niedziela, 6 marca 2016

Nikolaus Harnoncourt nie żyje

Smutno...

[Concentus Musicus Vienna - Arnold Schoenberg Choir - Directed by Nikolaus Harnoncourt.
Live from the Kloster Melk, Benedictine Monastery in Austria, 2000]

sobota, 5 marca 2016

Wiersze zrozumiałe same przez się (sztuk trzy)

Guy Bennett

Jebać ten wiersz

Cóż, teraz, gdy już kupiliście czasopismo,
przyjmując, że to zrobiliście,
możecie z tym wierszem 
zrobić, co chcecie

Wiersz antyimigracyjny

Ten wiersz zjadliwie sprzeciwia się
wszelkiej imigracji,
z wyjątkiem tej, dzięki której
on sam został włączony do niniejszego zbioru.

Wiersz patriotyczny

Albo jesteście z nami
albo z prozaikami.

[przekłady Aleksandry Małeckiej zamieszczone w magazynie ha!art nr 50, Kraków 2015, str. 57]

czwartek, 3 marca 2016

Dwa dni temu dotarł do mnie album Ivana Lutterera

i go sobie z dużą przyjemnością przeglądam.
Np. zdjęcia podwórek na Male Stranie w Pradze. Pamiętam dobrze te krakowskie z końca lat 80., które wyglądały bardzo podobnie. Nie montowano wtedy p... domofonów, można było wejść na podwórko i łazić po skrzypiących pod nogami galeriach. Szkoda, że w tamtym czasie rzadko robiłem zdjęcia.

 [Ivan Lutterer 1954-2001, Studio JB, Lomnice nad Popelkou 2014, str. 36-37]

 [Ivan Lutterer 1954-2001, Studio JB, Lomnice nad Popelkou 2014, str. 38-37]

 [Ivan Lutterer 1954-2001, Studio JB, Lomnice nad Popelkou 2014, str. 42-43]

 [Ivan Lutterer 1954-2001, Studio JB, Lomnice nad Popelkou 2014, str. 44-45]

wtorek, 1 marca 2016

Z okazji Dnia Wyklętych...

[Chris Niedenthal WYBRANE FOTOGRAFIE 1973-1989, Wydawnictwo BOSZ, Olszanica 2014, str. 10/11]

 [Chris Niedenthal WYBRANE FOTOGRAFIE 1973-1989, Wydawnictwo BOSZ, Olszanica 2014, str. 196/197]


[Chris Niedenthal WYBRANE FOTOGRAFIE 1973-1989, Wydawnictwo BOSZ, Olszanica 2014, str. 200/201]

poniedziałek, 29 lutego 2016

CZŁOWIEK, OPRAWCA CZŁOWIEKA

Carl Sandburg

CZŁOWIEK, OPRAWCA CZŁOWIEKA

Widziałem człowieka, oprawcę człowieka,
Polującego z pochodnią w jednym ręku
I z bańką nafty w drugim ręku,
Polującego z bronią, sznurem, kajdankami.

Słuchałem
I wysoki krzyk zadzwonił,
Wysoki krzyk człowieka, oprawcy człowieka:
Dostaniemy jeszcze ciebie, ty skwysynie!

Słuchałem później.
Wysoki krzyk człowieka dzwonił:
Zabić go! Zabić go! Skwysyna!

W porannym słońcu zobaczyłem
Dwa końce czegoś, kadłub dymiący
I ostrzeżenie zwęglonego drzewa:

Więc dostaliśmy go,
skwysyna.

[tak przy okazji jutrzejszego święta (i nie tylko) wiersz w przekładzie Czesława Miłosza z tomu: Czesław Miłosz Przekłady poetyckie wszystkie, Wydawnictwo Znak, Kraków 2015, str.91-92 i oryginał, który skopiowałem ze strony poemhunter.com]


I SAW Man, the man-hunter,
Hunting with a torch in one hand
And a kerosene can in the other,
Hunting with guns, ropes, shackles.

I listened
And the high cry rang,
The high cry of Man, the man-hunter:
We'll get you yet, you sbxyzch!

I listened later.
The high cry rang:
Kill him! kill him! the sbxyzch!

In the morning the sun saw
Two butts of something, a smoking rump,
And a warning in charred wood:

Well, we got him,
the sbxyzch.

niedziela, 28 lutego 2016

PRZEWODNIK PO ZAMINOWANYM TERENIE (Sławomir Elsner)

Sławomir Elsner

LEKCJA SZCZEROŚCI

W Gorzycach pod Wodzisławiem
mieszkałem w jednym pokoju
z człowiekiem,
który ze wszystkich kończyn
miał tylko lewą rękę.

Któregoś dnia zapytał mnie,
dlaczego tak mało mówię.
Po chwili milczenia skłamałem,
że taki już jestem,
a on poprosił, bym podszedł

i mnie tą ręką przytulił.

