piątek, 2 września 2016

Zamalowany antysemicki napis

na ocalałym fragmencie muru (jednym z dwóch) krakowskiego getta.

Kraków, ul. Bolesława Limanowskiego, 02.09.2016

Inskrypcja o treści - ŻYDY DO IZRAELA NA PUSTYNIĘ - tkwiła na murze przez kilka dni, aż w końcu (jak widać na załączonym obrazku) została niezbyt dokładnie zamazana. Sam wybór miejsca nie jest oczywiście przypadkowy, także popaćkanie czerwoną farbą pamiątkowej tabliczki (lewy górny róg następnej kwatery), natomiast samo hasło  odbiega nieco od kultywowanej u nas praktyki wysyłania Żydów "do gazu" lub "do pieca". Formalnie napis nosił wszelkie cechy pisarstwa kompulsywnego, co jest dość typowe dla mowy nienawiści. Krakowskie getto funkcjonowało od 3 marca 1941 do 20 marca 1943 (wiosną 1942 przebywało w nim ok. 19.000 osób) i było ogrodzone płotem oraz częściowo murem (od wewnętrznej strony nieotynkowanym)  z półkolistymi zwieńczeniami przypominającymi naczółki macew. Cmentarna symbolika tego ogrodzenia nie była przypadkowa, mieszkańców zamkniętej dzielnicy wywożono podczas kolejnych akcji deportacyjnych do komór gazowych obozów zagłady w Bełżcu i Oświęcimiu-Brzezince.

czwartek, 1 września 2016

MOCNE SŁOWA

Mocne słowa prezydenta Dudy na Westerplatte: To było barbarzyństwo
Mocne słowa na szczycie NATO: Rosja kieruje się innymi wartościami, nie mamy
          podstaw do dialogu
Mocne słowa Zaradkiewicza. "Wybrałem lojalność wobec państwa polskiego"
Mocne słowa podczas debaty o audycie: „Nie zakodujecie przed Polakami
          prawdy o waszychrządach”
Mocne słowa Waszczykowskiego po zamachach: Już słyszę dyskusję tego
          oszalałego lewactwa
Mocne słowa poseł Joanny Lichockiej w sprawie Apelu Poległych
Mocne słowa szefa MON: Ukryto fakty i informacje. Przyczyny tragedii
           smoleńskiej będą badane na nowo
Mocne słowa Macierewicza: Co takiego wam Polska zrobiła, że pozostawiliście ją
          bezbronną?
Mocne słowa Dudy w ONZ: „Stwórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na
          prawie siły”
Mocne słowa w „Woronicza 17” o wielkiej grze Berlina: Niemcy chodzą na
          kompromisy z Kremlem
Mocne słowa Ewy Błasik: Zamiast badania katastrofy, powtarzano kłamstwa z
          Moskwy
Mocne słowa Orbana: grozi nam imigrancki wybuch, brońmy chrześcijańskiej
          Europy
Mocna słowa abp Józefa Michalika: Pojawiła się nowa Targowica
Mocne słowa w Sejmie. "Nie" dla kompromisu ze współpracownikami mordercy
          ks. Popiełuszki
Mocne słowa prezydenta Dudy: „Nie możemy się dać pokonać nawet brutalnej
          przemocy”
Mocne słowa Anity Czerwińskiej: Przywróćmy Polakom godność podeptaną w
          smoleńskim błocie
Mocne słowa Kukiza ws. sędziego Łączewskiego
Mocne słowa o Kopacz tuż przed wyborami
Mocne słowa na temat Tuska: Szkodzi Polsce, nie walczy o nasze interesy
          narodowe
Mocne słowa w debacie o mediach publicznych: Musimy zerwać z „kraśkizmami”
Mocne słowa Dudy na pl. Piłsudskiego: „Jedna jest polska armia i jedno jest
          Polskie Wojsko i jedna jest Polska”
Mocne słowa w Sejmie: Postkomuna będzie się bronić. My musimy wszystko
          poukładać na nowo
Mocne słowa prezydenta: Polska nie jest dziś krajem, o którym można
          powiedzieć, że jest sprawiedliwy
Mocne słowa Dudy w europarlamencie: Dzisiejsza Rosja nie ma nic wspólnego z
          demokracją
Mocne słowa papieża do hierarchów: Biskup nie może mieć psychiki księcia
Mocne słowa Redbada Klijnstry: Ci, którzy zginęli w Smoleńsku, to mógł być
           każdy z nas
Mocne słowa posła Macierewicza. Od 7 lat rządzą zdegenerowane pseudo-elity
Mocne słowa Johna McCaina
Mocne słowa do Andrzeja Kunerta: Najpierw III etap ekshumacji - potem godne
          uczczenie bohaterów
Mocne słowa papieża. Franciszek wzywa do obrony życia
Mocne słowa papieża!
Mocne słowa Kaczyńskiego: polityka Tuska rozbija wspólnotę
Mocne słowa Franciszka, niewygodne dla lewicy: To co proponujecie, to nie jest
          małżeństwo!
Mocne słowa o Komorowskim w TVP: "nie budzi zaufania, karierowicz"
Mocne słowa abp. Jędraszewskiego: Sowietom chodziło o zabicie polskiej duszy i
          unicestwienie
Mocne słowa prymasa Polski: Nie pozwólmy zrównać małżeństwa i rodziny z
          innymi formami
Mocne słowa Orbána: alternatywą dla rządu jest powrót postkomunizmu
Mocne słowa arcybiskupów o zniewoleniu narodu
Mocne słowa Wyszkowskiego: Korupcja polityczna zaczęła się od zwykłego
          złodziejstwa
Mocne słowa Saakaszwilego: Rosja kłamie! Putin jak Hitler
Mocne słowa reżysera o ministrze Zdrojewskim. "To kłamca i oszust"
Mocne słowa o sytuacji w Polsce: Tuż przed rozbiorami na ratunek było już za
          późno
[niezalezna.pl]

