wtorek, 10 czerwca 2014

Szok powrotu (2)

Wczoraj zdarzyło mi się przysnąć kilka razy w ciągu dnia (12 godzin za kółkiem w niedzielę robi swoje).
Zamykałem oczy i natychmiast lądowałem na którejś z przemierzonych  ulic Wenecji (najczęściej w Castello, ale i też w Cannaregio...).
No więc słucham sobie od wczoraj Vivaldiego (aktualnie oratorium Juditha Triumfans), który idealnie pasuje do tamtejszej barokowej architektury (rodzimy barok to jednak jest jakaś... wieś potiomkinowska lub by zacytować Bareję "z twarzy podobny do nikogo").
Robiąc kilka dni temu zdjęcie nieczynnego kościoła San Lorenzo (który stoi w Castello na placu o tej samej nazwie), pomyślałem sobie, że jest to... ciekawy i nośny temat.

[2014-06-04 18:35]

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Szok powrotu

na "kamienne Ojczyzny łono"... (ale nie będę się już odwoływać do kawału o tasiemcach...).

Wczoraj o tej porze wysiadaliśmy ze stateczku Alilaguny przy lotnisku San Marco...

A wcześniej obudził mnie łomot dzwonów kościoła San Francesco della Vigna.

Natomiast dzisiejsze przebudzenie o siódmej rano zawdzięczam wyciu kosiarek do trawy ;))


Wklejam to zdjęcie trochę sentymentalnie, ale też dlatego, że fotografię widoczną na przepustce zrobiła moja żona we wrześniu 2007 roku podczas spaceru w Tyńcu, a kilka dni później urodził się nasz syn Jonasz.

Portret ten można znaleźć także na pewnym portalu nacjonal-prawicowych zjebów, gdzie znajduje się "lista szkodników" i gdzie pojawiam się - o ile dobrze pamiętam - pod numerem 308, zaraz za Piotrem Bratkowskim ;))

czwartek, 5 czerwca 2014

Baldachim lewituje

ponieważ jutro w Pawilonie Polskim w Wenecji nastąpi otwarcie wystawy Figury Niemożliwe. Wernisaż o 12:30, więc jak kto na miejscu lub w pobliżu, to w imieniu Instytutu Architektury, Jakuba Woynarowskiego oraz Galerii Narodowej Zachęta, SERDECZNIE ZAPRASZAM (tak naprawdę lewitacja trwa od zeszłej niedzieli...).


środa, 4 czerwca 2014

BYLIŚMY

Serdecznie zapraszam do Tarnowa, do tamtejszego BWA na wystawę Byliśmy, w ramach której pokazane będą także moje cztery fotografie z cyklu Niewinne oko nie istnieje (prace zostały specjalnie wyprodukowane na te wystawę). Wernisaż we wtorek 11 czerwca 2014 o godz. 19:00 (Muzeum Okręgowe w Tarnowie, Rynek 20-21) i o 20:00 (BWA, u. Słowackiego 1).

wtorek, 3 czerwca 2014

Moja Akademia

Poszedłem zobaczyć wczoraj kolekcję malarstwa dawnego w Gallerie dell'Academia, a po drodze w sklepiku ze szkłem z Murano, trafiłem na kolejną scenkę rodzajową ("tradycje od 1516") z mohelem w roli głównej...


W Akademii nagromadzenie religijnego kiczu może wywołać odruchy womitalne (nie trzeba zresztą wszystkiego oglądać, wystarczy sam Tintoretto). 
Przy okazji wizyty w tej szacownej instytucji przekonałem się, że Pan Jezus nie był żadnym tam Jehoszuą Ben Josefem, lecz po prostu... urodziwym Włochem o jasnej karnacji. Takoż i jego mama Miriam.

niedziela, 1 czerwca 2014

Poniewasz wszystko sie tutaj zaczęło, to tradycja zobowiązuje...

Tradycja - jak już było mówione w poprzednim wpisie - od 1516 roku...
W sumie wygląd i obecność tych figurek mnie nie zaskoczyły (ostatecznie - jak lubi mantrować polska prawica - "korzenie Europy są chrześcijańskie"), jednak oprócz przedstawienia mohela... 
Który to motyw tutaj, tzn. w Wenecji jest równie popularny, jak nasz polski Żyd z pieniążkiem.



piątek, 30 maja 2014

Ponieważ tutaj wszystko się zaczęło...

Albo tradycje od 1516... Ghetto Nouvo w Wenecji. Mała wyspa, na której po soborze laterańskim zamknięto wenceckich Żydów (aszkenazyjskich, sefardyjskich i lewantyńskich). 
Skojarzenia z leprezorium same się nasuwają. Na wyspę prowadził jeden most strzeżony non stop przez lokalną policję... 
A w kwestii "tradycji", to przecież Heinrich Himmler sam siebie nazywał "higienistą". 
Ghetto to w szesnastowiecznym dialekcie weneckim "huta" (albo - jak wyczytałem w pożyczonym Pascalu - "odlewnia").
Czyli "Ghetto Nouvo" to... "Nowa Huta" ;))

[20:22]

czwartek, 29 maja 2014

3 wieczorne landszafty

Po prostu nie mogłem się powstrzymać... ;))
Wybraliśmy się na wieczorny spacer pod kościół Santa Maria della Salute, do którego z Castello - gdzie mieszkamy - jest na piechotę niespełna 30 minut.

