środa, 13 listopada 2013

Limanka

Łódź (Limanka), ul. Wrocławska, 18.10.2013

Dlaczego miałbym nie być zadowolony z tego kadru?
W środę, 13 listopada 2013 roku?

wtorek, 12 listopada 2013

Cytat na wtorek po

Najszlachetniejszą ze wszystkich wojen jest wojna z dzikimi, choć zarazem jest też wojna najstraszniejszą i nieludzką. Cała cywilizowana ludzkość ma dług wdzięczności wobec nieokrzesanego, nieustraszonego osadnika, który wypiera z ziemi dzikich. Amerykanin i Indianin, Bur i Zulus, Kozak i Tatar, Nowozelandczyk i Maorys, w każdym z tych przypadków zwycięzca - którego czyny mogą być straszliwe - kładzie głębokie fundamenty dla przyszłych pokoleń silnych ludzi. Konsekwencje walki o ziemię między cywilizowanymi narodami zdają się przy tym nieistotne. Patrząc z perspektywy wieków, to tylko kwestia chwili, czy Lotaryngia należy do Francji, czy do Niemiec, czy miasta północnego Adriatyku składają hołd austriackiemu cesarzowi czy królowi Włoch, ale nie sposób oszacować, jak wielkie znaczenie ma to, że Ameryka, Australia i Syberia wyślizgnęły się z rąk rdzennych czerwonych, czarnych i żółtych właścicieli i stały się dziedzictwem dominujących ras świata.

[Theodore Roosevelt, The Winning of the West, t. 1, Lincoln, NE 1995, s. 63]

Ten cytat z pracy Theodore Roosevelta Zdobycie Zachodu, przytaczany w książce Davida Olusoga i Caspera W. Erichsena Zbrodnie Kajzera (tytuł angielski Kaiser's Holocaust), przypomniał mi sie jakoś po oglądnięciu relacji z wczorajszych wyczynów "patriotów" w Warszawie...

niedziela, 10 listopada 2013

Orientacja estetyczna drobnomieszczaństwa

Podczas lektury książki Pierre'a Bourdieu Dystynkcja. Społeczna krytyka władzy sądzenia, w części pod tytułem Zmysł estetyczny jako zmysł dystynkcji trafiłem na taką oto tabelę, będącej zapisem wyników ankiety, w której respondenci określali hierarchię ważnych dla nich tematów fotograficznych. I tak sobie pomyślałem, że jest to dobre pendant do niedawnej dyskusji na temat potrzeby (lub nie) robienia zdjęć np. o charakterze typologii... ;))


sobota, 9 listopada 2013

Mówię ci, Mario Sander

Bertolt Becht

[Mówię ci, Mario Sander]

Mówię ci, Mario Sander, twój luby
Ma nie taki nos jak trzeba i za czarne włosy.
Lepiej się z nim już nie spotykaj.

W Norymberdze wydali ustawę.
Twoja matka włożyła okulary, przeczytała ci na głos.
A potem płakała.

Ja tam nie będę się kłóciła, czy jest piękny.
Nie wiem, czy jest.
Jak mnie dotyka, to mi mokro.
I stąd wiem, że go kocham.

Pewnego ranka o dziewiątej
Jechała przez miasto.
W koszuli, ogolona głowa, na szyi tabliczka:
Chodziłam z Żydem.
Tłum wył. Ona
Patrzyła zimno.

[wiersz w przekładzie Jakuba Ekiera z tomu: Ten cały Brecht. Przekłady i szkice, Biuro Literackie, Wrocław 2012, str. 56.
Tak sobie pomyślałem, że to chyba dobry tekst na 75 rocznicę Kristallnacht...]

piątek, 8 listopada 2013

Legendarna Polonia Bytom



Bytom-Pogoda, ul. Jana Kochanowskiego, 29.08.2013

Parę osób z Górnego Śląska polecało mi w komentarzach, żebym koniecznie odwiedził Pogodę w Bytomiu (czyli oficjalnie - dzielnicę o nazwie Rozbark?). No i jak widać na powyższych obrazkach, było warto!

PIĘKNY MURAL!!!

czwartek, 7 listopada 2013

NIEZNANY WIERSZ (pewnej weteranki...)