środa, 31 sierpnia 2016

Czesław Miłosz "Do Lecha Wałęsy"


[Przy okazji wiadomej rocznicy i wykluczania z państwowych uroczystości przywódcy strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 roku. Wiersz Czesława Miłosza trudno byłoby uznać za arcydzieło... jednak jest to rodzaj reakcji - jak myślę ważnej - na wydarzenia polityczne. I czegoś takiego bardzo brakuje w ostatnim czasie, kiedy na naszych oczach polska rzeczywistość brunatnieje i to za cichym przyzwoleniem aktualnych władz państwa. A sztuka ma to w dupie...]

wtorek, 30 sierpnia 2016

Pierwsza babcia

Jelena Fanajłowa


Pierwsza babcia

Pierwsza - dlatego, że mamina.
Mama - to podstawa mojego umysłu
I serca. Babcia jej piedestałem -
Jej barszcz gotuję do tej pory.
Była moją boginią. Nie mogę jej krytykować.
Choć jest za co. Teraz by była za Krymem.
Jak swego czasu za Stalinem.
Można ją zrozumieć.
Córka ukraińskiego parobka

Ukraińscy osiedleńcy
Byli czymś normalnym w naszych stronach.

Poszedł na zarobek do stolicy i porzucił rodzinę,
Czworo dzieci.

Ona rzuciła się w wir rewolucji. Odnalazła w niej siebie.
Miała 15 lat. Tam, oczywiście zwrot w lewo.
Sprawiedliwość. Złotouści chłopcy.
Między innymi mój dziadek.
Uczyła się z Płatonowem w woroneskiej szkole kadr partyjnych.
Wątpliwe czy ktoś pamięta ten świat,
Należący do uczelni medycznej budynek
Z czerwonej cegły
W Parku Dziecięcym

Rozkułaczała w Tambowie
Strzelała
Tam posiwiała
Gdy w jej furmankę rzucali nożem w plecy
Ona naprawdę nie rozumiał
Że dziadek był połowie Żydem
Ich w ogóle nie interesował
Problem narodowowściowy
Tylko seks i rewolucja
Wojna domowa
Zwycięstwo komunizmu
Byli zwykli i piękni
Blond bestie

Brązowe oczy mam po obu rodzinach
Jestem dokładną kopią dwóch cudem zachowanych zdjęć:
Matki dziadka, polskiej Żydówki Raisy,
I charkowskiej babki, Awdotii Pietrowny

