Gostków (do 1945 roku Giesmannsdorf) na Dolnym Śląsku, powiat wałbrzyski, gmina Stare Bogaczowice.
poniedziałek, 11 stycznia 2016
niedziela, 10 stycznia 2016
sobota, 9 stycznia 2016
KU PRZYSZŁOŚCI
Katoendeku miły? ;))
Wspomnieć też należy wersję z 1993 roku, w której Dezerterowi towarzyszy Kasia Nosowska, a refrenowe zawołanie ma formę "Kapitalisto miły".
W swoim zbiorze winyli mam oczywiście tonpressowską EPkę z 1983 roku.
To może jeszcze jeden kawałek Dezertera (z płyty Kolaboracja), też jakoś na czasie...
czwartek, 7 stycznia 2016
Familie Ullrich
z Gostkowa (primo voto Giesmannsdorf) na Dolnym Śląsku. Kim byli? Nie mam pojęcia...
Bliższych danych personalnych - co widać na zdjęciu - brak.
To zresztą i tak jedyny w miarę kompletny nagrobek na cmentarzu przy dawnym kościele ewangelickim w Gostkowie.
Sam kościół - obecnie ruina bez dachu - to interesująca budowla z 1785 roku we wczesnoklasycznym stylu z pięknym późnobarokowym portalem.
Stojące tutaj budynki sprzed 1945 świadczyć mogą, że miejscowość tę przed wojną zamieszkiwali ludzie stosunkowo zamożni. A teraz...
Wybrałem się tutaj dzisiaj na rekonesans i zrobiłem trochę roboczych zdjęć. Jak wrócę do Krakowa w niedzielę, to zrzucę z karty obrazki i zamieszczę na hiperrealizmie wybór co ciekawszych klatek. Uprzedzam, że są to kadry o drastycznym charakterze...
[2016-01-07 12:06]
wtorek, 5 stycznia 2016
NATURALISTYCZNO-EKSPRESJONISTYCZNY
NATURALISTYCZNO-EKSPRESJONISTYCZNY (nieznany wiersz Anny Kałuży,
którego
podmiot liryczny zajmuje się uprzywilejowanym kodem,
pracującym na obraz
rzeczywistości traumatycznej, śmiertelnej i
„strukturalnie” przemocowej)
Sporo też książek,
w których uprzywilejowany kod
naturalistyczno-ekspresjonistyczny pracuje
na obraz rzeczywistości traumatycznej, śmiertelnej
i „strukturalnie” przemocowej.
(Oczywiście
można podobne systematyzacje przeprowadzać z
zastrzeżeniem,
że różny jest w tych książkach stopień fatalizmu
unoszącego się nad ludzkim życiem).
poniedziałek, 4 stycznia 2016
55
To sobie tak solenizancko zadedykuję ;)
(Tak w ogóle, to jedna z pierwszych klatek zarejestrowanych świeżo nabytym zeissowskim Milvusem 35/2).
[Słomniki, ul. Kościuszki -- 17.12.2015]
I już wyjaśniam kwestię bohaterstwa, które oczywiście nie potrzebuje tego (domyślni czytelnicy hiperrealizmu z pewnością się spodziewali takiej wykładni), co namalowno na drzwiach domu na sprzedaż:
Rafał Wojaczek
Piosenka bohaterów VII
Żadnej nie żywiąc nadziei zapłaty,
Melancholijne szczęście odnalazłszy
W zaplutym barze, gdzie nam w kufel patrzy
Śmierć, wartę przy nas odprawiając czujną.
Której my z kufla naszego zarówno
Pić pozwalamy, nie dbając o koszty,
Choć, że brakuje nam dziesięciu groszy,
Już się z nas śmieje ten naród pobożny,
Dobrze ubrany oraz odżywiony,
Który z kościoła wyszedł i na obiad
Zdążając piwem apetyt podostrza;
Więc, choć nie wierząc, że ktoś kupić zechce,
Zapisujemy ten wiersz na serwetce
Ołówkiem od kelnerki pożyczonym.
niedziela, 3 stycznia 2016
Dla Adolfa Eichmana
Primo Levi
Dla Adolfa Eichmana
Pędzi wiatr swobodny po naszych równinach,
Odwiecznie żywe morze faluje u naszych brzegów.
