Konieczne dopowiedzenie do posta nie gaście gówna / cud, że się pali: Warszawa płonie II Michała Kaczyńskiego z książki Szczęśliwice (wyd. Raster & Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2012). Okładka tomu (z rysunkiem Wilhelma Sasnala, który jest autorem ilustracji w tym wydawnictwie) wygląda jak poniżej:
środa, 15 kwietnia 2015
wtorek, 14 kwietnia 2015
FIORDY NORWESKIE
Tomasz Tatarczyk, Fiordy norweskie 2008, technika mieszana, karton 48,8x69cm
[O malarstwie Tomasza Tatarczyka przypomniał mi niedawno na facebooku Jan Trzupek, pisząc wspomnieniowego posta w piątą rocznicę śmierci tego wybitnego artysty (Tatarczyk zmarł 10.04.2010).]
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
niedziela, 12 kwietnia 2015
Trzy wiersze Carla Sandburga
którego sobie ostatnio podczytuję. Wydanie PIW-u (słynna "celofanowa seria") z 1971 roku, co zresztą widać na ostatnim skanie.
Bibliteka z Tczewa pozbyła się tego tomu na początku lat osiemdziesiątych.
Państwowy Instytut Wydawniczy jest w stanie likwidacji, a na jego siedzibę przy ulicy Foksal w Warszawie ostrzy sobie zęby Instytut Książki.
Wiersze Carla Sandburga sprzed mniej więcej stu lat, przełożone czterdzieści parę lat temu przez Krzysztofa Mętraka i Michała Sprusińskiego brzmią bardzo aktualnie...
sobota, 11 kwietnia 2015
Coś pozytywnego - Łukasz Kniter
z którym spotkałem się na zajęciach z dokumentu w Akademii Fotografii w Krakowie i od razu zobaczyłem, że on "to" ma. Bo oczywiście fotografowania można się nauczyć (lepiej lub gorzej - to ostatnie częściej...), ale jeżeli brak pewnych predyspozycji (pierwotnych wobec całego procesu dydaktycznego), to zostaje się co najwyżej fotopstrykiem od wydarzeń lub mody. Czyli - jak mówi Cybulski do Junoszy-Stępowskiego w filmie "Giuseppe w Warszawie" - Keine Miserykordia. Łukasz podesłał mi ostatnio linka do swojego bloga, na którym oprócz arcyciekawego cyklu Lawendowe wzgórza, znalazłem ropocztą serię o tytule Sacrum. I myślę, że należy życzyć autorowi wytrwałości w tym działaniu, bo rzecz zapowiada się co najmniej inetresująco, a na gruncie polskim to pierwsze konskwentnie prowadzone (prawda, że trudno w to uwierzyć?) podejście do tematu współczesnej polskiej architektury sakralnej.
Łukasz Kniter, z serii Sacrum
Łukasz Kniter, z serii Sacrum
Łukasz Kniter, z serii Sacrum
Łukasz Kniter, z serii Sacrum
Łukasz Kniter, z serii Sacrum
piątek, 10 kwietnia 2015
nie gaście gówna / cud, że się pali
Michał Kaczyński
warszawa płonie
warszawa płonie!
obywatele dresiarze spierdalajcie
wasze miasto płonie!
chuje w taksówkach
chuje z ratusza
gnoje w gariturach
studenci w pubach
skurwiele złodzieje
dziwki frytki
nie gaście gówna
cud, że się pali
warszawa płonie!
00.05.15 warszawa
------------------------
Wierszyk przepisany okolicznościowo (i pewnie też z powodu, że ostatnio często bywam w stolycy...). Z książki: Michał Kaczyński Warszawa płonie (wiersze wybrane), Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2002, str. 46.
Okładkę tego tomiku wykonał, tzn. namalował Marcin Maciejowski. Tzn. namalował okładki do wszystkich książeczek wydanych przez Pawła Dunina-Wasowicza w ramach przedsięwzięcia, które upamiętniać miało (czy też tylko nawiązywać do...) tzw. "fioletową serię" pisma bruLion. Brałem też w tym udział, a mój udział nazywał się Eternit. Przy okazji, mój planowany, aczkolwiek niezrealizowany udział w bibliotece tegoż periodyku (jakkolwiek przez kilka lat anonsowany w ichniejszych zapowiedziach wydawniczych) miał nosić tytuł Hiperrealizm...
