niedziela, 15 września 2019

Szczecin, ul. Hoża

[08.09.2019]

Wszystko to w „polskim, patriotycznym i pięknym Szczecinie‟ - by zacytować  obecnego europosła PiS, a byłego ministra spraw wewnętrznych Joachima Brudzińskiego. Zapowiadając koncert O żołnierzach wyklętych opowieść (był wtedy jeszcze wicemarszałkiem Sejmu) powtórzył on tę frazę pięć razy. Każdy kto zna Szczecin i historię miasta, właściwie oceni podlany nacjonalizmem populizm tych słów.
Mnie natomiast zainteresował kolor proporców powiewających na lancach kawalerzystów. Okazało się, że są to barwy przedwojennego 12 Pułku Ułanów Podolskich. W czasie kampanii wrześniowej formacja ta walczyła w składzie Wołyńskiej Brygady Kawalerii i 1 września starła się z Niemcami w bitwie pod Mokrą, gdzie oddziały polskie przez 24 godziny skutecznie broniły swych pozycji. W kwestii zastosowania tam Galvatrona Mega Megatrona, to raczej działał on po stronie polskiej, która przy użyciu artylerii pociągu pancernego nr 53 „Śmiały‟ dziesiątkowała formacje niemieckich czołgów.

czwartek, 12 września 2019

OBIADY DOMOWE albo KUCHNIA POLSKA

[Łódź, ul. 6 Sierpnia, 07.09.2019]

Niestety adoracja w wykonaniu kolegi z giwerą przypomniała mi wulgarny dowcip, który opowiada się zwykle w języku rosyjskim. Mieszkam w tym kraju od ponad pięciu dekad i wydawało mi się, że nic już nie jest w stanie mnie zadziwić. Nie należy jednak lekceważyć czy zapominać o hiszpańskiej inkwizycji...

Z początkiem października ruszamy z produkcją książki, którą - tak jak Świętą Wojnę - wyda Karakter, a znakomity Przemek Dębowski (bardzo się z tego cieszę!) ją zaprojektuje. O postępach prac będę tutaj informować.

środa, 11 września 2019

Już jutro o 20:00 otwarcie wystawy GDYNIA - TEL AWIW w Muzeum Polin

[Gdynia, Bankowiec, 12.04.2019]

Klatka schodowa Bankowca (w tej narożnej części od 3 Maja i 11 Lutego, przed wojną najbardziej ekskluzywnej) wygląda zjawiskowo. Zachowało się tam wiele elementów przedwojennego wystroju, stolarka drzwi do mieszkań i windy, "okrętowe" lampy w sufitach, wstęgowe balustrady. Potransformacyjna ceramika na schodach oraz półpiętrach nie prezentuje się za dobrze i nie pasuje do obrazka...

wtorek, 10 września 2019

poniedziałek, 9 września 2019

Muzeum Kultury Przeworskiej i Izba Pamięci Bitwy pod Mokrą

[Mokra, ul. Wojska Polskiego, 07.09.2019]

Z Galvatronem Mega Megatronem nie mieliśmy żadnych szans... Nawet przy wsparciu husarii. Ale i tak dobrze, że ominął nas atak Imperium Galaktycznego.

czwartek, 5 września 2019

Bankowiec (2)

[Gdynia, róg ul. 10 Lutego i 3 Maja, 10.03.2019]

Kolejny kadr z Gdyni, który nie wszedł do zestawu wystawowego.
A ja go lubię.
Nasze miasta są strasznie zaśmiecone tymi wszystkimi słupami, słupkami, znakami, sygnalizatorami...

środa, 4 września 2019

Urząd Pocztowy Gdynia 1

[Gdynia, ul. 10 Lutego, 11.03.2019]

Aktualny wygląd tego gmachu jest... taki sobie. Znacznie ciekawiej budynek ten wyglądał w pierwotnej wersji (mogącej nasuwać pewne skojarzenia z włoską architektura z czasów faszystowskich), z dużym narożnym zegarem w lewej partii o trzech piętrach, z płaskorzeźbą nad wejściem i dwukondygnacyjnym tylko korpusem głównym. Obiekt ten, zaprojektowany przez Juliana Putermana-Sadłowskiego przy współpracy Antoniego Miszewskiego, ukończono w 1929 roku. Dziewięć lat później budynek powiększono według projektu drugiego z architektów.