JEDNO ZDANIE O ŚMIERCI

Smutne są sytuacje,
kiedy bierzesz numer telefonu
od pielęgniarki,
która ma nocną zmianę
na oddziale intensywnej terapii
(gdzie leży twój ojciec);
potem wracasz do domu
i po dwóch godzinach,
w momencie kiedy obejmujesz
szlochającą matkę,
ktoś do ciebie dzwoni
z tego numeru.

[wiersze Sławomira Elsnera przepisałem z książki: PRZEWODNIK PO ZAMINOWANYM TERENIE. HELIKOPTER, antologia tekstów z lat 2011-2015, wybór i opracowanie - Krzysztof Śliwka, Marek Śnieciński, Ośrodek Postaw Twórczych / Biuro Festiwalowe IMPART, Wrocław 2016, str. 79 i 332]

sobota, 27 lutego 2016

Lech Wałęsa

nie jest (nigdy nie był) bohaterem mojej bajki. Ciągle mam w pamięci jego prostackie wypowiedzi na wiecach podczas kampanii prezydenckiej w 1990 roku… Jednakże to, co się od mniej więcej od tygodnia wyrabia po skonfiskowaniu dokumentów w domu zmarłego generała tajnej policji PRL, to klasyczny proceder wpuszczania gówna w wentylator. Instytut Amnezji Narodowej - bo tak raczej powinna się ta firma nazywać - esbeckie kwity znalezione „szafie Kiszczaka” udostępnia do wglądu szerokiemu gronu odbiorców bez jakiejkolwiek weryfikacji ich autentyczności, zaś prawicowe szczujnie (wpolityce.pl, niezalezna.pl, fronda.pl, pch24.pl, prawy.pl. rebelia.pl, telewizjarepublika.pl) urządzają na swych platformach informacyjnych klasyczne seanse nienawiści (aluzja do Roku 1984 George Orwella całkowicie nieprzypadkowa). Np. niedawno jeden z etatowych cyngli (z litości pominę jego personalia, bo trudno go określić mianem dziennikarza), domagał się „zwołania publicznego, transmitowanego na żywo sądu obywatelskiego w sprawie szafy Kiszczaka”… No cóż, jeśli sąd to i wyrok, a jeżeli wyrok to także transmitowana w czasie rzeczywistym jego egzekucja?



Mam na regale z książkami dwa albumy fotograficzne wydane w 1990 roku. Pierwszy z nich to: Polska. Sierpień 1980-sierpień 1989 Erazma Ciołka, drugi: Fotografie 1980-1989 Stanisława Markowskiego. Ponieważ oba wydawnictwa traktują o solidarnościowej opozycji, policzyłem więc ile można w nich znaleźć zdjęć, na których pojawia się Lech Wałęsa… U Ciołka – 32 fotografie, u Markowskiego – 7.


   [Stanisław Markowski Fotografie 1980-1989]

[Stanisław Markowski Fotografie 1980-1989]

[Erazm Ciołek Polska. Sierpień 1980-sierpień 1989]

 [Erazm Ciołek Polska. Sierpień 1980-sierpień 1989]

  [Erazm Ciołek Polska. Sierpień 1980-sierpień 1989]

 [Erazm Ciołek Polska. Sierpień 1980-sierpień 1989]

Co ciekawe w żadnej z tych książek nie widać twarzy Lecha Kaczyńskiego (nasza lunatyczna prawica wybrała go pośmiertnie na rzeczywistego przywódcę związku i autora obalenia komunizmu w Polsce), lecz owszem na czwartej stronie okładki albumu Polska. Sierpień 1980-sierpień 1989, za plecami ówczesnego szefa Solidarności pojawia się za to fizjonomia naszego umiłowanego Słońca Żoliborza, który cztery lata później zorganizował wiec przed Belwederem, gdzie spalono kukłę Lecha Wałęsy.


piątek, 26 lutego 2016

Johanna Diehl "Ukraine Series"

Wczoraj dotarła do mnie z Niemiec przesyłka z albumem Johanny Dhiel. Książkę tę, ale w wersji niemieckojęzycznej, pokazał mi podczas niedawnego pobytu w Berlinie Tomasz Sosiński (jest on m.in. autorem przekładów wierszy Krzysztofa Jaworskiego w niemieckim wydaniu naszego Kapitału), a teraz sprezentował mi jej angielską edycję (DZIĘKI!!!). Podróżując po Ukrainie Johanna Diehl zrobiła serię podobną do mojego Niewinnego oka, tyle że zlokalizowane na tamtejszym terenie synagogi sfotografowała wyłącznie od środka, no i nie wszystkie. Całość robi mocne wrażenie, co zresztą widać na zdjęciach poniżej. O książce i projekcie Johanny Diehl Ukraine Series wkrótce jeszcze więcej na hiperrealizmie.

