coraz bardziej cieszą mnie takie znaleziska. Olsztyn wczoraj. Ulica Synów Pułku i okolice:
czwartek, 5 lutego 2015
wtorek, 3 lutego 2015
Mishka Hanner "No Man's Land"
Już przy okazji oglądania 9-Eyes Jona Rafmana zauważyć można było sporą liczbę przydrożnych prostytutek. No tak, nie ma w tym nic dziwnego, skoro googlowóz porusza się szlakami komunikacyjnymi, przy których panie czekają na klientów. Tyle, że Rafman wybierając obrazy ze street view nie utworzył katalogu poświęconego im wyłącznie. Oglądając serię No Man's Land Mishki Hannera, który ze wspomnianego serwisu wybrał właśnie kadry z tirówkami i mając w pamięci zdjęcia z albumu The Waiting Game Txema Salvansa widać jednak wyraźną przewagę tradycyjnej fotografii nad tą, jaką jest w stanie wyprodukować zaprogramowany robot. Sytuacja zmienia się jednak, kiedy oglądamy film No Man's Land (Road Movie), który towarzyszył galeryjnej prezentacji projektu Hannera, chociaż jego poklatkowa narracja składa się też z kadrów rejstrowanych przez dziewięciooczną optykę googlowozu.
Mishka Hanner, No Man's Land - Carretera de Fortuna, Murcia, Spain
Mishka Hanner, No Man's Land - Carretera de Gandía, Oliva, Valencia, Spain
Mishka Hanner, No Man's Land - Carretera
de Olot, Crespià, CT, Spain
Mishka Hanner, No Man's Land - Contrada Vallecupa, Colonnella, Abruzzi, Italy
Mishka Hanner, No Man's Land - Carretera de Rubí, Terrassa, Spain
Mishka Hanner, No Man's Land - Carretera de Fortuna, Murcia, Spain
Mishka Hanner, No Man's Land - Carretera de Gandía, Oliva, Valencia, Spain
Mishka Hanner, No Man's Land - Contrada Vallecupa, Colonnella, Abruzzi, Italy
Mishka Hanner, No Man's Land - Carretera de Rubí, Terrassa, Spain
poniedziałek, 2 lutego 2015
niedziela, 1 lutego 2015
Txema Salvans "The Waiting Game"
Na informację o książce The Waiting Game trafiłem przypadkowo. Szukałem na amazonie katalogu Josefa Sudka Nordbohmen (jest w nim materiał wydrukowany przez Kanta w albumie Smutna Karjina w 2004 roku) i w pasku propozycji obok Taxonomy of a Landscape Victorii Sambunaris wyświetliła mi się okładka nieznanej mi książki. Oczywiście klinąłem na miniaturkę i w ten sposób dowiedziałem się o projekcie hiszpańskiego fotografa. Rzecz traktuje o przydrożnych prostytutkach, które w Polsce nazywane są "tirówkami", aczkolwiek nie tylko kierowcy wielotonowych ciężarówek korzystają z ich usług. Materiał zarejestrowany przez Salvansa jest mocny i zapewne żadnego widza nie pozostawi obojętnym. Temat oczywiście posiada swój ciężar gatunkowy, ale też został świetnie zarejestrowany. Podczas prezentacji galeryjnej zdjęcia te pokazywano oprawione w białe ramy i szkło, co - jak należy przypuszczać - miało nieco prowokacyjny charakter, ale też same obrazy, na których samotne kobiety siedzące przy hiszpańskich drogach czekają na klientów, to zdecydowanie kawał dobrej fotografii! Wszystkie kadry Salvansa są idealnie ustawione i nieprzypadkowe, co sprawia, że zapis ten tym silniej może działać na widzów. Chapeau bas!
Txema Salvans The Waiting Game
Txema Salvans The Waiting Game

sobota, 31 stycznia 2015
Morświny
Grzegorz Wróblewski
Morświny
Dziurawe pomosty...
Płynę zaplątany w wodorostach.
Na brzegu życie dwunożnych.
Ktoś rzuca kamieniem.
Jestem dziś słony.
Nie nadaję się na grill.
------------------------------
Wiersz rozpoczynający tom Kosmonauci (wyd. Biuro Literackie, Wrocław 2015), a dalej jest tak samo dobrze. 38 świetnych tekstów! Duże brawa!
[na okładce wykorzystano obraz Grzegorza Wróblewskiego Two Years Ago, Today]
piątek, 30 stycznia 2015
Chińska litera
czyli ideogram i zaskakujący Adam Ważyk w wierszu z pierwszej połowy lat '50.
[skan z tomu: Adam Ważyk Wiersze i poematy, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1957]
czwartek, 29 stycznia 2015
O "Świętej Wojnie" na spotkaniu w MOCAK-u w czwartek 15 stycznia 2015 roku - zapis wideo
W spotkaniu wzięła też udział Magdalena Zych (Instytut Etnologii i
Antropologii Kulturowej UJ), a prowadziła Justyna Nowicka (Radio Kraków).
