wtorek, 6 lipca 2021

Dymi komin garbarni na Ludwinowie

To na linii horyzontu. Bliżej - Wisła w Krakowie, gdzieś na wysokości kościoła na Skałce. Bardzo dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma lasami, za siedmioma kaczorami i siedmioma tuskami, znajdowała się tutaj - Moje Drogie Dzieci - przystań flisacka. Albowiem do roku 1972, czyli do czasu, w którym oddano do użytku Most Grunwaldzki, z Dębnik na Kzimierz płynęło się łódką. I ja tam byłem, fale oglądałem, pracę flisaka podziwiałem, a mostu późniejszego mostu szczerze nie lubiłem. Biorąc pod uwagę kieunek padania światła, zdjęcie zostało wykonane porą poranną. Uwzględniając dziwną głębię ostrości, użytą tutaj kamerą był Flexaret III (ten z rozjustowaną optyką).

[Fot. Eugeniusz Wilczyk - przełom lat '50 i '60]

poniedziałek, 5 lipca 2021

„Titanic‟ od ulicy

[Piaseczno - ul. Generała Władysława Sikorskiego - 3.7.2021]

Coś podobnego widziałem we Włoszech, kiedy wybraliśmy się do Pompejów, a kolejka linii Circumvesuviana przejeżdżała przez przemieścia Neapolu... Idealnie nada się ten kadr do książki (in spe oczywiście - czeka mnie jeszcze dużo pracy przy tym temacie). 

wtorek, 29 czerwca 2021

(i patrzy jak gąsienica dożera ich zielone miasto)

I może jeszcze ten wiersz (wstrząsający) Lubow Jakymczuk z książki Morele Donbasu‟, wydanej w 2018 roku przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu oraz Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy  (przekład Anety Kamińskiej).

niedziela, 27 czerwca 2021

piątek, 25 czerwca 2021

ULICA NAWOJKI

[25.6.2021]

Ten budynek, zaprojektowny przez Marię i Jerzego Chronowskich, ma potencjał (że tak powiem symboliczny... taki, jakiego szukam). Niestety chwilę później słońce całkiem wynurzyło się z chmur, więc musiałem darować sobie fotografowanie jego prawej części, w której już nie jest galeriowcem, tylko klasycznym blokiem z ryzalitami klatek schodowych. Obiekt został nagrodzony tytułem „Mister Krakowa‟ za rok 1976.

czwartek, 24 czerwca 2021

(Opowiadacz kawałów jest już daleko)

Miałem ochotę iść do wanny z książką Rona Padgetta (zawsze czytam wiersze podczas kąpieli), a tymczasem trafiłem na półce na tom Ivana Wernischa („Pernambuco‟ w przekładach Leszka Engelkinga)... Jak dobrze, że jest Ivan Wernisch!

poniedziałek, 21 czerwca 2021

(Długo trzeba było wozić ciała łodzią na drugi brzeg Wisły, a potem już nie)

Z  poematu „Na setkach wioseł‟ Anny Matysiak, który w postaci książki dotarł do mnie w piątek i od razu go przeczytałem (ze dużą przyjemnością). Tekst jest gęsty, wielowątkowy, aluzyjny, czego zapowiedź można znależć też w tytule.

niedziela, 20 czerwca 2021

(noszę w sobie tę Ojczyznę i nie mogę jej zwymiotować)

Wiersz Lubow Jakymczuk (w przekładzie Anety Kamińskiej) pochodzi z książki „Morele Donbasu‟, wydanej w 2018 roku przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu oraz Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy. 

piątek, 18 czerwca 2021

środa, 16 czerwca 2021

(Jego przedśmiertne podrygi bierzemy za odrodzenie)


Co by się stało, gdyby w widocznym powyżej wierszu Antoniego Pawlaka, dyskotekę zastąpić terminem social media? Idźmy dalej, a gdyby tak też wymienić Stefana Olszowskiego (czy ktoś jeszcze pamięta tego kacyka ze stronnictwa twardogłowych w KC PZPR?) na np. Jarosława Kaczyńskiego lub choćby Antoniego Macierewicza? I może jeszczcze podmienić słowo naród? Niby czterdzieści lat minęło, a jesteśmy ciągle w tej samej (autocenzura) zupie...