A właściwie nieco po. Wernisaż wystawy (NIE)WIDZIALNE/(IN)VISIBLE w Muzeum Polin miał miejsce 23 października 2015. To bardzo ważna dla mnie ekspozycja, łącząca prezentację projektów Niewinne oko nie istnieje i Święta Wojna, co jest pomysłem Artura Tanikowskiego, kuratora tego przedsięwzięcia. Więc rocznicowo i nostalgicznie trochę zdjęć autorstwa Magdy Starowieyskiej z ekspozycji w Polin.
piątek, 28 października 2016
czwartek, 27 października 2016
środa, 26 października 2016
wtorek, 25 października 2016
DOM POLSKI W TRANSFORMACJI, zdjęcia z wernisażu (cz. 1)
Na pierwszy ogień fotografowie/fotografki uczestniczący/ce w wystawie. Nie wszystkich udało mi się sportretować, bo nie wszyscy dotarli. Wernisaż ósmej odsłony Festiwalu Warszawa w budowie przygotowanego przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Muzeum Warszawy i Instytut Architektury odwiedził istny tłum gości. Podobnie było zresztą następnego dnia, kiedy 14:00 rozpoczęło się oprowadzanie kuratorskie. Polecam tę ekspozycję nie tylko dlatego, że miałem pewien udział w doborze fotografów pokazywanych w trakcie ekspozycji, ale też bo to świetna wystawa problemowa (dekonstruowanym fenomenem jest tutaj tytułowy Dom polski w transformacji), do której zaproszono liczne grupę artystów wizualnych (niekoniecznie więc fotografów, którzy oczywiście są artystami wizualnymi). Jest co oglądać!
Jarosław Matla (obok niego połowa zespołu kuratorskiego Instytutu Architektury w osobach: Doroty Leśniak-Rychlak i Michała Wiśniewskiego)
Agata Pankiewicz (w samym środku)
Jędrzej Sokołowski (drugi z prawej w otoczeniu nieznanych mi osób)
---------------------
Aktualizacja: 20:59
To podobno - według Maćka Rawluka - jestem ja... (patrz komentarze)
poniedziałek, 24 października 2016
Jak sprzedać książkę o dawnej dzielnicy żydowskiej w Krakowie
czy też może raczej - jak pozbyć się zalegającego nakładu?
W sumie dobrze, że w ramach akcji promocyjnej na tej reklamowej opasce nie umieszczono gwiazdy Dawida, jakkolwiek treść napisu jest nieprecyzyjna. Żydów z krakowskiego getta wywożono najpierw w 1942 roku do obozu zagłady w Bełżcu i tam mordowano w komorach gazowych, później do obozu w Płaszowie, a dopiero w 1943 do Oświęcimia.
Niewątpliwą wartości albumu są zdjęcia archiwalne z XIX i pierwszych trzech dekad XX wieku. Czarno-białe fotografie Stanisława Markowskiego powstały - jak głosi informacja w książce - w latach 1974-1988, z tym że z roku 1974 jest tylko jeden kadr, a reszta materiału została zarejestrowana w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Czyli - co nie jest bez znaczenia - miało to miejsce już po premierze (rok 1985) dokumentalnego filmu Shoah Claude'a Lanzmanna, kiedy sporo dokumentalistów zwróciło obiektywy swych kamer na obszary związane z Zagładą. Fotografie Markowskiego dość trafnie oddają klimat krakowskiego Kazimierza z końcówki lat osiemdziesiątych, który był wtedy mocno podupadłą dzielnicą, natomiast nie trudno zauważyć, że ich autor porusza się w zasadzie po powierzchni tematu, nie starając się zaglądnąć pod jego podszewkę. Jeżeli działania fotografa miały by być tutaj jakimś rodzajem wędrówki po historycznych śladach, to jest to poruszanie się w mocno wyrobionych koleinach...
W sumie dobrze, że w ramach akcji promocyjnej na tej reklamowej opasce nie umieszczono gwiazdy Dawida, jakkolwiek treść napisu jest nieprecyzyjna. Żydów z krakowskiego getta wywożono najpierw w 1942 roku do obozu zagłady w Bełżcu i tam mordowano w komorach gazowych, później do obozu w Płaszowie, a dopiero w 1943 do Oświęcimia.
Niewątpliwą wartości albumu są zdjęcia archiwalne z XIX i pierwszych trzech dekad XX wieku. Czarno-białe fotografie Stanisława Markowskiego powstały - jak głosi informacja w książce - w latach 1974-1988, z tym że z roku 1974 jest tylko jeden kadr, a reszta materiału została zarejestrowana w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Czyli - co nie jest bez znaczenia - miało to miejsce już po premierze (rok 1985) dokumentalnego filmu Shoah Claude'a Lanzmanna, kiedy sporo dokumentalistów zwróciło obiektywy swych kamer na obszary związane z Zagładą. Fotografie Markowskiego dość trafnie oddają klimat krakowskiego Kazimierza z końcówki lat osiemdziesiątych, który był wtedy mocno podupadłą dzielnicą, natomiast nie trudno zauważyć, że ich autor porusza się w zasadzie po powierzchni tematu, nie starając się zaglądnąć pod jego podszewkę. Jeżeli działania fotografa miały by być tutaj jakimś rodzajem wędrówki po historycznych śladach, to jest to poruszanie się w mocno wyrobionych koleinach...
Pierwsze wydanie albumu ukazało się w roku 1992 w oficynie Arka (i wydaje mi się, że były polskie wznowienia), zaś to widoczne na załączonej fotografii ma w stopce datę 2006, a wydawnictwo, które opublikowało książkę to Nicolas Jenson z Tours (google podaje, że firma ta funkcjonowała w latach 2005-2011).
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















