Człowiek nawozi ziemię, ziemia daje mu kwiaty i owoce:
Żyje w trudzie i radości, ma nadzieję i bojaźń, płodzi słodkie dzieci.
...I przyszedłeś ty, nasz cenny wrogu,
Ty, jałowe stworzenie, człowieku w konturze śmierci.
Jaki słowa dziś znajdziesz przed tym naszym gremium?
Przysięgniesz na boga? Na jakiego boga?
Wskoczysz wesoło do grobu?
Czy się użalisz, jak u kresu żali się człek pracowity,
Któremu życie było za krótkie jak na dzieło jego zbyt długie,
Na ponure twe dzieło nieukończone,
Na trzynaście milionów, które jeszcze żyje?
Synu śmierci, nie życzymy ci śmierci.
Obyś żył tak długo, jak nikt nigdy nie żył:
Obyś przeżył bezsennych pięć milionów nocy,
A co noc niech nawiedza cię skarga każdego, co widział,
Jak drzwi zamknięte odcinają powrót,
Jak wokół ciemnieje, a powietrze zaludnia się śmiercią.
20 lipca 1960
[wiersz w przekładzie Jarosława Mikołajewskiego z tomu: Primo Levi Ocalały. Wybór wierszy/Il superstite. Poesie scelte, Wydawnictwo Austeria, Kraków-Budapeszt 2014, str. 34. Czytam właśnie ten tomu i poruszony powyższym tekstem przepisuję go na blogu, oczywiście bez żadnych aluzji do bieżących wydarzeń politycznych...]
piątek, 1 stycznia 2016
"Niewinne oko nie istnieje" w kolekcji Muzeum Historii Żydów Polskich "Polin" w Warszawie
A właściwie to Niewinne oko nie istnieje revisited. Przy okazji wystawy Wojciech Wilczyk: (nie)widzialne/(in)visible wybraliśmy Arturem Tanikowskim pięć posynagogalnych obiektów, które od czasu zakończenia pracy nad projektem Niewinne oko nie istnieje poddane zostały zabiegom rewitalizacyjnym. Początkowo do tego pomysłu odnosiłem jednak sceptycznie, ale gdy zobaczyłem zdjęcia powieszone w parach na ścianie, zdanie zmieniłem.
Fotografie mają wymiary 70x70cm i zostały wydrukowane na papierze bawełnianym Hahnemühle Photo Rag 308.
Ostrów Wielkopolski, synagoga, 28.03.2008/26.08.2015
Płock, synagoga, 10.02.2008/27.08.2015
Sokołów Małopolski, 01.11.2007/03.08.2015
Żarki, synagoga, 04.12.2008/29.08.2015
środa, 30 grudnia 2015
zmierzch na osiedlu rakowiec
Michał Kaczyński
zmierzch na osiedlu rakowiec
ryk samolotu świdruje
uszy tych którzy samolotem
nigdy nie polecą
ci z okęcia i teneryfy
i czterech mężczyzn
wokół samochodu na kanale
w małym szemranym warsztacie
nieprawdziwy lot
jadę rowerem jest chłodno
27 rok czuję zapach tego zmierzchu
na bazarze mężczyzna opowiada sprzedawcy
o nieudanej śmierci swojej żony
00.11.02. warszawa
[Taki wierszyk na koniec roku. Z tomu: Michał Kaczyński Warszawa płonie, Lampa i iskra Boża, Warszawa 2002, str. 43. Rodzima krytyka jakoś niespecjalnie się interesuje tą poezją i myślę, że niesłusznie. No ale, jak się poczyta rozmaite sporządzane przy okazji końcówki 2015 literackie rankingi, to ręce opadają (i nie tylko one...). Można jednak mieć też z tego niezłą bekę i obstawiać, z której uczelni wychodzą większe krytyczne pierdolety. W moim osobistym rankingu naukowcy z Uniwersytetu Ślaskiego w Katowicach i ich koleżanki/koledzy z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu idą łeb w łeb ;))]
wtorek, 29 grudnia 2015
Comandante
Grzegorz Wróblewski
Comandante
Czas leczy rany.
Stół nakryty jest
białym obrusem.
LZS
Lojalne.
Zdyscyplinowane.
Społeczeństwo.