Ale Ganna, Anna Iwanowna,
Blond bestia z bezczelnym rosyjskim aryjskim ukraińskim spojrzeniem
Niebieskich wyblakłych oczu historycznego zwycięzcy,
Znanym mi między innymi ze zdjęcia z lat trzydziestych,
Galina Bujwołowa to moja pierwsza dziecięca miłość,
Jej ręce nigdy nie wydawały mi się szorstkie.
Jej biust nigdy nie wydawał mi się zbyt brudny,
Choć zawsze upuszczała nań swojego barszczu -

Wrzeszczałam na nią, gdy przerywała moje rozmowy przez telefon
Z pierwszymi chłopakami.
Bawiło mnie i wzruszało,
Gdy próbowała naprawić moje stosunki z nimi

Obcinałam jej zrogowaciałe żółte paznokcie
I wycierałam za nią gówno
Gdy nie potrafiła donieść go do ubikacji
Byłam jej partnerem w interesach, gdy moja matka umierała
I trzeba było dwa lata
(tutaj film się urywa)

Wczoraj znów miałam sen, że przekazuje mi w spadku
Do niepodzielnego użytku
Swój czarodziejski dom na Południu okręgu woroneskiego, przy ukraińskiej granicy,
Który będę miała po śmierci.

[dalej Radio Swoboda Zbigniewa Dmitrocy i kapitalna Jelena Fanajłowa ze str. 68-70. Jej zestaw wierszy jest bardzo mocny! Nie wiem czy nie najbardziej mi się podoba z tej antologii.]

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Sen Zoszczenki

Wiaczesław Kuprijanow

Sen Zoszczenki

Przed wschodem słońca
Fale morza
Wychodzą na brzeg
Jako ogromne ogniste tygrysy

Tygrysy wchodzą do mojego domu
Wnoszą do niego
Zapach słońca i morza

Ratują mnie
Przed chmarą przygnębiających żebraków
Pod moimi drzwiami

Żebracy pod moimi drzwiami
Nie pozwalają mi
Wyjść
Nad Morze

[dalej antologia Zbigniewa Dmitrocy Radio Swoboda i ten intrygujący tekst ze str. 22.
Przy okazji, jak czytam prawicowe media (a czytam je regularnie... najwyraźniej dla jakichś swoistych perwersyjnych doznań), a szczególnie teksty mające wychwalać "dobrą zmianę" i jej autorów, to nieuchronnie przychodzi mi na myśl Michaił Zoszczenko i jego nieśmiertelne Opowiadania o Leninie. W moim posiadaniu jest polski przekład tej kapitalnej prozy wydany przez Naszą Księgarnię w 1970 roku, polecam więc czytelnikom  hiperrealizmu tę książkę, gdzie znajdziecie Moi Drodzy pierwowzór publicystyki Michała i Jacka Karnowskich oraz innych politruków z portalu wPolityce i tygodnika wSieci.
Miłej lektury ;)) ]

niedziela, 28 sierpnia 2016

Spośród wszystkich rewolucji

Igor Pomierancew

[Spośród wszystkich rewolucji]

Spośród wszystkich rewolucji podoba mi się tylko ta jedna.
W XI wieku w Niemczech doły społeczne powstały przeciwko szarej odzieży.
Walczyły o prawo do noszenia karminowego, chabrowego, żółtego i obroniły wolność koloru.
W rezultacie koncentracja piękna w Europie gwałtownie wzrosła.
Osobiście jestem głęboko wdzięczny rewolucyjnym dołom niemieckim.

[wiersz w przekładzie Zbigniewa Dmitrocy z jego antologii przekładów współczesnej poezji rosyjskiej Radio Swoboda, str. 47]

piątek, 26 sierpnia 2016

Gwałtownie wchodzi druga

Linor Goralik

[Gwałtownie wchodzi druga]

