Thomas Gardiner, z serii Western Canada (2005-2010)
Thomas Gardiner, z serii Untitled USA (2011-2012)
Pierwszy kadr z negatywu 4x5", drugi z 8x10".
Wielki format wciąż górą!
I niech tak pozostanie!
poniedziałek, 30 grudnia 2013
niedziela, 29 grudnia 2013
Kraftwerk der Volkswagen AG
Coś w sam raz do kontemplacji na leniwą niedzielę...
sobota, 28 grudnia 2013
Prześwietlenie Michaiła Kałasznikowa
Prześwietlenie
Michaiła Kałasznikowa
Krótko
przed śmiercią z rosyjskim konstruktorem
spotkał
się schiarchimandryta Ilia, który wyspowiadał
twórcę
AK-47 i udzielił mu Komunii Świętej – informuje
katolicki portal fronda.pl za agencją
interfax.ru.
Kałasznikow
bardzo przeżywał fakt, iż jego karabinek
miast
być idealnym orężem do obrony przed atakiem,
stał
się narzędziem służącym do zabijania.
To
było ważne spotkanie, po którym – jak pisze dziennik
„Komsomolskaja Prawda”– konstruktor miał być
„prześwietlony”
i napełniony radością.
[Michaił Timofiejewicz Kałasznikow zmarł 23 grudnia 2013 roku w wieku 96 lat]
piątek, 27 grudnia 2013
W Boże Narodzenie szatan się wścieka
W Boże Narodzenie szatan się wścieka (psycho-
deliczny
utwór nieznany Tomasza P. Terlikowskiego)
I dlatego przypuszcza ostre ataki.
Takie jak podczas pasterki w Kolonii,
która została sprofanowana przez femi-
nazistkę z grupy Femen.
Podczas uroczystej mszy świętej,
tak ważnej dla każdego wierzącego,
feminazistki z Femenu, wtargnęły
do katedry w Kolonii.
Jedna z niemieckich aktywistek
wtargnęła w przestrzeń ołtarzową, nago
z wielkim, jakże właściwym szatanowi
napisem, „I am God” na piersiach.
[źródło:
http://www.fronda.pl/a/w-boze-narodzenie-szatan-sie-wscieka-feminazistki-profanuja-pasterke,32983.html]
Tomasz P. Terlikowski zecydowanie nie jest poetą... Dębowe ucho i szablonowa, prostacka wyobraźnia. Jednak trzeba przyznać, że posiada pewnego rodzaju talent słowotwórczy i ma na swoim koncie wprowadzenia do obiegu językowego terminów takich jak: (wspomniane wyżej) "feminazistki", ale też "homoterroryści" oraz "eutanazizm".
czwartek, 26 grudnia 2013
Jaki to mamy dzisiaj dzień tygodnia?
Wychodzi mi, że chyba czwartek, ale nie chce mi się sprawdzać...
Z laptopem na kolanach, ze słuchawkami na uszach, popijając Bordeaux i zagryzając serami, słucham sobie Jana Dismasa Zelenki.
Dwóch utworów napisanych w 1733 na okazję uroczystości pogrzebowych Augusta II Mocnego, elektora Saksonii i króla Polski.
W interpretacji kapitalnego zespołu Collegium 1704 pod dyrekcją Václava Luksa.
Officium Defunctorum (ZWV 47)
Requiem D-dur (ZWV 46)
środa, 25 grudnia 2013
Wanna Hansenów
W poniedziałek dotarł do mnie najnowszy tom Grzegorza Wróblewskiego Wanna Hansenów. O wydawnictwie tym pisał już Krzysztof Jaworski na swoim blogu, ale zamieszczony u niego skan okładki różni się od egzemplarza, jaki dostałem. Po prostu książka ma dwie wersje okładkowe, a na każdej z nich zreprodukwany jest obraz autorstwa Grzegorza. Ten na moim tomiku ma tytuł Postindustrial (w przypadku drugiej wersji jest to Tango City, a obie te kompozycje podpisano jako... Blue Pueblo).