NIEZNANY WIERSZ (pewnej weteranki zawodu, który usłyszałem na Placu Biskupim w Krakowie, wracając nocą na piechotę z dworca PKP i  kiedy mijałem ją opartą o mur oraz negocjujących z nią dwóch przechodniów, ona ryknęła na całe gardło):

JAKIE KURWA TRIO?
JAKIE KURWA TRIO?
FRANCUZ - STÓWKA
I SPIERDALAJCIE!


Ленинград Бляди (w temacie)

środa, 6 listopada 2013

Jeff Brouws 'Coaling Towers', Portfolio II, 2013



Aleksander Wasilewski wrzucił wczoraj na Facebooka linka do prezentacji Jeffa Brouwsa na Paris Photo 2013, reprezentowanego przez Robert Koch Gallery. No więc, ponieważ zaglądam od czasu do czasu na stronę Brouwsa, a nic tam ostatnio nie było na ten temat mówione (teraz już jest przekierowanie), zacząłem googlować ten zestaw z kolejowymi wieżami węglowymi i trafiłem na stronę artnet.com, skąd skopiowałem powyższy obrazek. Z opisu widocznego na nim portfolio wynika, że zdjęcia mają 12x12" (pole obrazu 10x10"), że jest to wydruk pigmentowy, a edycja to 9 takich zestawów.

Jak to miło być tak zaskoczonym przez wybitnego artystę, jakim jest Jeff Brouws... 
I też jak fajnie oglądać takie świetne zdjęcia, chociaż "jak wiemy"... np. z bloga FotoPropaganda, typologia jest nie tylko "nudna", ale też takie ujęcie tematu niezmiernie "męczy" administratora wspomnianej strony. 

Można też zadać pytanie, po co fotografować takie węglowe wieże? No właśnie, po co?

Niejako w zestawie obowiązkowym pojawia się tutaj także problem "pierwszeństwa", czyli tak ważna dla rodzimych krytyków fotografii (mogłem się tutaj walnąć w deklinacji, ale z językiem Horacego i Wergiliusza miałem ostatni raz kontakt na lektoracie z łaciny równo 30 lat temu...) kwestia jus primae picturae ;))

wtorek, 5 listopada 2013

Kirkut w Lesku


Szperając wczoraj w portfoliach fotografów agencji Magnum natknąłem się na takie zdjęcie Bruno Barbey'a, które pochodzi z albumu Portrait of Poland, wydanego w 1982 roku.

Bruno Barbey POLAND. Silesia region. Village of Lesko. 1981. Old Jewish cemetery - Tak dosłownie jest podpisana ta fotografia w portfolio na stronie agencji, oczywiście trzeba od razu sprostować, że Lesko nie leży na Śląsku, ale tego rodzaju topograficznych błędów jest w polskim zestawie Barbey'a mnóstwo. 

W 2007 roku, kiedy podczas pracy nad projektem Niewinne oko nie istnieje odwiedziłem Lesko w celu sfotografowania zachowanej tam synagogi, poszedłem też na mieszczący się po drugiej stronie ulicy cmentarz. Pasących się na nim owiec wtedy nie spotkałem, ale zaskoczyła mnie niesamowita ilość śmieci, jakie walały się pośród zarośniętych krzakami kamieni nagrobnych.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Górniczy Stan


Katowice-Giszowiec, ul. Wojciecha, 14.10.2013

Wcześniej na tym garażu był namalowany "mural pamiątkowy", poświęcony Pisakowi, który trzykrotnie zresztą fotografowałem (23.02.2011, 15.10.2011 i 20.01.2012). 
Zdjęcia z dwóch pierwszych podejść pojawiły się na hiperrealizmie w poście z 6 grudnia 2011. 
Tak w ogóle, to bardzo fajny ten nowy mural. Górniczy Stan...

niedziela, 3 listopada 2013

3 LISTOPADA 2001

Raegan Butcher

3 LISTOPADA 2001

siedzę
przy
metalowym biurku
naprzeciw
okna
patrząc
na zwoje
kolczastego drutu

siedzę tu
obolały z grypą
podczas gdy oni
uprzątają gruz
w Nowym Jorku
i obawiają się
wąglika w liście

mam swoje własne problemy:

córkę
która mieszka teraz
w innym stanie

matkę
która wyszła za
religijnego fanatyka

neurotyczną siostrę
nękaną przez
stany lękowe
i wysoki cholesterol

(mój też jest zbyt wysoki, jak na 32-latka)

