czwartek, 12 maja 2016

STAŁO SIĘ COŚ?

Hans Magnus Enzensberger

Stało się coś?

Nie, tylko jednego z nas,
może z powodu choroby żołądka,
gryzie podejrzenie, że prawdziwe życie
jest gdzie indziej. Jak to, wołamy,
co to ma niby znaczyć? Gdzie?
Może na piętrze zarządu? W slumsach?
W telewizji? W rzeźni?
A może tuż obok, na balkonie,
gdzie jęczą gołębie? A skąd, mówi ktoś,
to tylko zakwewiona kobieta
handlarza warzyw. Albo ją kocha,
albo leje. Wciąż to samo.
Przestajemy słuchać, jesteśmy strapieni,
bo nagle zwija się, ten nasz chory,
zwija się z bólu. Kryzys gastryczny!
Szybko! Omeprazol, antacyd,
cymetydyna! Prawdziwe życie,
mój drogi, toczy się tutaj!
Nie czujesz tego we własnym brzuchu?

[wiersz z tomu Rebus (2009) w przekładzie Andrzeja Kopackiego,  Literatura na Świecie nr 11-12 /2015, str. 85]

czwartek, 5 maja 2016

Tel Aviv, Allenby St

[Moshav Zekenim Synagogue, 29.04.2016]

Ten sam sprzęt co poprzednio. Przydałby się shift 24mm (najlepiej TS-E...) i lekkie przesunięcie w górę. No i bardziej popołudniowa pora ze światłem na fasadę. Albo w ogóle frontalne ujęcie (niestety w czasie, gdy robiłem to zdjęcie na wprost frontu budynku parkował samochód).
Dla odmiany przyciąłem teraz 2:3 do 4:5. Powiedzmy, że ujdzie...

środa, 4 maja 2016

Tel Aviv, Ha-Kovshim St

[28.04.2016]


Jeszcze rok temu, widoczny  powyżej budynek synagogi (?) wyglądał tak...


Zdjęcie zrobiłem przy użyciu kombinacji D700+24/2,8, po czym przyciąłem obrazek do kwadratu, bo tak zapewne zarejestrowałbym ten kadr pracując analogiem. Tak sobie myślę, że użycie przy tamtejszym świetle Portry 160 dałoby podobny kolorystyczny efekt. Być może warto byłoby się zastanowić nad zastosowaniem materiałów monochromatycznych, np. Ilforda XP-2?

wtorek, 3 maja 2016

ZALICZONE WCZORAJ

Katalog tylko  wersji niemieckojęzycznej, więc nie kupiłem, ale jak go przecenią po zakończeniu wystawy na jakieś 30€, to czemu nie?
Liczyłem na więcej zdjęć z czasów aktywności autora w Factory...
Dożo fot z serii Uncommon Places, których nie ma w albumie wydanym jakiś czas temu przez Aperture.
Najbardziej podobał mi się obszerny zestaw z American Surfaces.
Retrospektywa Stephena Shore'a w C/O Berlin to trochę... łabędzi śpiew epoki analogowej. To se ne vrati... ;))




(Jak widać powyżej Samsung S4 Zoom generuję potężną dystorsję na ekwiwalencie 24mm)

wtorek, 26 kwietnia 2016

"Obrońcy wiary"

Allen Ginsberg

"Obrońcy wiary"

Wychodząc w deszcz z autobusu z Nowego Pazaru
poszedłem się odpryskać pod mury Zamku Maglić
i nad brzegiem Ibaru wdałem się w rozmowę z psami
Pokazały mi zęby i długo potem szczekały.

                                                                   20 października 1980

[Genialny Allen Ginsberg ze świetnego tomu przekładów Znajomi z tego świata, jaki w 1993 roku opublikowało katolickie wydawnictwo M, które - gdy pracujące w nim zryte berety zorientowały się, kim jest autor tomu - wycofało nakład z dystrybucji... Pisałem zresztą tutaj o tym kiedyś. Wiersz w tłumaczeniu Piotra Sommera znajduje się na str. 75.]

niedziela, 24 kwietnia 2016

POLOWIRUS

Płyta Kur i przyjaciół ma trochę lat, ale brzmi (tekstowo & muzycznie) zaskakująco świeżo...
No więc (jak wiadomo, nie należy tak rozpoczynać zdania), po zażyciu przepisanych przez panią doktor specyfików, spadła mi gorączka i zaczynam się mieć jako tako. Niezwykle przyjemny powrót na powierzchnię... 
Wracając do Kur, a właściwie to do autorskiego projektu Tymona Tymańskiego, zastanawiałem się w momencie opublikowania tej płyty (1998), jak długo utwory na niej zawarte będą czytelne czy też w jakiś sposób aktualne? 