A tak wygląda okładka tomu Miachała Kaczyńskiego:
czwartek, 9 kwietnia 2015
środa, 8 kwietnia 2015
niedziela, 5 kwietnia 2015
sobota, 4 kwietnia 2015
piątek, 3 kwietnia 2015
środa, 1 kwietnia 2015
wtorek, 31 marca 2015
Jeff Brouws "Coaling Towers"
Czyli coś pozytywnego na koniec marca.
Kiedyś powiesiłem portfolio Jeffa Brouwsa z wieżami węglowymi, które było pokazywane na Paris Photo 2013. A dzisiaj trafiłem na nieco inne zdjęcia z tej serii (inne portfolio po prostu), prezentowane na stronie Craig Crull Gallery. Warto pokontemplować te fotografie. Przynajmniej spróbować...
Jedna uwaga, entuzjastom "fotogenii" polecam kontrolowane oglądanie. W razie reakcji ubocznych (nagła potrzeba wypowiedzi w mokrym kolodionie lub gumie wielobarwnej) należy się niezwłocznie skontaktować z najbliższym dokumentalistą ;))
Jeff Brouws, Coaling Towers, 2013
Jeff Brouws, Coaling Towers, 2013
Jeff Brouws, Coaling Towers, 2013
Jeff Brouws, Coaling Towers, 2013
Jeff Brouws, Coaling Towers, 2013
poniedziałek, 30 marca 2015
Pod pewnym względem metoda ta jest bliska roli stenografisty w sądzie, albo pracy dziennikarza...
Tekst Davida Ignatowa pochodzi z Partisan Review (nr 9/1977, co zresztą widać w przypisie) i powstał przy okazji dwutomowego wydania utworów Rzenikoffa (co także widać). Podczas niedawnej lektury moją uwagę zwrócił fragment, który pozwoliłem sobie zaznaczyć żółtym kolorem. Tak poza tym widać też (w trakcie lektury tego szkicu), że współczesna poecie krytyka literacka olewała raczej jego kolejne książki, co biorąc pod uwagę opisaną przez Ignatowa "metodę" postępowania Reznikoffa, wcale nie dziwi, no bo jak tu pisać akademickie pierdolety o poezji bez metafor...
niedziela, 29 marca 2015
Czyżby jakaś czystka wśród ptasich Żydów?
Charles Reznikoff
[Na jezdni martwa mewa]
Na jezdni martwa mewa,
rozpłaszczone ciało
i rozpostarte skrzydła -
ale nie po to, by z kurzu wzbić się
ponad fale;
i martwy drozd pod żywopłotem:
pazurki wysunięte
z zakurzonego zawiniątka -
czyżby jakaś czystka
wśród ptasich Żydów?
[wiersz z cyklu A Short History of Israel; Notes and Gloses w przekładzie Piotra Sommera, opublikowany pierwotnie w Literaturze na Świecie, nr 12 (137) z 1982 roku, str. 152. Tłumacz, jak ma to w zwyczaju, pracował jeszcze później nad tym tekstem i zaproponował alternatywne zakończenie w kształcie:
czyżby jakiś pogrom
wśród ptaków?
O czym pisze w eseju Tłumacząc krótkie wiersze Charlesa Rzenikoffa (pogadanka dla młodzieży), będącego posłowiem do tomu przekładów Artykuły pochodzenia zagranicznego (wydawnictwo MARABUT, Gdańsk 1995), gdzie ów tekst w zestawie wierszy Charlesa Reznikoffa pojawia się właśnie w owej "poprawionej" wersji (str. 370)... A szkoda, bo myślę, że spokojnie tę alternatywę należałoby między pogadanki (dla młodzieży) schować. Rzeczony wiersz w oryginale wygląda tak:
A dead gull in the road
the body flattened
and the wings spread -
but not to fly out of the dust
over the waves;
and the robin dead beside the hedge,
the little claws drawn up
against the dusty bundle:
has there been a purge of Jews
among the birds?]
Subskrybuj:
Posty (Atom)