więc
siedzę tu
z gorączką
flegmą i cholesterolem zapychającym serce

kiedy deszcz bomb spada
na Afganistan
i świat kręci się dziko w przestrzeni

nie wierzę
że umrę dzisiaj
a nawet oszaleję

myślę, że zamiast tego
wezmę prysznic

i zwalę konia

[Raegan Butcher – ur. w 1969 roku. Amerykański poeta, reżyser, aktor i wokalista w punkowej kapeli Pale & Skinny. W 1996 roku aresztowany i skazany na osiem lat więzienia. Mieszka w Seattle. 
Wiersz 3 LISTOPADA 2001 pochodzący z tomu Stone Hotel (2003) w przekładzie kolektywu AJJK, Głębokie 11 oraz notkę biograficzną autora przekopiowałem ze strony internetowego pisma HELIKOPTER (11/2013).
Jakiś czas temu Grzegorz Wróblewski polecał mi wiersze Reagana Butchera (skopiowałem sobie wtedy z sieci cały tom Stone Hotel) i miał rację!]

sobota, 2 listopada 2013

ON PRZYJDZIE PO NAS

ON PRZYJDZIE PO NAS (wersety z nieznanego psalmu posła Stanisława Pięty)

Jeżeli myślicie, że dalej bezkarnie będzie można obrażać największe świętości dla katolików,
       to bardzo mylicie się.   

Nadchodzi zmiana.  

Każda czerwona gnida, która uważa, że jest bezkarna, będzie bardzo zawiedziona.

Dobrze mnie posłuchajcie czerwone zgniłki, róbcie tak dalej, a przyjdzie taki dzień, w którym ja
        przyjdę po was.

[źródło: facebook.com i twitter.com]

Tak sobie pomyślałem, że to idealny tekst do cyklu "sobota z poezją". Bo przecież poseł Stanisław Pięta to prawdziwy poeta apokaliptyczny, w całym znaczeniu "z tej ziemi" i nie do podrobienia. Szkoda, że nie wydał jeszcze tomiku, ale jak można sądzić na podstawie innych wersów jego autorstwa, jest po prostu po chrześcijańsku skromny.

piątek, 1 listopada 2013

In Memoriam Eugeniusz Wilczyk [12.08.1931 - 06.03.1991]


Kraków, Kazimierz, ulica Szeroka, przełom lat 50/60 XX wieku. 
Ojciec w otwartych drzwiach bramy prowadzącej na podwórko przed synagogą Wolfa Poppera. 
Na piersiach czechosłowacki Flexaret
(autor fotografii nieznany).

czwartek, 31 października 2013

Czwartek z poezją


Kraków, ul. Księdza Józefa Meiera, 10.08.2013

Śmierć przerwała Twojego życia kliszę...

Poezja.

[Jeżdżąc w maju i czerwcu do Warszawy (przy okazji przygotowań do prezentacji Innego Miasta w Zachęcie), oglądałem ten kapitalny mural podczas wyjazdów z Krakowa, ale na właściwy wiadukt - mimo, że posiłkowałem się maps.googlem.com - trafiłem dopiero za... drugim podejściem.]

środa, 30 października 2013

Środa z Die Stürmer?

Bo chyba tak teraz będzie się nazywać ta grupa malarzy-trolli (ew. The  Stürmers)? Nie wiem co mnie podkusiło, żeby zajrzeć na ich bloga (tzn. wiem, po prostu tradycyjnie zaglądałem na stronę Andrzeja Biernackiego, czołowego tropiciela układu i spisków na rodzimym artystycznym podwórku - to naprawdę rozrywkowa lektura i kliknąłem na ikonkę ich najnowszego posta). Krasnale-Stürmerzy, którzy nieustannie deklarują uwielbiebienie dla Jana Matejki, tym razem zajęli sie fizjonomią i osobą zmarłego przedwczoraj Tadeusza Mazowieckiego. I myślę, że z tym Matejką to oni faktycznie dobrze celują, ale chodzi im najwyraźniej nie o Jana, lecz o nieco młodszego malarza i plakacistę o imieniu Theo (jak kto ciekawy, niech zoogluje to indywiduum - mocne wrażenia gwarantowane). Anonimowe komentarze, jakie pojawiły się pod omawianym postem na ich blogu wskazują, że idzie o właśnie tego patrona artystycznych działań...