[Cholernie zimno było, gdy robiłem to zdjęcie...]

poniedziałek, 2 września 2019

Bankowiec

[Gdynia, ul. 3 Maja, 13.04.2019]

„Bankowiec, czyli zespół mieszkaniowy Banku Gospodarstwa Krajowego, zaprojektowany przez Stanisława Ziołowskiego w stylistyce modernistycznego funkcjonalizmu z elementami streamline moderne (realizacja w latach 1936-1939). Nazywany też „okrętem z cegły i cementu na lądzie‟, albo „gdyńskim transatlantykiem‟, całkiem adekwatnie.

niedziela, 1 września 2019

(Fakty to przecież nic więcej niż propaganda)

Hans Magnus Enzensberger

Wiaczesław Michajłowicz Mołotow (1890-1986)

Ciężko dysząc, pod kwitnącą jabłonią
za daczą, Wiaczesław Mołotow huśta się
w swoim wiklinowym foteliku, w tę i we w tę,
ten, co przeżył. Na emeryturze, emeryturze, emeryturze.

Jego Żelazny Zad też nie jest już taki
jak niegdyś. Tylko temperówka na dewizce
przypomina o słonecznych latach
w Biurze Politycznym. Głowi się, strzela palcami.

Jako bolszewik bez znaczenia: grupa „Chemików‟.
Sam byłem w więzieniu! (Uzasadnienia).
Gotowy do buntu, na śmierć. Wokół pamiątki.
Fakty to przecież nic więcej niż propaganda.

Na przykład wówczas w Kancelarii Rzeszy, listopadowy deszcz
dudnił o szyby. Przyjaźń między nami
scementowana jest krwią. Czy rzeczywiście to on powiedział?
Toasty wstępniaki zapiski w aktach: Historia?

Czyjaś historia? Któż to potrafi odróżnić!
Któż by potrafił zapamiętać! Muchy bzyczą
na zapleczu i w celach. W protokole zapisano:
Męty. Wściekłe psy. Niebezpieczne ścierwa.

Własna żona, zesłana jak inni:
Jej oczy były zielone czy brązowe? A dzieci?
Bez znaczenia: co to znaczy? Niedojdy!
krzyczał Lenin. W majowym słońcu siedzi mumia.

Muchy bzyczą jak zwykle.pozostały przy życiu, żyjący.
Zdrzemnął się, zakonserwowany. W snach
mieszają mu się zadania domowe z wyrokami śmierci.
Był zawsze dobrym uczniem. Ale jego angielski

już szwankuje. Na przykład: coctail: słowo obce,
niezrozumiałe. W jego niedosłyszących uszach
nie grzmią żadne wybuchy. Strzelanie palcami.
Nadsłuchuje. Czy to muchy? Powolnie

powracają mozolne etiudy. verie, Un sospiro,
które grał wówczas w Kukarce,
ujezd noliński, anno tysiąc dziewięćset trzy,
wyraziście i przepojony szlachetnymi uczuciami.

[Wiersz z kapitalnego cyklu Mausoleum, nie tłumaczony wcześniej na język polski. To, że brakuje go w książkach wydanych za PRL-u jest zrozumiałe, ale później? Dopiero więc Ryszard Krynicki i jego tom przekładów Enzesbergera Spotkanie innego rodzaju (s. 23-24) wydany w tym roku w a5. Wiaczesław Mołotow przemawiając na forum Rady Najwyższej ZSRR 31 października 1939, powiedział: Koła rządzące Polski chełpiły się trwałością swego państwa i potęgą swojej armii. Okazało się jednak, że wystarczyło krótkie natarcie najpierw wojsk niemieckich, a następnie Armii Czerwonej, by nic nie pozostało po tym pokracznym bękarcie traktatu wersalskiego, żyjącym z ucisku niepolskich narodowości. Mój ojciec nienawidził go za to urodliwoje dietiszcze, uczucie to - co zabawne - przeniosło się też na znakomitego aktora Ryszarda Baera, który w cyklu spektakli Teatru Telewizji Przed burzą (nazywało się to chyba Teatr Faktu?), odtwarzał postać Mołotowa.]