Gwałtownie wchodzi druga.
Widzi pierwszą -
nigdzie się już nieśpieszącą, oswojoną
z tym gęstym ciepłem.
- Bogu dzięki, Natasza! Chodź szybko do mnie. Natasza!
Druga się kołysze,
mgnienie albo dwa.
Ale najpierw prędko przechodzi
do tylnej ścianki lewego płuca,
robi maleńką dziurkę,
wygląda na zewnątrz.
Nie, nie, nie ma tam nic dobrego - zimno, deszcz, huk.
Tak się tutaj śpieszyła, niczego nie obejrzała.
To wszystko takie niespodziewane, rano jeszcze w łódce nabojowej -
a teraz już są dorosłe.
tak się wystraszyłam.
Jak dobrze, że jesteś tu, Katiu.
Nie, nie, już się zagrzałam.
Jak dobrze, że jesteś tu, Katiu.
To takie niespodziewane, nie pożegnałyśmy się nawet.
Myślałam, że Cię więcej nie zobaczę.
O Boże, głuptasku, czemu płaczesz?
Przecież widzisz, że nigdzie nie idę, no co tobie?
Jesteśmy w cieple, razem, nic się nam nie przytrafi.
Znasz przecież mamę,
jasne, że mama nas znajdzie.
Przestań, głuptasku, bo inaczej i ja się popłaczę.

[wiersz w przekładzie Zbigniewa Dmitrocy przepisałem z książki: Zbigniew Dmitroca Radio Swoboda. Współczesna poezja rosyjska, Biuro Literackie, Wrocław 2015, str. 176]

czwartek, 25 sierpnia 2016

KIELCE, ULICA ZAGNAŃSKA

[22.08.2016]

Fotografia z pewnego przedsięwzięcia, nad którym pracuję od wiosny. Pod koniec tego roku lub na początku przyszłego projekt powinien ujrzeć światło dzienne. A na razie tylko taka zapowiedź...
(Carl Zeiss Milvus 2/35 to bardzo fajne szkło, co chyba widać na załączonym obrazku).

wtorek, 23 sierpnia 2016

CZARNO-BIAŁY ŚLĄSK w Architekturze-Murator z 2004 roku

Przy przeglądaniu starych numerów Architektury-Muratora okazało się, że w wydaniu z 2004 roku była zamieszczona informacja o premierowej prezentacji cyklu Czarno-Biały Śląsk w Galerii Zderzak w Krakowie. Nie miałem o tym pojęcia...


Bardzo miłe zaskoczenie. Przy okazji można też zobaczyć, że ekspozycja w Zderzaku nosiła tytuł... Postindustrial, bo tak miał się też nazywać album. Czarno-Biały Śląsk to była tylko nazwa robocza, na którą jednak uparł się Jan Michalski - redaktor tego wydawnictwa, a ja mu uległem. Ale ponieważ wystawa miała miejsce w ramach Krakowskiej Dekady Fotografii i sprawy organizacyjno-promocyjne były wcześniej ustalane, a kontakt z ludźmi z Muzeum Historii Fotografii (organizatora tego festiwalu) miałem ja, więc wpisano do programu tytuł Postindistrial  i potem nie dało się już tego odkręcić... (chyba zresztą o tym kiedyś tutaj pisałem).
Dwanaście lat... Trochę się w międzyczasie wydarzyło ;))

niedziela, 21 sierpnia 2016

ZAGŁADA GATUNKÓW

Wiktor Woroszylski

Zagłada gatunków

The buffaloes are gone
And those who saw buffaloes are gone
Carl Sandburg

Vitus Bering widział jeszcze przed śmiercią syrenę
morską zwaną też mniej romantycznie
krową morską Zorza polarna
przyświecała widowisku lecz Beringowi
zamarzały wąsy i serce i dziąsła
były krwawą miazgą i nie doczekał wiosny Uczestnik
jego wyprawy Steller napisał dzieło pod tytułem
De Bestiis Marinis ogłoszone dziesięć lat później Wtedy
wielu myśliwych udało się na nowe łowiska i niebawem
nikt nie mógł już zobaczyć tego bezbronnego stworzenia które
nie śpiewało na zgubę żeglarzom

A jednak
to jest wielki teatr zagłada gatunków Kiedy William
Matthewson obdarzony przydomkiem Buffalo
Bill mierzył bizony celnym choć przekrwionym nieco
okiem lub później gdy ten sam
przydomek nosił William F. Cody licznie przybyła
publiczność przypatrywała się z okien specjalnego pociągu paląc
cygara i wachlując się kapeluszami jak
padały wsiąkały w prerię zaprawdę było
na co popatrzeć jak masywne pękate
usychały niczym liście na kartach
historii naturalnej