ZAPRASZAM DO OGLĄDANIA!
środa, 28 stycznia 2015
Victoria Sambunaris "Taxonomy of a Landscape"
Ciągle nie mogę się wypisać z Facebooka (i szlag mnie trafia podczas lektury rozmaitości, jakie tam się publikuje)...
Ale może to i dobrze, bo np. z opóźnieniem dotarłyby do mnie wieści o książce Victorii Sambunaris... Na całe szczęście informację o tej publikacji udostępnił Aleksander Wasilewski.
Świetne zdjęcia, kapitalne podejście do tematu, co zresztą zapowiada tytuł wydanego w 2014 roku albumu Taxonomy of a Landscape. Systematyka krajobrazu... Idealne trafienie w punkt! I żadnej "fotogenii", "pejzaży wewnętrznych" i innych tego typu bzdur...
No to może teraz zdjęcie, które najbardziej mi się spodobało:
wtorek, 27 stycznia 2015
Mark Ruwedel "We All Loved Ruscha (15 Apartments)"
i ja się dołączam. Powodowany tym samym uczuciem zarówno do Eda Ruschy, jak i do Marka Ruwedela (jestem szczęśliwym posiadaczem albumu Westward the Course of Empire, o którym zresztą już kiedyś tutaj pisałem).
Mark Ruwedel We All Loved Ruscha (15 Apartments), 2012 [Yossi Milo Gallery]
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Czy portal fronda.pl redagują antysemici i analfabeci?
Wygląda na to, że jedno nie wyklucza drugiego... Lub inaczej rzecz ujmując, jedno z drugim idzie w parze...
Nie raz przyznawałem się na hiperrealizmie, że czytuję prawicową prasę dla beki. No i co dziasiaj znalazłem na czołowym nośniku poświęconym? A coś takiego:
Widoczna po lewej stronie grafika to nieco podkadrowny nazistowski antysemicki plakat z 1943 roku, który w oryginale wygląda tak:
W latach 1937-38 w Winnicy NKWD wymordowało ok. 9000 Ukraińców. Ślady masakry odkryli Niemcy w maju 1943 roku i wyprodukowali ten propagandowy plakat, na którym bolszewicki komisarz z naganem w łapie i gwiazdą na czapce został obdarzony przez anonimowego grafika fizjonomią rodem z antysemickich karykatur.
Czyżby ludzie z portalu fronda.pl ciągle załapywali się na fantazmat żydokomuny?
sobota, 24 stycznia 2015
SKOŃCZONOŚĆ ŚWIATŁA
Grzegorz Wróblewski
SKOŃCZONOŚĆ
ŚWIATŁA
Pies
Lucky zaczyna niepokojąco długo spać.
Wypada
mu sierść. Właściciel przegląda się w lustrze.
Kto
kogo wyprzedzi?
----------------------------
Jeszcze jeden piękny wiersz z tomu Kosmonauci, który w postaci analogowej dotrze do mnie w przyszły czwartek.
Tak się składa, że znam psa, właściwie to suczkę, o imieniu Lucky oraz jej właściciela.
W Kosmonautach odnajduję mnóstwo konkretnych kopenhaskich tropów, zupełnie jak Planetach czy Dolinie królów, ale w tych wcześniejszych książkach miały one bardziej topograficzny charakter.
Ten konkret podany w minimalistyczny sposób to coś, co bardzo lubię w wierszach Grzegorza Wróblewskiego.
Na talerzu Let it Bleed Stonesów (180 gram, gwiazdkowy prezent od brata mojej żony), który zmieniłem teraz na Beggars Banquet (też 180 gram, tylko to już mój zakup sprzed 8 lat).
W Kosmonautach odnajduję mnóstwo konkretnych kopenhaskich tropów, zupełnie jak Planetach czy Dolinie królów, ale w tych wcześniejszych książkach miały one bardziej topograficzny charakter.
Ten konkret podany w minimalistyczny sposób to coś, co bardzo lubię w wierszach Grzegorza Wróblewskiego.
Na talerzu Let it Bleed Stonesów (180 gram, gwiazdkowy prezent od brata mojej żony), który zmieniłem teraz na Beggars Banquet (też 180 gram, tylko to już mój zakup sprzed 8 lat).
piątek, 23 stycznia 2015
Finally, No One
i Tito Mouraz. Robienie zdjęć pustych miejsc to częsta praktyka wśród fotografów. Wywołująca w Polsce zwykle pytanie - "dlaczego nie ma ludzi"? Nawet kiedyś chciałem zrobić antologię takich zapytań czy też konstatacji, jakie pojawiają się w tekstach naszych dzielnych krytyków (szczególnie tych "od wykrzykników!")... Dałem sobie jednak z tym spokój, bo szkoda tracić czas na zawracanie Wisły kijem ;))
A puste miejsca, jakie widać na zdjęciach Tito Muareza bardzo mi się podbają, bo chciaż są to faktycznie krajobrazy puste czy też tzw. nie-miejsca, to jednak portugalski fotograf wybiera motywy o sporym potencjale wizualnej atrakcyjności. O co w tej zabawie przecież chodzi... czy próbujemy uprawiać krytykę społeczną, podejmować jakieś działania interwencyjne lub edukacyjne, czy zajmujęmy się wyłącznie eksplorowaniem wielce osobistych obszarów egzystencjalnej próżni...