 Johanna Diehl z cyklu Ukraine Series, Novoselitisia I, 2013, c-Print, framed, ed. 5 + 1ap, 126x159 cm

Johanna Diehl z cyklu Ukraine Series, Braclav, 2013, c-Print, framed, ed. 5 + 1ap, 126x159 cm

  Johanna Diehl z cyklu Ukraine Series, HorodenkaI, 2013, c-Print, framed, ed. 5 + 1ap, 126x159 cm

Johanna Diehl z cyklu Ukraine Series, Halyc, 2013, c-Print, framed, ed. 5 + 1ap, 106x134 cm
Johanna Diehl z cyklu Ukraine Series, Bila Cerkva, 2013, c-Print, framed, ed. 5 + 1ap, 106x134 cm

czwartek, 25 lutego 2016

PRZEWODNIK PO ZAMINOWANYM TERENIE (2)


Lubię te dwa teksty.

[Coś kolory mi się nieco dziwne wyświetlają, gdyż albowiem mam nieskalibrowany monitor... Co wynika z faktu wymiany kompa, który licznymi przestojami w pracy dawał mi ostatnio znać, że pora na odpoczynek w krainie swobodnych bajtów i pikseli (co jednak w naszych realiach oznacza utylizację w jakimś biednym państewku w Afryce...). No więc, nowy komp (na poprzedniku opracowałem wszystkie swoje projekty, począwszy od pierwszego częściowego pokazu Życia po życiu w Galerii 2ΠR w Poznaniu w 2005 roku...), nowy system operacyjny, nowy Photoshop, Lightroom (wszystko na legalu) i konieczność nabycia nowego kalibratora, ponieważ stary Spyder2 (kupiony właśnie przy okazji wspomnianej wystawy w 2ΠR) niejako lojalnie także odmówił współpracy. Szkoda, że komputery żyją równie krótko jak niektóre psy...]

środa, 24 lutego 2016

PRZEWODNIK PO ZAMINOWANYM TERENIE (Marcus Slease)

Marcus Slease

FABRYKA TURBIN ALSTOM
(Elbląg, Polska, 19 listopada 2009 r.)

wstać
o 6
nasypać kawy
do filiżanki
zamieszać
to się nazywa kawa po turecku
ale nią nie jest
wyjść
na deszcz
minąć chłopaka z łopatą
włosy i kości
okazać dokument
wbiec do sali
uczyć 
negocjacji
wrócić 
do domu
zjeść płatki

ELBLĄG>KATOWICE>ELBLĄG

starzy żule
trzymają twarze 
w dłoniach


ZALEW WIŚLANY
(część polska)

oda do bikini
zapiekanki
lepsze niż soczysta
polędwica

[wiersze Marcusa Slease'a w przekładzie Adama Zdrodowskiego z książki: PRZEWODNIK PO ZAMINOWANYM TERENIE. HELIKOPTER, antologia tekstów z lat 2011-2015, wybór i opracowanie - Krzysztof Śliwka, Marek Śnieciński, Ośrodek Postaw Twórczych / Biuro Festiwalowe IMPART, Wrocław 2016, str. 16-17]



wtorek, 23 lutego 2016

PRZEWODNIK PO ZAMINOWANYM TERENIE (1)

czyli antologia sprokurowana przez Krzysztofa Śliwkę (są to teksty, jakie pojawiły się w internetowym miesięczniku HELIKOPTER) właśnie do mnie dotarła. Z czego niezmiernie się cieszę i w związku z powyższym wklejam widoczną niżej fotkę z jednym z trzech moich setów.


Właściwie to pewnego czasu mam gotową książkę (pierwszą jej wersję czytał Krzysiek Jaworski i udzielił mi pewnej istotnej wskazówki), tylko nie wiem, co z tym wszystkim zrobić i gdzie? I czy w ogóle? ITD.

poniedziałek, 22 lutego 2016

KSIĄŻ WIELKI revisited

Dzisiaj rano w drodze do Kielc.
Tak myślałem, że w końcu ten dach się zawali.
Bo po co miałby go ktoś naprawiać? A przede wszystkim dla kogo?
Synagoga w Książu Wielkim powstała w 1846 roku i dwukrotnie była mocno zniszczona - w wyniku działań wojennych w 1915 i w efekcie pożaru w 1935 - a po każdej z tych katastrof była odbudowana.
W czasie okupacji jej wnętrze zostało zdewastowane przez Niemców.
Po 1945 roku pełniła funkcję magazynu Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska".



niedziela, 21 lutego 2016

CHCEMY WYJECHAĆ Z WAKSMUNDU

CHCEMY WYJECHAĆ Z WAKSMUNDU (nieznany wiersz
Ministra Obrony Narodowej wygłoszony nad grobem
Józefa Kurasia ps. „Ogień” w 69 rocznicę śmierci bandyty)

Polska armia jest dumna,
że może mieć w swoich szeregach
żołnierzy niezłomnych,

których nazwano wyklętymi. Wyklętymi
dlatego, że byli niezłomni.

To oni są dziś źródłem dzisiejszego
wojska polskiego.

To ich tradycja,
ich dokonania
i ich męstwo są wartościami
wojska polskiego.

Są wartościami,
na których będziemy budowali
siłę armii
i siłę Polski.

Z tym przesłaniem
chcemy wyjechać z Waksmundu.

[źródła m.in.: parezja.p, niezalezna.pl, wpolityce.pl]