Lecz cóż pierwotne cóż wtórne widowisko oklaski w pewnym
kraju oklaskami uczczono pożegnalne
kołowanie wróbli wdzięczne nie
ważyły się przysiąść unosiły
się w powietrzu jak nuty
ułomne z ostatniego tchu
wyciągnięte gdy zaś opadły
nie było w nich już nic muzycznego przypominały
zmięte kulki gazetowego papieru

Rozmaitość losów Na przykład tur
Był ciemny Szedł lawą Ryczał
Zataczając się rzężąc nie pogodzony padł
w roku pańskim 1627 Ileż dłużej
trzymały się sobole i rosomaki puszystymi kitkami
zamiatając ślad pośród
oblatującej przestrzeni Słychać
o przebiegłości skazanych gatunków podszywających się
pod inne lecz musiała temu towarzyszyć
również obawa królika by go nie wzięto za lwa i bolesna
niemożność udowodnienia kim jest naprawdę

Tyle historia naturalna A teraz komu
starczy wyobraźni dla Prusów
chroboczących w ostępie nieufnych dobitych
wcześniej niż tur Nie zostawili po sobie
okruchu mowy garnka wiary Nie ma ich
w dantejskich piekłach ni rajach Nie ma
nigdzie A gdzie są
Ormianie anatolijscy których krew
spłynęła w pustynię ale
nie użyźniła jej Czerwonoskórzy wojownicy
o twarzach wymalowanych w rytualne pasy co
chroniło przed złym duchem nie uchroniło jednakże
przed postępami komunikacji Ludzie
z plemienia Hutu wytępieni w buszu
przez ludzi z plemienia Tutsi Kto pamięta
kilka może kilkadziesiąt małych narodów północy i południa
które ginęły od zmiany klimatu zmiany pożywienia
zmiany prawa chciano je uszczęśliwić bądź
ukarać oświecić nawrócić skłonić
do ustąpienia miejsca potrzebnego
w różnych czasem nader doniosłych celach

Ten stary człowiek z miotłą w Górze Kalwarii widział jeszcze
swoich współziomków innego wyznania jak
odjeżdżali by zamienić się w dym To nie on
był sprawcą Był świadkiem Zamiatał chodnik Niewiele
jednak umiał o nich powiedzieć gdy pewien
literat który ćwierć wieku spędził na obczyźnie powróciwszy
wychylony z samochodu pytał Widzieliście
ich Jak pana widzę przed sobą I co się
z nimi stało Kto to wie A co się
stało ze ścianami wśród których
modlili się stukali młotkiem pomstowali rodzili dzieci Wszędzie
mieszkają ludzie Jest im ciasno

Oto więc
przyroda w której nie ma pustych miejsc Wszędzie
wchodzi trawa piasek i głos Duchy bizonów
nie straszą Fala zamknęła się
nad cieniem cienia syreny Są jeszcze
ostatnie nosorożce i liczne jaskółki Ludzie
mają swój teatr Życie
trwa*


*Fakty dotyczące wyniszczenia niektórych zwierząt zaczerpnięte zostały z książki Antoniny Leńkowej pt. „Oskalpowana ziemia”, wydane) przez Zakład Ochrony Przyrody PAN, Kraków 1961. (Przyp. aut.)

[wiersz z tomu Zagłada gatunków opublikowanego w roku 1970 w wydawnictwie Czytelnik]

sobota, 20 sierpnia 2016

Która nie będzie zbawiona

Wiktor Woroszylski

Publiczność

Ojcowie morderców
nazywają mnie mordercą swych dzieci

Którzy w nic nie wierzyli
zarzucają mi wiarołomstwo

Nie kochali
moją miłość biorą na spytki

Znają cztery słowa
z bełkotu jąkały szydzą

Sami w mroku
reflektory na moją twarz

Nie mają duszy
o moją duszę się troszczą
Która nie będzie zbawiona

[wiersz z tomu Niezgoda na ukłon opublikowanego w roku 1964 w wydawnictwie Czytelnik]

