Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Markiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jarosław Markiewicz. Pokaż wszystkie posty
sobota, 2 marca 2024
czwartek, 26 sierpnia 2021
(Kościół ma w wieży dziuplę)
Zaskakujący wiersz Jarosława Markiewicza z tomu Stadion słoneczny (Iskry, Warszawa 1965). Jego warstwa wyobrażeniowa/widmowa przypomina asamblaże Władysława Hasiora (skądinąd ucznia Szkoły Kenara), które jednak powstawały później, niż rzeczony tekst, datowany na rok 1961. Ciekawe...
czwartek, 31 grudnia 2020
(Są to chwile godne uwagi)
Jarosław Markiewicz
* * *
Wychodzę z domu, wyprowadzam na spacer
to, o co powinienem - póki czas - dbać,
myśli które są tyle moje, co nie moje,
przynależą do rzeczy i zdarzeń,
pochodzą z sześciu światów.
Idę, a one wyprzedzają mnie
albo pozostają w tyle,
spotykają swoich znajomych,
z szacunkiem kłaniają się swoim wrogom,
niektóre, korzystając ze sposobności
opuszczają mnie na zawsze.
Są to chwile godne uwagi.
Nauczanie przypadku
Z każdym oddechem więcej czasu,
który jest w przestrzeni.
Z każdym oddechem więcej przestrzeni,
która jest w czasie.
I jeśli się sam nie zatrzymasz,
nic cię nie może zatrzymać.
Jeśli sam się nie potkniesz,
nic cię nie popchnie.
I nie ma potrzeby,
żebyś wychodził poza ten czas,
bo tylko ten czas
oddziela cię od ścian wielkiego
i szorstkiego pudła wieczności.
I nie ma potrzeby,
żebyś wychodził poza tę przestrzeń,
bo gdybyś wyszedł poza nią,
to by znaczył, że wracasz,
a nie ma do czego powracać
w drodze bez początku i końca.
Więc teraz weź kostkę do gry
i naucz ją
szlachetnej sztuki oddychania.
[Pierwszy wiersz z książki W ciałach kobiet wschodzi słońce (1976), drugi z tomu i (1980).]
niedziela, 27 grudnia 2020
(W środku miasta szczeka pies)
Jarosław Markiewicz
* * *
W środku miasta szczeka pies
i nikt nie wie dlaczego
wsłuchiwałem się w szczekanie psa
od północy aż do rana
i dopiero świcie dotarło do mnie
że jest to śmiech
nie wiem czy obydwa te zdarzenia
dadzą się jakoś połączyć
ale kiedy usłyszałem śmiech
w szczekaniu psa - pies zamilkł
[Wiersz z książki A a a ! ... wydanej w tym roku przez ConVivo i Iskry (pierwotnie w tomie W ciałach kobiet wschodzi słońce z 1976 roku).]
poniedziałek, 21 grudnia 2020
(mówię do komara, który przysiadł na ręce, pij, bracie)
Z nowego wyboru wierszy Jarosława Markiewicza A a a ! ... 111 wierszy, wydanej na dniach przez ConVivo i Iskry (wybór i posłowie - Jakub Skurtys, Dawid Kujawa, Rafał Wawrzyńczyk). Tekst wcześniej nie publikowany. Będziemy jeszcze wracać nie raz do tej książki.
sobota, 28 listopada 2020
(Polska krążyła nad głową natrętna jak osa)
Wiersz Jarosława Markiewicza rozpoczynający jego książkę i, którą w 1980 roku wydał PIW.
Szykuje się wydanie nowego wyboru wierszy Jarosława Markiewicza w opracowaniu Rafała Wawrzyńczyka, Davida Kujawy i Jakuba Skurtysa, a książkę opublikuje na dniach Wydawnictwo ConVivo. Z czego się należy cieszyć, w przeciwieństwie do decyzji Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jaśle, która z udostępnianego księgozbioru pozbyła się książki świetnego autora.
środa, 21 października 2020
(to jest krzesło które wchodzi do ogrodu)
Wiersz Jarosława Markiewicza z tomu i (1980), który zeskanowałem jednak z książki Wybór wierszy, opublikowanej w 1988 roku przez Wydawnictwo Czytelnik (nakład 1320 egz.). Nigdy nie poznałem autora, chociaż byliśmy członkami tej samej wspólnoty buddyjskiej... Natomiast osobę wymienioną w dedykacji miałem okazję spotkać kilkakrotnie podczas sesshin.
I może jeszcze jeden wiersz Jarosława Markiewicza, tym razem z książki W ciałach kobiet wschodzi słońce (1976).
Subskrybuj:
Posty (Atom)















