Książka miała nakład w wysokości 500 szt. Minęło właśnie 20 lat od jej wydania... Chyba powinienem pomyśleć o ripleju?
wtorek, 11 czerwca 2024
poniedziałek, 10 czerwca 2024
Poranny spacer po dzielni
Coś się nam rozplenili ostatnio neonaziole na murach... Wykorzystują kotwicę Polski Walczącej, żeniąc ją z krzyżem celtyckim i endeckim hasłem o "Wielkiej Polsce". Liczą tutaj na krótką pamięć społeczną (i historyczną), bo przecież, ci co w czasie II wojny światowej utożsamiali się z pierwszym z wymienionych symboli, strzelali do tych, których mentalni spadkobiercy wykorzystują celtyka. Niezależnie od tego, czy zrobiły to ruskie onuce, czy też - za przeproszeniem - "szczerzy patrioci" - Władymir Władymirowicz lubi to (obstawiam jednak tych pierwszych, bo zaglądnąłem na podany na murze adres strony internetowej). Źyczenie "śmierci wrogom Ojczyzny" jest o tyle problematyczne, że celuje w autorów tych bazgrołów...
sobota, 8 czerwca 2024
Ponieważ nie poważam polskiej fotografii sprzed 1989 roku
wyłączając Zofię Rydet (i jej Zapis socjologiczny) oraz Eustachego Kossakowskiego (i jego 6 mètres avant Paris), nie mogłem obojętnie przejść obok tej prowokacji ;))
Książką - jak widać - jest ogromna i w razie czego, można się nią bronić przed agresją osoby agresywnej (no chyba, że przeciwnik także posiada ten tom...)..
[Patrząc od lewej - Maciej Szymanowicz, Witold Kanicki i Dorota Łuczak - autorzy tomu i prowadzący spotkanie w MUFO - Paweł Brożyński]
No dobra, spotkanie zaliczyłem (6 czerwca 2024), to co mówili twórcy antologii mnie zaciekawiło, więc drogą kupna nabyłem stosowny egzemplarz ich dzieła, jakkolwiek na razie pozostaję przy opinii wyrażonej w tytule posta.
Dajcie więcej Bułhaka, Wilczyk to wytrzyma...
---
Aktualizacja (14:10) - Po namyśle wyłączyłbym też Henryka Poddębskiego, jakkolwiek nie miał ci on szczęścia do wydawców. Te dwa albumy z jego fotografiami, jakie się ukazały w ostatniej dekadzie, to niestety porażka...
Aktualizacja (15:53) - No i też może Witkacego.
Aktualizacja (16:19) - Z pewnością też tatrzańskie zdjęcia Mieczysława Karłowicza. Autor "Powracających fali" znacznie ciekawiej wypada jako fotograf, niż neoromantyczny kompozytor... Tzn. myślę, że jego fotografie są bardziej do przodu.
Aktualizacja (9.06.2024 06:22) - I oczywiście wyłączam mojego ojca, świetnego fotografa, którego jednak nigdy nie zaliczyłbym do grona tych, za przeproszeniem, fotografików... Trochę się tych wyjątków uzbierało. Myślę, że lekturę książki zacznę od czasów papy Bułhaka, czyli części napisanej przez Maćka Szymanowicza, gdyż mam do autora "Fotografii ojczystej" - by tak to nazwać - stosunek osobisty ;)
Aktualizacja (09:39) - Wyłączę też: Chrisa Niedenthala, Krzysztofa Pawelę i Mariana Schmidta.
Aktualizacja (21:16) - Wyłączenie dotyczy też oczywiście Anny Beaty Bohdziewicz.
czwartek, 6 czerwca 2024
DOBRA ZMIANA
Sytuacja z tym płotem na Młynówce Królewskiej w Krakowie wygląda trochę tak jak historia ze szkolnego wierszyka, którego nie wiedzieć czemu minister Przemysław Czarnek nie umieścił w kanonie lektur szkolnych. A przecież utwór ten wyraża żywotne treści... i tu przerwijmy.
A było to tak,
bociana j*bał szpak.
A potem była zmiana,
szpak j*bał bociana.