piątek, 30 sierpnia 2019

Hale Targowe m. Gdyni (2)

[11.04.2019]

Te zdjęcia akurat nie będą wykorzystane w wystawie Gdynia-Tel Awiw, która zostanie otwarta 12 września 2019 w Muzeum Polin. Widać tutaj dobrze elementy konstrukcyjne budowli, zaprojektowanej przez Jerzego Müllera i Stefana Reychmana (realizacja w latach 1935-1938). Radki przykład konstruktywizmu w polskiej architekturze.

czwartek, 29 sierpnia 2019

(kiedy strzała, jak w tamtej sadze, przecięła mi cięciwę łuku i nadciągali wrogowie)

Charles Reznikoff

Epizod islandzki

Wiem, że byłaś niechętna walce -
pewna, że nie mam najmniejszych szans
i że powinienem zostawić dom i pójść potulnie
na wygnanie;
ale za złe mam ci to, moja droga,
że kiedy strzała, jak w tamtej sadze, przecięła mi cięciwę łuku
i nadciągali wrogowie
a ja zwróciłem się do ciebie, żebyś obcięła swoje długie włosy -
twoje piękne włosy,
które sięgały ci do talii,gdy je czesałaś -
żebym mógł zrobić z nich cięciwę,
odmówiłaś mi.

Nie zginąłem, tak jak zginął bohater tamtej sagi.
A teraz zostań, jeśli chcesz,
a jeśli nie chcesz, idź.


[Charles Reznikoff z porannej lektury tomu, tak świetnie opracowanego przez Piotra Sommera (Charles Reznikoff, Co robisz na naszej ulicy, WBPiCAK, Poznań 2019, s.141), w towarzystwie Billie Holiday, która śpiewa akurat song o "dziwnych owocach" zwisających z topoli, taka koincydencja na początek dnia.].

wtorek, 27 sierpnia 2019

Hale Targowe m. Gdyni

[Gdynia, ul. Wójta Radtkego, 13.04.2019]

Podczas pierwszego pobytu w Gdyni w marcu nie miałem szerszego szkła niż 20mm (pobyt Irixa serwisie przedłużał się i przedłużał...), więc przed wyjazdem do Izraela musiałem coś zorganizować. Szczęśliwie znalazłem na Allegro niewiele używaną Sigmę 14mm F/ 1.8 DG HSM Art i nie zastanawiając się specjalnie (ale oglądnąwszy test tego obiektywu optyczne.pl) kupiłem ją. Okazało się, że była to jak najbardziej trafiona decyzja. Trochę się obawiałem ciężaru tego obiektywu (1170 g) i tej potężnej przedniej soczewki (w kwestii zabrudzeń czy też odblasków), ale niepotrzebnie. Rewelacyjnie ostre szkło z niewielką dystorsją! A jego ciężar i gabaryty zupełnie nie przeszkadzają w pracy (przynajmniej mnie nie to nie wadzi).

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

(Nie ufam tej przebiegłości pradawnego uśmiechu na twarzy waszego świętego)

Charles Reznikoff

Święty i ptak

Po deszczu, który padał przez całą noc,
mokra ulica jest prawie tak niebieska ja niebo,
w trawie jakiś połyskujący czarny ptak
z przekrzywioną głową - 
zerka na mnie chytrze kiedy przechodzę.

Nie ufam tej przebiegłości pradawnego uśmiechu
na twarzy waszego świętego
pomimo wielkiej księgi, którą trzyma pod pachą
i dwóch palców wzniesionych w geście błogosławieństwa.

[Po całym dniu duposiedzenia przed ekranem późnowieczorna lektura Charlesa Reznikoffa, co za ulga! Wiersz w przekładzie Piotra Sommera z książki: Charles Reznikoff, Co robisz na naszej ulicy, WBPiCAK, Poznań 2019, s. 144.]