piątek, 19 sierpnia 2016

Stary Marks

Wiktor Woroszylski

Stary Marks

Zastanawia mnie i pociąga Stary Marks już nie
tak gwałtowny i dramatyczny jak Młody Marks ani
tak zjadliwy Trudniejszy Już
nie pisze pamfletów Studiuje źródła
w British Museum Wszystko
musi zostać sprawdzone i nic nie może
zawierać błędu ani opierać się na niedbałym
cytacie z pamięci Do późnej nocy
siedzi w drewnianym fotelu pisze pali
za dużo cygar czasem uchyla
drzwi do sąsiedniego pokoju tam Jenny
Marks z domu von Westphalen starsza od męża
rozczesuje włosy przed lustrem zachwycony Marks
mówi Jaka ty jesteś po czym wraca do biurka i tak
aż do dnia kiedy umrze nie
na barykadach galerach w tym fotelu właśnie

Mam zaufanie do Starego Marksa który
naturalnie chce zmienić świat ale chce go
także zrozumieć Zależy mu na
wyzwoleniu wyzyskiwanych lecz zależy także
na dopisaniu do końca książki o mechanizmie
świata wyzyskiwanych i
wyzyskiwaczy i chciałby dobrze
wydać za maż trzy córki za ludzi
światłych i wiernych i martwi się chorobą Jenny i sam
podupada na zdrowiu i nie może ponownie
pojechać do Karlsbadu bo Austriacy spłatają mu
figla i ze względów materialnych
musi pisywać chałtury dla New York
Tribune i może dlatego nie zdąży i chodzi
wielkimi krokami po Hampstead Heath płosząc
wróble i nie tracąc nadziei
że jednak zdąży

Geniusz osiadły ma pozory
powszedniości Sam nie zna
swojej potęgi Nie słyszy
głosów Nie widzi
znaków Nie dosiada nie powiewa nie piorunuje Nie jest
nerwowy Wie trochę
więcej od innych i ma to
do przekazania Przykro mi
że nie skończy książki ale tego co zrobi i tak
starczy na parę pokoleń Byle
umiały się w tym połapać On
liczy że dadzą radę

Stary Marks ceni Szekspira i Ajschylosa ale jego świat
nie jest tragiczny Odkrył w nim porządek
niedobry więc widzi możliwość porządku
lepszego Przekazując mu swoją wiedzę

daje światu szansę

[wiersz z tomu Zagłada gatunków opublikowanego w roku 1970 w wydawnictwie Czytelnik]

czwartek, 18 sierpnia 2016

Fajny tytuł książki, fajny tytuł pisma...




Ed Sanders skończył wczoraj 77 lat (Joyeux Anniversaire!)  o czym poinformował mnie pewien portal społecznościowy, albowiem "polubiłem" swego czasu fanpejdż o nazwie Allen Ginsberg. Polubiłem i nie żałuję.
Kusiło mnie, żeby wkleić tutaj klasyka The Fugs I Shit My Pants, ale w takim kontekście raczej nie wypada...


środa, 17 sierpnia 2016

Mural na hotelu pielęgniarek Szpitala Jana Pawła II w Krakowie

Kraków, ul. Gen. Augusta Emila Fieldorfa-Nila, 18.08.2016

Widoczne powyżej malowidło to wersja lekko skorygowana. Pierwotnie mural wyglądał tak (proszę się nie sugerować klasistowskim wydźwiękiem tytułu...):


Cóż, szkoda trochę tego filuternego błysku w oczach św. Faustyny Kowalskiej, nie mówiąc o nieco szerszym uśmiechu św. Jana Pawła II... W obu wersjach mural z krakowskiego hotelu pielęgniarek to kapitalne przykłady nowej sztuki narodowej, która się nam tak pięknie ostatnio rozwija.

wtorek, 16 sierpnia 2016

PESACH W BIAŁYMSTOKU

PESACH W BIAŁYMSTOKU

Pryszczaty ksiądz faszysta
podczas mszy w rocznicę
powstania ONR –
mówi o egipskiej niewoli
polskiego kościoła
oraz o tchórzostwie Żydów
i ich frajerstwie (bo
nie przyjęli naszego Pana
Jezusa Chrystusa. Amen!)

(Bazylika archikatedralna
Wniebowzięcia NMP,
Białystok, 20.04.2016)