Tito Mouraz, z cyklu Finally, No One
Tito Mouraz, z cyklu Finally, No One
Tito Mouraz, z cyklu Finally, No One
Tito Mouraz, z cyklu Finally, No One
Tito Mouraz, z cyklu Finally, No One
Tito Mouraz, z cyklu Finally, No One
Tito Mouraz, z cyklu Finally, No One
czwartek, 22 stycznia 2015
TESTY NA MAŁPACH
Grzegorz Wróblewski
TESTY NA MAŁPACH
znowu potrzeba testów na małpach ponieważ wystawienie małp
na radiację cząsteczkową
których umiejętności kierowania statkiem kosmicznym potrzeba więc
testów na małpach
dane z obserwacji na szczurach i myszach wykazały wpływy
promieni kosmicznych
małpy mają być wystawione na jedną dawkę a nowe testy są różne
od poprzednich
eksperymentów i mogą dać obraz ekspozycji na naładowane cząstki
wodoru żelaza i krzemu i na astronautów w trakcie misji na Marsa
gdyż układ nerwowy naczelnych
dlatego potrzeba testów na małpach potrzeba testów na małpach ryzyko
wystawienia na promieniowanie kosmiczne jest największą przeszkodą
eksploracji przestrzeni kosmicznej
ponieważ
tylko pole magnetyczne Ziemi chroni przed promieniowaniem załogi
promów kosmicznych
ale jego wpływ ujawni się w przypadku misji dalekosiężnych jak
wyprawa na Marsa
a małpy maja być wystawione na jedną dawkę
potrzeba testów na małpach potrzeba testów
na małpach!
nowe testy są różne od poprzednich eksperymentów i mogą dać obraz
ekspozycji na naładowane cząstki wodoru żelaza i krzemu które tworzą
krople niezwłoczne potrzeba testów na małpach
chodzi o wielkość mikronów w tkance co odbiega od efektów radiacji
(wysokoenergetycznej) potrzeba testów na małpach proponowane testy będą
skutecznie monitorowały potrzeba testów na małpach potrzeba testów
wystawienie małp na radiację cząsteczkową
dlatego potrzeba testów na małpach
żeby sprawdzić czy wstępują jakieś behawioralne lub poznawcze zmiany
u członków załogi
których umiejętności kierowania statkiem kosmicznym mogą dać obraz
ekspozycji na naładowane cząsteczki wodoru
dane z obserwacji na szczurach i myszach wykazują że wystawienie
na ciężkie jony tworzy
deficyty pamięci
ale
nie wiadomo jak to odkrycie przełoży się na człowieka potrzeba
testów na małpach w przypadku wypraw dalekosiężnych jak wyprawa na Marsa
małpy mają być wystawione na jedną dawkę nowe testy są różne od poprzednich
eksperymentów mogą dac obraz ekspozycji na naładowane cząsteczki cząsteczki wodoru
więc potrzeba testów na małpach potrzeba testów
na małpach w przypadku misji dalekosiężnych jak wyprawa na Marsa
małpy mają być wystawione na jedną dawkę potrzeba testów na małpach
potrzeba testów na małpach
----------------------------
Ten kapitalny i bardzo - jak myślę - ważny wiersz otwiera książkę Grzegorza Wróblewskiego Dwie kobiety nad Atlantykiem, o której trzy-krot-nie na hiperrealizmie już wspominałem.
W 2014 roku tekst w przekładzie Piotra Gwiazdy opublikowany został w piśmie The Brooklyn Rail, a potem uzyskal nominację do prestiżowej nagrody Pushcart Prize. Trzymam kciuki!
środa, 21 stycznia 2015
BLUE PUEBLO (work in progress)
Tzn. mam nadzieję, że in progress. I że bez zakłóceń.
Tak miała wyglądać okładka na początku, jednak proporcje będą nieco inne, co wynika z rozmiarów arkusza drukarskiego. Zdjęcie się oczywiście nie zmieni.
Położyłem właśnie na talerzu 180-gramową edycję Closera i zabieram się do dalszej pracy.
wtorek, 20 stycznia 2015
Seminarium (3)
Pierwsza rozkładówka z najnowszego Autoportretu (fotografia po prawej stronie).
[Wyższe Seminarium Duchowne Polskiej Prowincji Zmartwychwstańców, Kraków, ul. ks. Stefana Pawlickiego 1, wrzesień 2014]
Fajnie mi się wtedy robiło zdjęcia na tym dachu...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















.bmp)