No to teraz kilka krótkich wierszy z świetnej tej książki:
Grzegorz Wróblewski
Ognie św. Elma
Nasze mięso zbyt
wolno się suszy.
Homo Delphinus
Przenoszę żuki z powrotem na trawę.
Deszcz wygładza mi skórę. (Wczoraj
załatwili kolejnego afrykańskiego kacyka).
Nie jestem na stałym etacie.
Komuś na tym zależało
Kamienie na plaży ułożone w kształcie krzyża.
Na jednym z nich potężna morska mewa.
Boening 737
Podglądaliśmy jak znikał w szarej chmurze
(Każdy z nas chciałby zrobić coś podobnego).
Wanna Hansenów
Dwa pająki
wystawione
na kwaśne
deszcze.
[wiersze przepisałem z tomu: Grzegorz Wróblewski Wanna Hansenów, Wydawnictwo Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, Poznań 2013, str. 25, 31, 34, 43, 50]
wtorek, 24 grudnia 2013
Bydlęta klękają...
With a little help from www.shorpy.com
February 1957. "U.S. Klans
Imperial Wizard Eldon Edwards posed in his official robes at home." Photo by Jay B.
Leviton for Look magazine.
poniedziałek, 23 grudnia 2013
niedziela, 22 grudnia 2013
NIE ISTNIEJĄ SYTUACJE BEZ WYJŚCIA
NIE ISTNIEJĄ SYTUACJE BEZ WYJŚCIA (nieznany
poemat
Zofii Kossak-Szczuckiej, napisany w stylistyce
przypominającej tzw. wiersz różewiczowski, jednakże
względem
niego - i nie tylko - wyraźnie prekursorski)
Są nam tak
strasznie obcy,
obcy i niemili,
bo są innej rasy,
drażnią nas i rażą
wszystkie ich cechy.
Wschodnia zapalczywość,
kłótliwość, specyficzny
rodzaj umysłu,
oprawa oczu,
kształt uszu,
zmrużenie powiek,
linia warg,
wszystko.
[źródło: Zofia Kossak-Szczucka Nie istnieją sytuacje bez wyjścia,
„Kultura" 1936, nr 26].
sobota, 21 grudnia 2013
Katedra jest
John Ashbery
Katedra jest
Przeznaczona do rozbiórki.
[przekład Piotra Sommera z książki: Piotr Sommer Artykuły pochodzenia zagranicznego, Wydawnictwo MARABUT, Gdańsk 1996, str. 268.
Czego sobie i Państu życzę. Dzisiaj najkrótszy dzień w roku. A od jutra jaśniej!]
piątek, 20 grudnia 2013
Wielkie Oczy w Art in America
Oczywiście nie tylko ta fotografia z książki Niewinne oko nie istnieje, która pojawiła się w artykule Katarzyny Bojarskiej The Elusive Modern, traktującym o współczesnej scenie artystycznej w Polsce, jaki ukazał się właśnie w wydawanym w USA miesięczniku Art in America. Nie tylko więc zdjęcie z Wielkich Oczu, ale także krótki opis i analiza projektu Inne Miasto, który realizujemy wspólnie z Elą Janicką. I też o "jerozolimskiej palmie" Joanny Rajkowskiej, o The Afterlife of Buildings Nicolasa Grospierre'a & Kobasa Laksy i o wielu innych. Zapraszam do lektury!
Art in America, November 2013
środa, 18 grudnia 2013
NIEWINNE OKO NIE ISTNIEJE w google street view
Wszystko dokładnie widać i można sobie jeszcze obracać obrazem - tak ktoś na zajęciach z dokumentu (nie był to jednostkowy przypadek...) skomentował sens robienia zdjęć dokumentalnych w werystycznej konwencji...
No i faktycznie "wszystko dokładnie widać" (i można jeszcze sobie obracać obrazem - oczywiście tylko w przypadku, gdy googlowóz tamtędy przejechał).
Ale co z tej widzialności i dostępności wynika?
Poniżej szybka próba odpowiedzi na postawione pytanie.