Minimalizm
W bólu
wojny
znalazła drogę
do nadziei
(W kinach
od piątku)
[wiersze przetłumaczone z duńskiego przez Bogusławę Sochańską pochodzą z tomu: Grzegorz Wróblewski Wanna Hansenów, Wydawnictwo Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, Poznań 2013, str. 11, 12, 13]
niedziela, 27 grudnia 2015
2000
Primo Levi
2000
Tysiąc plus tysiąc: meta,
Biała nić wełny, już nie tak daleka,
A może czarna albo czerwona. Któż może to wiedzieć?
Wiedzieć to nieszczęście. Nie jest dana próba
Pytania Babilonii o liczby.
11 stycznia 1982
[wiersz w przekładzie Jarosława Mikołajewskiego z tomu: Primo Levi Ocalały. Wybór wierszy/Il superstite. Poesie scelte, Wydawnictwo Austeria, Kraków-Budapeszt 2014, str. 44]
czwartek, 24 grudnia 2015
KOMUNIKAT ŚWIĄTECZNY
z pewnego portalu, którego rozszerzona nazwa zawiera prefiks po-.
Nie mam pojęcia czy rodzimi antropolodzy kultury zajmują się analizą takich palimpsestów, które częściowo z automatu (choć jest to przecież przez kogoś programowane) powstają na stronach w sieci? Jeżeli nie, to powinni. Bardzo to zresztą przypomina ojczysty krajobraz, chaotyczny i pełen sprzecznych komunikatów (i nie tylko wszechobecny w nim outdoor mi tu idzie), a przecież "portal po...ny" jest polski aż do bólu (a nawet bulu...). Przy okazji, zdjęcie będące zapowiedzią skróconego kursu filetowania "świątecznej rybki", jakoś dziwnie i niepokojąco przypomina jeden z kibicowskich murali z poprzedniego wpisu (fotografia w środku lewej kolumny). WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!
środa, 23 grudnia 2015
ŚWIĘTA WOJNA w kolekcji Zachęty Sztuki Współczesnej w Szczecinie
Od wczoraj. Bardzo się z tego faktu cieszę.
Kolejno od lewej do prawej, z góry na dół (wszystkie zdjęcia w rozmiarach 43x100cm - wydruk archiwalny atramentami pigmentowymi na papierze bawełnianym Hahnemühle Photo Rag 308):
Chorzów (Chorzów II, ''Cwajka''), ul. Pudlerska, 04.12.2009.
Katowice (Giszowiec), ul. Wojciecha, 14.10.2013.
Katowice (Szopienice), ul. Józefy Kantorówny,
15.05.2012.
Kraków (Bieńczyce), ul. Xawerego Dunikowskiego,
12.11.2009.
Kraków (Podgórze - Stary Płaszów), ul. Płaszowska,
12.10.2013.
Kraków (Prądnik Czerwony - Olsza II), ul. Stanisława
ze Skalbmierza, 24.02.2010.
Łódź (Bałuty-Teofilów), ul. Rojna, 19.01.2014.
Łódź (Polesie-Koziny), ul. Wapienna, 07.03.2014.
Łódź (Polesie-Stare Polesie), ul. Romualda
Mielczarskiego, 24.03.2014.
Zabrze (Rokitnica), ul. Młodzieżowa, 15.01.2013.
wtorek, 22 grudnia 2015
MOC TRUCHLEJE...
Zapuszczam wczoraj żurawia na bloga Łukasza Knitera i znajduję takie zdjęcie!
Łukasz Kniter, z cyklu Sacrum
Jego projekt Sacrum kapitalnie się rozwija. Przesiadka na średnioformatową kamerę Silvestri, która daje możliwość shiftowania, była jak widać słuszną decyzją. Widać też jednak, że autor tego cyklu nie nadużywa możliwości przesuwania osi optycznej i podobnie jak wcześniej - przy użyciu Mamiyi 7 - ustawiając kadr, rozgrywa kompozycję znaczącym pierwszym planem. Brawo!
poniedziałek, 21 grudnia 2015
GÓWNO - JA CIĘ NIE LUBIĘ [OFICJALNE WIDEO]
Rzeczony utwór zespół Gówno zadedykował wczoraj na popularnym portalu społecznościowym Pawłowi Kukizowi. Myślę, że całkiem akuratnie i niekoniecznie w odniesieniu do najświeższych wyczynów pana posła....
Subskrybuj:
Posty (Atom)