Wydaje mi się, że są i czytelne, i aktualne, czyli fajnie (choć w pewnym sensie nie jest to dobra wiadomość...).

sobota, 23 kwietnia 2016

TO WSZYSTKO DZIEJE SIĘ NAPRAWDĘ...

Ale z drugiej strony, czy to coś dziwnego, skoro szefem resortu obrony dużego europejskiego państwa jest... Antoni Macierewicz, a sprawami zagranicznymi zajmuje się Witold Waszczykowski.
Przy okazji, będzie się tego Pani mocno wstydzić, Pani Moniko...


czwartek, 21 kwietnia 2016

wtorek, 19 kwietnia 2016

WIDOK Z OKNA

Krzysztof Jaworski

WIDOK Z OKNA

Każdy ma taki widok z okna,
na jaki zasłużył. Ja widzę:
ulicę Planty 7 (miejsce pogromu w 1946),
szyld restauracji "Czerwona Rzeka" (kuchnia chińska,
tanio i smacznie), reklamę firmy Technics
(z niewymuszonym dostojeństwem 
szybująca nad dwupiętrowym budynkiem NOT-u).

[wiersz z tomu: Krzysztof Jaworski .byłem, Biuro Literackie, Wrocław 2014, str. 12]


niedziela, 17 kwietnia 2016

Titanic z Piaseczna

[Piaseczno, róg Powstańców Warszawy i Gen. Władysława Sikorskiego , 17.04.2016]

Ludzie ludziom zbudowali ten dom... Nie pomyśleli też o jakimś efektywnym połączeniu zbiorkomem z Warszawą czy o zagwarantowaniu wystarczającej liczby miejsc parkingowych.

(Tak na szybko wrzucam. TS-E 24mm to kapitalne szkło!)

środa, 13 kwietnia 2016

BAD HAIKUS

Henry Aldrige-Cartwright

***
Pezja. Strumień
moczu znika w sedesie.
Armitage Shanks. Tak

***
Lubię the Slits, the
Au Pairs, the Raincoats, the X-
-Ray Spex, Gang of Four.

***
Nie lubię Lisy
Stansfield i Belindy (choć
bębniła w the Germs)

***
Niebo to miejsce
we wschodnim Londynie (po
zatraśnięciu drzwi)

***
Piekło to miejsce
we wschodnim Londynie (tuż
pod kośćmi czaszki)

***
Syp sól na ten świat
Jak na marynowane
Bizonie mięcho

***
Znowu strajk metra.
Czytam "Evening Standard" i
boli mnie łokieć.

***
Mój zwiędły członek
jak kwiat tamaryszku. Ach!
W wonnych bąbelkach.

***
Nic w telewizji.
Zrobię sobie kanapkę z grillo-
wanym oscypkiem

***
Sałata. Czosnek.
Szpinak. Jak Święta Trójca,
jak wierny druh.

***
Kropki biedronek,
któż je zliczy. Jak włosy
lecz już nie moje.


[Prawdę mówiąc sprawia to wrażenie lekkiej ściemy... Czytam sobie te wierszyki jako rodzaj (skutecznej) odtrutki na antologię anglo-amerykańskiego imagizmu, którą co dopiero wydał IBL (Leszek Engelking, Andrzej Szuba Obraz i wir). Notka bio autora też... wygląda jak żart: HENRY ALDRIDGE-CARTWRIGHT – ur. w 1963 roku. Poeta. W 1996 roku postanowił odwalić całą robotę za kiepskich poetów. Od tamtej pory regularnie wydaje zbiory złych haiku. Będąc prawdziwym entuzjastą DIY założył undergroundowe (a raczej podwodne) wydawnictwo Underwater Press, którego jest jedynym pracownikiem i jedynym autorem. Opublikował m.in.: 37 Bad Haikus (1997), 58 Bad Haikus (2000), More Bad Haikus (2007), Still More Bad Haikus (2012), The Definitive Bad Haiku Collection (w przygotowaniu). Unika rozgłosu. Mieszka we wschodnim Londynie, nieopodal stacji Mile End, skąd wszędzie ma daleko. Nie korzysta z Internetu.
Bad Haikus w przekładzie (?) Adama Zdrodowskiego przepisałem z antologii: PRZEWODNIK PO ZAMINOWANYM TERENIE. HELIKOPTER, antologia tekstów z lat 2011-2015, wybór i opracowanie - Krzysztof Śliwka, Marek Śnieciński, Ośrodek Postaw Twórczych / Biuro Festiwalowe IMPART, Wrocław 2016, str. 167-168]