 [19:17]
 [19:59]
[20:34]

środa, 28 maja 2014

Wenezia cd.

Popłynęliśmy dzisiaj po eksponat do Polskiego Pawilonu na Biennale do portu przeładunkowego, który znajduje się vis à vis Isola Nouva, a ja w czasie tej drogi robiłem zdjęcia smartfonem. Ponieważ nie mogłem się powstrzymać i także dlatego, że... - patrz wczorajszy wpis i cytat z kawału o Naszej Ojczyźnie (synku). 
Mam takie spostrzeżenie, które dotyczy wedut tworzonych przez Antonia Canal (mój ulubiony malarz), że w tym co i jak malował nie ma ściemy. Że w żadnym wypadku nie jest to p... "sztuka", tylko bardzo wierny, wręcz werystyczny zapis (oczywiście na miarę ówczesnych środków i możliwości). Bo będąc w mieście, które eksploatował  malarsko dwieście kilkadziesiąt lat temu, można bez problemu odnaleźć wszystkie te niuanse świetlne z jego obrazów, paletę kolorów, kształt fal na wodzie, specyficzną dynamikę ruchu statków i łódek, wreszcie same motywy, które podawał widzowi bez pompatycznego zadęcia.

Chiesa del Santisimo Redentore - 07:51 (w drodze do)

Santa Maria del Rosario - 11:33 (i w drodze z)

wtorek, 27 maja 2014

Wieczorna słitfocia w Wenecji


Właśnie wyszliśmy po skończonej szychcie z Pawilonu Polskiego, w którym Instytut Architektury zaprezentuje na tegorocznym Biennale wystawę Figury niemożliweI patrząc w kierunku kościoła Santa Maria della Salute (malowali go wielokrotnie Canaletto i Guardi)  mimowolnie przypomniał mi się ten stary, ale jakże adekwatny kawał o tasiemcach.
Bo to jest nasza ojczyzna, synku...
Fuck!

sobota, 24 maja 2014

Do kontemplacji z jeszcze większej przekory...

...dwa kadry z serii Pragensia duetu Lukáš Jasanský & Martin Polák. Jakiś czas temu udało mi się w Rastrze nabyć katalog z tym cyklem. Z czego się bardzo cieszę, bo to świetna robota! Kapitalny, werystyczny i poetycki zarazem zapis topografii praskich peryferii (jakie miałem okazję też trochę poznać w 1985 roku i mogę powiedzieć, że nie ma tu ściemy...). Inna sprawa, to że będąc tam wtedy i oglądając te same lub podobne miejsca, nie miałem do nich - tak to wówczas czułem - "wizualnego klucza" (którego w sumie posiadać nie musiałem, bo drzwi były uchylone...).

 Lukáš Jasanský & Martin Polák, z serii Pragensia (1986-1990)


Lukáš Jasanský & Martin Polák, z serii Pragensia (1986-1990)

piątek, 23 maja 2014

Do kontemplacji z pewnej przekory

wobec dzisiejszego, mocno upalnego dnia w końcówce maja. François Deladerrière i dwa kadry z jego bardzo fajnej serii L’illusion du tranquille. Które kiedyś wpadły mi w oko (i pozostały w głowie...).

 François Deladerrière, serii L’illusion du tranquille, Saint-Gaudens.

 François Deladerrière, serii L’illusion du tranquille, Barrage du Chambon.

czwartek, 22 maja 2014

Amager with Wojtek Wilczyk

Tak właśnie zatytułowany jest obraz, jaki widać na poniższym zdjęciu. Obok autor płótna - Grzegorz Wróblewski, którego wystawę Misja Merkury będzie można oglądać w warszawskim Muzem Literatury już w sierpniu. Bedę jeszcze o tym wydarzeniu na hiperrealizmie informować.

[Grzegorz Wróblewski, Obręb, 20.05.2014]

środa, 21 maja 2014

Tadeusz Sumiński INDUSTRIAL

Album wydała Archeologia Fotografii, a ja napisałem posłowie (jedno z dwóch). Książka pod redakcją Marty Przybyło-Ibadullajev, także autorki drugiego posłowia (tzn. pierwszego - jeśli idzie o kolejność pojawiania się tekstów w albumie) oraz layoutu tego wydawnictwa. Na okładkowym zdjęciu widzimy Młyn w Szymanowie (listopad, 1963) i jest to chyba najlepszy kadr z tego zestawu. W drugiej połowie czerwca Archeologia Fotografii planuje promocję tego wydawnictwa, więc z góry ZAPRASZAM na spotkanie w Warszawie, a o jego terminie i miejscu będę tutaj informować.



wtorek, 20 maja 2014

KUMULACJA

Koniecznie oglądajcie KUMULACJĘ

Ponieważ tu wszystko się zaczęło... 

Świetna akcja!


Data instalacji: 2014/05/06
Adres: ul. Koszykowa 59, Warszawa


Data instalacji: 2014/04/30
Adres: ul. Marszałkowska 34/50, Warszawa
Informacje dodatkowe: żarówki choinkowe zasilane 220V wymieniono na żarówki led zasilane baterią 9V