wino, zaś kanonada za pomocą środków pirotechnicznych (słyszalna za oknami) była mniejsza, niż w zeszłych latach. W Martin Gropius Bau trwa właśnie obszerna retrospektywa Diane Arbus (do 18 stycznia), więc się tam wybieramy. Otwierają w południe.

poniedziałek, 29 grudnia 2025

Trans

[Berlin - Love Parade - 1998]

Love Parade w Berlinie fotografowałem dwukrotnie, w 1996 i 1998 roku. W tamtym czasie pracowałem równolegle nad projektem, którego tematem byli uczestnicy uroczystości religijnych w Kalwarii Zebrzydowskiej. Myślałem wówczas o wspólnym pokazie obu cykli, tak, żeby zdjęcia były wymieszane... Do czego zresztą doszło w 1999 roku w klubie/pubie "Dwa pstrągi" w Krakowie, ale odbyło się to przy okazji promocji mojej książki "Antologia", która prezentowała portrety autorek i autorów roczników 60. oraz wybór ich wierszy lub próz. Zastanawiam się teraz, jaki tytuł miała ta wystawa i czy w ogóle miała? Materiał z Kalwarii, jaki powstał między rokiem 1995, a 2004, ukazał się w osobnej książce. Zdjęcia z berlińskiej parady techno były wydrukowane tylko raz i miało to miejsce w tygodniku Przekrój. Wracam do tych kadrów po ponad dwudziestu latach i widzę, że wiele z nich zaspakaja moje (wysokie) wymagania, W sumie szkoda, że nie popracowałem w Berlinie dłużej...

poniedziałek, 27 stycznia 2025

W mieszkaniu przy Bahnhofstrasse

[Berlin - lipiec 1996]

Mariusz w mieszkaniu przy Bahnhofstrasse. Przegadaliśmy przez Messengera, do kogo ów lokal mógł należeć (tzn. przez kogo był wynajmowany - ówczesny najemca potwierdził). I to jest skromna nasza wiedza ;)

czwartek, 23 stycznia 2025

Berlin, Prenzlauer Berg

[1997]

Wiosną 1997 roku szwendałem sie po Prenzlauer Bergu ze świeżo nabytym Hasselbladem 500 C/M i robiłem zdjęcia fasad zdewastowanych kamienic. Fotografowałem je w perspektywicznym skrócie i nie był to przypadek, ponieważ próbowałem w ten sposób nawiązać do praktyki Hansa Haacke, którego działania znałem z książki Urszuli Czartoryskiej Od pop-artu do sztuki konceptualnej. Była to wtedy moja ulubiona lektura obok pozycji Hiperrealizm, - nowy realizm Ewy Kuryluk. Negatywy przeleżały nieruszone przez 28 lat i dopiero teraz wziąłem się za ich skanowania i wstepne opracowywanie. Pamiętam, że kiedy pokazałem stykówki Andrzejowi Stasiukowi (w tamtym czasie zaliczyłem kilka okładek w Czarnym), powiedział, że bardzo chciałby mieć takie zdjęcie na obwolucie swojej książki. Stare dzieje...

wtorek, 14 stycznia 2025

Berlin, Prenzlauer Berg

[1993]

Nie pamiętam dokładnie co to za ulica, na pewno okolice Schönhauser Allee. Co oczywiście można by sprawdzić, posiłkując się google.maps czy street view. Czego jednak nie chce mi się teraz (i chyba w ogóle...) robić.
 



poniedziałek, 13 stycznia 2025

DESTROYER

[Berlin - Fehrbelliner Str. - lipiec 1996]

Zabrałem się za skanowanie zdjęć z Berlina sprzed... dwudziestudziewięciu lat. Dziwnie się z tym (dystansem czasowym) czuję...

czwartek, 2 stycznia 2025

Tak zaczynam(y) Nowy Rok (2)


Świetna retrospektywa Rineke Dijkstra w Berlinische Galerie. Niby wiadomo było, że to musi być mistrzowski pokaz, ale czy nawet mając wątpliwości lub jakieś obiekcje, nie warto popatrzeć na duże powiększenia (szczególnie w epoce dominacji tego g*wnianego Instagrama i procederu scrollowania obrazów fotograficznych...). No więc, pokaz zdecydowanie mistrzowski! Do tego jeszcze dwie kapitalne projekcje wideo, z których szczególnie polecam tę dwuekranową z liverpoolskiego klubu techno Buz. Wydawać by się mogło, że prezentowanie zdjęć na białych ścianach, czyli w - za przeproszeniem - white cubie, to pomysł anachroniczny, tymczasem to się cały czas dobrze sprawdza. Duża przyjemność oglądania!

wtorek, 2 kwietnia 2024

Jüdischer Friedhof Weißensee

[Berlin - 16-20.11.2003]

Na nagrobku po lewej stronie polskobrzmiące personalia... Kim był Leon Ruziewicz, żyjący w latach 1872-1931?

środa, 31 stycznia 2024

[Co przygnało tutaj tych zmarłych]

Cieżko się czyta tę antologię... Niemal sami faceci (18+2) i te nieznośnie dydaktyczne (akademickie) komentarze Tadeusza Nyczka. Nie mniej jednak można znaleź w tej książce ciekawe momenty. Do których z penością da się zaliczyć wiersze Krzysztofa Karaska. Np. wklejony poniżej (czy ja go tutaj kiedyś już nie cytowałem?). Nieważne, ważne, że w tekście tym Karasek mimowolnie lub całkiem świadomie (obstawiam to drugie) nawiązuje do znanego wiersza Alena Ginsberga Nad grobem Apolinaire'a. Także przy Chausseestrasse, ale 30 numerów dalej od centrum miasta znajdują się budynki Bundesnachrichtendienst (Federalnej Służby Wywiadowczej). Między tymi dwoma lokalizacjami mieszkali kiedyś w Berlinie moi przyjaciele Asia i Mariusz Bednarscy, ale to już zupełnie inna historia (w tamtym czasie szpiegowskiej dziupli tam jeszcze nie było).

piątek, 21 stycznia 2022

Krótka wizyta w Berlinie tuż przed końcem świata

I takie oto łupy ze sklepu Dusman Das KulturKaufhaus przy Friedrichstrasse, gdzie zawsze warto zajrzeć i sprawdzić, co mają w promocji. Placówka ta ciągle ma duży wybór klasyki na CD, jakkolwiek nie jest to już ta oferta, jaką mieli pięć i więcej lat temu... Jednak mając w pogardzie spotifaja oraz podobne mu parszywe wynalazki, zaglądamy tam regularnie, kończąc każdą wizytę okrzykiem: Danke schön! oraz Für Deutschland! Do Berlina zawinęliśmy w celu zobaczenia ostatniego pokazu opery Henry Purcella Dido & Aeneas, którą w kapitalnej inscenizacji Sashy Waltz oraz przy akompaniamencie Akademie für Alte Musik Berlin, grali tam od kilkunastu lat w Staatsoper Unter den Linden. Duże przeżycie! Vielen Dank!

Tymczasem w pewnym mieszkaniu w Mitte (Dzięki Mariusz za bilety!).