Biała Rawska
Bieżuń
Krzepice
Opoczno
Słomniki
Wielowieś
wtorek, 17 grudnia 2013
METAFIZYKA MAJDANU
METAFIZYKA MAJDANU (nieznany liryk
Davida
Wildsteina, który – jako modelowy
„metafizyk” – pisze i wyraża się ciemno)
Bóg jest na Majdanie.
Ale ze wschodu napiera wiatr.
Na gruzach pozostałych po Wielkim Głodzie,
w tym zniszczonym
świecie
powstała inna
Cerkiew.
Ale wciąż niesie w sobie zło tamtej
apokalipsy.
[źródło: http://niezalezna.pl/49539-metafizyka-majdanu]
------------------------------------------------------
Czas chyba zacząć myśleć nad zebraniem tych "utworów nieznanych" do kupy?
W celu np. uczynienia z nich zwartego wydawnictwa.
Pod tytułem "Utwory nieznane" właśnie...
poniedziałek, 16 grudnia 2013
niedziela, 15 grudnia 2013
Latidos del Olvido cz. 2 i Teksty Drugie
Niedzielne ogłoszenia parafialne:
Na hiszpańskiej stronie Latidos del Olvido pojawiła się druga partia materiału ze zdjęciami z mojego cyklu Postindustrial. Można tam też znaleźć tekst (w wersji polskiej i hiszpańskiej), który towarzyszył prezentacji 16 fotografii z tej serii rok temu w MOCAK-u i znalazł się też w wydanym przy tej okazji katalogu.
W kwartalniku Teksty Drugie nr 3 (141) z 2013 ukazał się mój szkic Fotografia na tropie PRL. Owszem, pismo wyszło już jakiś czas temu, ale dopiero teraz dotarł do mnie autorski egzemplarz, więc stąd ten spóźniony anons. Tekst zamieszczono w dziale o tytule Dociekania... Dociekam więc w nim, dlaczego rzeczywistości PRL-u raczej nie fotografowano, a jeżeli już było to robione, to efekty były zwykle żałosne...
Dla czytelniczej zachęty wklejam poniżej fragment szkicu:
Z
powodu znikomego rozwoju fotografii dokumentalnej w Polsce lat 70. i 80. XX
wieku, z powodu niemal zupełnego braku zapisów tego rodzaju, to właśnie
fotoreportaż prasowy w powszechnym odbiorze był (czy też ciągle jeszcze jest)
utożsamiany z fotograficznym dokumentem. I niewątpliwie zdjęcia prasowe
„narzekających fotografów” podpadają pod kategorię dokumentalności, tym jednak,
co różni je od klasycznych fotografii gatunku, jest niemal kompletny brak
interpretacji rejestrowanych sytuacji, wydarzeń lub krajobrazów. Owszem,
fotografie te ukazują głównie „absurdy Peerelu” – by posłużyć się gazetową
kliszą używaną przy okazji ich współczesnych prezentacji – i nic więcej. Gdy
przegląda się fotoreporterskie archiwa (znacznie rzadziej są to albumy), można
w nich odnaleźć stałe punkty rodzimych fotoreporterskich wędrówek w
poszukiwaniu tematów, których sporą część stanowią wydarzenia o charakterze
religijnym. I fotografując cyklicznie: uroczystości Wielkiego Tygodnia (np.
Kalwaria Zebrzydowska, Górka Klasztorna, Kalwaria Pacławska), procesję konną w
Pietrowicach Wielkich, procesję Bożego Ciała w Warszawie, Święto Spasa w
Grabarce, pielgrzymki udające się do Częstochowy, procesje maryjne (znów obie
Kalwarie), wreszcie spektakularne pielgrzymki papieskie, żaden z rodzimych
fotoreporterów nie pokusił się o sporządzenie charakterystyki (nawet jeśli
miała być to interpretacja ex post, przez selekcję i wybór
zarejestrowanego materiału), peerelowskiej religijności.
[Teksty Drugie, nr. 3 (141) 2013, str. 167]
Subskrybuj:
Posty (Atom)







,+ul.+Wojska+Polskiego+--+16.11.13.jpg)