środa, 5 czerwca 2024
W najnowszym Kwartalniku Fotografia
Który się właśnie drukuje, zamieszczona będzie rozmowa o książce Zwyczajne miasto, jaką przeprowadził ze mną Waldemar Śliwczyński. Premiera pisma, albumu i wystawy 14 czerwca. Serdecznie zapraszam do nabywania Kwartalnika Fotografia i do lektury!
wtorek, 4 czerwca 2024
Inskrypcja na pomniku pańszczyźnianym w Goździelinie
[29.03.2022]
Jak widać, w ciągu szesnastu miesięcy zmieniłą się malatura betonowej barierki... W przypadku krzyży i kapliczek jest to zjawisko permanentne. Wiele z nich (oraz towarzysząca im infrastruktura: barierki, ogrodzenia) jest malowanych co rok na nowo. Dobrze, że w przypadku pomnika pańszczyźnianego z Goździelina nikt nie wpadł na pomysł, żeby pociągnąć pobiałą wapienną lub olejną farbą cokół tego unikalnego monumentu. Anonsowana w tytule wpisu inskrypcja na pomniku ma treść następującą:
Dzięki
czyniąc
MATCE
NAJŚWIĘTSZEJ
i
NAJJAŚNIEJSZEMU
ALEXANDROWI
II
Cesarzowi
Wszech Rossyi
Królowi
Polskiemu
Za
usamowolnienie w 1864 r.
Na
dowód tej wdzięczności
Włościanie
Gminy Bodze-
chów
Pomnik ten w r. 1865
wyztawili.
Widoczne poniżej napisu przedstawienie chłopa orzącego ziemię pługiem, zaprzęgnietym do pary wołów, nawiązuje do ikonograficznego motywu Izydora Oracza.
poniedziałek, 3 czerwca 2024
Pomnik pańszczyźniany w Goździelinie
[1.08.2023]
Jest to posadowiona na cokole figura Matki Boskiej z 1865 roku. W następnym odcinku przytoczę tekst inskrypcji, jaka znajduje się na pomniku.
niedziela, 2 czerwca 2024
Polski głos rozsądku
Jak widać na poniższym obrazku - tak wspaniały wynalazek jakim jest Photoshop - pewnym (eufemizm) osobowościom (eufemizm) nic (eufemizm) nie pomoże (eufemizm). Po ujrzeniu "polskiego głosu rozsądku" zrobiło mi się słabo...
piątek, 31 maja 2024
Lubię
dziennik Antoni White w świetnym "numerze diarystycznym" Literatury na Świecie, nr 03-04/2024 (632-633).
poniedziałek, 27 maja 2024
niedziela, 26 maja 2024
L'inferno (1911)
Miejscami wygląda to jakby film nakręciła ekipa Monty Phytona, np. scena z hrabią Ugolino i synami... Kiedy indziej przypominają mi się filmy Georgesa Mélièsa. No ale, czy jest to aż tak wielka porażka, jak próba przekładu La Divina Commedia wolnym wierszem, której dokonał niedawno Jarosław Mikołajewski (ilustrujące go/ towarzyszące mu zdjęcia Jacka Poremby litościwie pominę)? Reżyserzy Francesco Bertolini i Adolfo Padovan nie mieli łatwego zadania w czasach kina niemego... Może za dużo też tych wizualnych wpływów Gustava Doré? Piekielne lata 1914-1918 mogły by być dla nich dobrą inspiracją.
piątek, 24 maja 2024
środa, 22 maja 2024
wtorek, 21 maja 2024
Dawno temu w Sejnach
Krzysztof Jaworski, świetny poeta (posiadacz w 2003 roku aparatu cyfrowego chińskiej produkcji z matrycą o rozdzielczości aż 1 Mpix), z którym odbywaliśmy wtedy w Suwałkach i okolicach promocyjny tour naszej książki Kapitał, okazał się być - jak widać - także niezłym fotografem... Zeskanowałem ostatnio filmy z tego wyjazdu i jest tam - jak mówi pewna moja znajoma - dużo dobra.
niedziela, 19 maja 2024
Krzyż pańszczyźniany w Baszni Dolnej (po odczyszczeniu)
Teraz już bardziej wyraźnie widać inskrypcję (Litera „г” może oznaczać w zapisie cyrylicą także cyfrę „3”):
СЕЙ
КРЕСТЪ
ПОЛО
ЖЫЛА
ГРОМА
ДА БАШ
НИ
ВЪ ПА
МЯТЬ
НАДАННI
СВОБОДИ
CЪ
Г гo MAЯ
1848.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















