wtorek, 9 października 2012

Stary Chorzów, ul. Kolejowa, 12.04.2002


[PHU Marex, Stary Chorzów, ul. Kolejowa]

To zdjęcie było kiedyś na winietce bloga, ale teraz zeskanowałem negatyw i jest znacznie lepiej. Jeżeli zdecyduję się (coraz bardziej mnie to kusi) na replaya "Czarno-Białego Śląska", to na pewno dodam trochę panoram. Akurat jakość zdjęć z Horizona 202 wystarczyłaby na rozkładówki (szczególnie, że całkiem przyzwoicie rysujący obiektyw w tym urządzeniu, pochodzi w prostej linii od  szpiegowskiego aparatu KGB o nazwie Ajax). Kiedy byłem tam po raz pierwszy, chyba w 1993 roku i robiłem zdjęcia, z budki przy ogrodzeniu elektrowni wyskoczył strażnik w granatowym mundurze straży przemysłowej i doprowadził mnie do dyżurki, a następnie spisał personalia z dowodu osobistego. Taka sytuacja powtarzała się wielokrotnie i w wielu innych miejscach, po czym instytucja straży przemysłowej, jako ogólnopolskiej paramilitarnej formacji, przestała istnieć i strażników zastąpiły prywatne firmy ochroniarskie (prawdę powiedziawszy znacznie mniej upierdliwe w kwestii fotografowania, a może bardzie olewające swoje obowiązki?). 
Na teren wspomnianego PHU Marex wszedłem wtedy całkowicie legalnie, po prostu pytając o zgodę ciecia na bramie, który na początku miał jakieś wątpliwości, ale go zagadałem.
Widoczny powyżej skład złomu istnieje nadal i o ile sobie przypominam, 10 lat temu też się tak samo nazywał. Ale wokół niego... trochę się zmieniło.

[maps.google.pl]

poniedziałek, 8 października 2012

AFTERLIFE (wracając z Hradec Králové)


[sierpień 2012]


A to podoba mi się jeszcze bardziej. 
Kochany Ektar! Mam nadzieję, że koncern z Rochester nie wycofa tego filmu z produkcji, albo sprzeda technologię komuś, kto dalej będzie produkować ten genialny wynalazek. 
Po kilku godzinach pobytu w Królów Grodzie, kiedy wracaliśmy, niebo było całkowicie zasnute. Ale gdy ustawiłem się do strzału, na 10-15 minut może minut słońce wyjrzało przez dziurę w chmurach i to były warunki, na które  czekałem.

piątek, 5 października 2012

AFTERLIFE (Wałbrzych, Szczawienko)


[2012]

Czegoś takiego mi właśnie brakowało. 
Kontynuacja "Życia po życiu" idzie w nieco innym kierunku, niż pierwsza część.  I dobrze (a także, bez pośpiechu i ciśnienia).

czwartek, 4 października 2012

Niedomickie Zakłady Celulozy


Niedomickie Zakłady Celulozy, 04.02.2006 [Hasselblad ArcBody + Apo Grandagon 45/4,5 + Ilford FP-4 Plus]

Fabrykę Celulozy w Niedomicach, która powstała w ramach Centralnego Okręgu Przemysłowego, uruchomiono w roku 1937. Zakład był sukcesywnie rozbudowywany po wojnie i funkcjonował do początku lat 90. XX w.
Do Niedomic trafiłem stosunkowo późno, bo dopiero zimą 2006 i o ile dobrze pamiętam, informacje o tym obiekcie znalazłem na stronie www.opuszczone.com. Byłem tam dwukrotnie, 2 stycznia i 6 marca, i z obu tych wyjazdów na wystawę Przestrzenie postindustrialne w MOCAK-u wybrałem 2 ujęcia. W przypadku kadru widocznego powyżej, to gdy na niego teraz patrzę, nie bardzo mogę zrozumieć, dlaczego tak zwlekałem z jego prezentacją?

wtorek, 2 października 2012

Stary Chorzów, 12.04.2002


Myślałem o tym kadrze od dłuższego czasu...
Nieistniejące otoczenie, także nieistniejącej już Elektrowni Chorzów, to były tereny (kapitalna ul. Marii Rodziewiczówny, której chyba jeszcze nie zrównano z ziemią?), gdzie intensywnie robiłem zdjęcia na początku pracy nad "Czarno-Białym Śląskiem", czyli zimą/wiosną 2000. I w ciągu dwóch zaledwie lat rozebrano budynki otaczające elektrownię. A rok później zatrzymano jej turbiny.

poniedziałek, 1 października 2012

Jestem stąd. Polska wielu narodów


- to tytuł projektu, do którego rok temu sfotografowałem 15 przedstawicielek i przedstawicieli mniejszości etnicznych, żyjących we współczesnej Polsce. 4 października 2012 o godzinie 17:00 w Budynku Głównym Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie przy ul. Podchorążych 2 w Audytorium W. Danka, nastąpi uroczyste otwarcie wystawy, na co ZAPRASZAM! Przedsięwzięcie ma charakter edukacyjny - zdjęcia pojawią się na panelach dotyczących poszczególnych grup etnicznych - i skierowane jest do uczniów szkół podstawowych oraz gimnazjów (ekspozycja jest w pełni mobilna i będzie podróżować po kraju). Więcej informacji na temat tego projektu oraz całkiem sporego zespołu jego autorów można znaleźć na stronie www.jestemstad.pl.


Muszę powiedzieć, że z dużą przyjemnością robiłem te zdjęcia, bo po pierwsze - towarzyszyły im zwykle ciekawe rozmowy z fotografowanymi osobami, po drugie - od czasów "Antologii" i "Kalwarii" nie fotografowałem właściwie ludzi. Widoczne wyżej portrety ułożyłem teraz przypadkowo (oczywiście na panelach osoby te nie są anonimowe), nie ma tu więc porządku alfabetycznego wg. nazwisk czy nazw grup etnicznych... Czy widać tu jakieś istotne różnice?


sobota, 29 września 2012

PARANOJA


[Auchan, Wałbrzych, 29.09.2012]


Szkoda słów...

Więc po tej dawce rodzimej paranoi, niejako na odtrutkę wiersz Charlesa Reznikoffa pt. "Nawet nie tchnienie liści"

Charles Reznikoff

Nawet nie tchnienie liści

Nawet nie tchnienie wiatru
daje znak opadaniu liści -
małe cele giną 
w wielkich projektach.

Szczęśliwy człowiek
gdzie uchodźcy
to tylko ptaki i liście.

[przekład Piotra Sommera, wiersz z tomu By the Well of Living and Seeing and The Fifth Book of the Maccabees, 1969, opublikowany w Literaturze na Świecie nr 12 (137) z 1982]

piątek, 28 września 2012

Chorzów, 07.01.2001



Pomimo, że pojawia się tu nazwa dzielnicy Chorzowa - Batory, to jednak zdjęcie to - o ile dobrze sobie przypominam - wykonane zostało przy ulicy ks. biskupa Bernarda Bogedaina lub gdzieś w bliskiej okolicy.
Wzięło mnie wczoraj na przeglądanie stykówek z "Czarno-Białego Śląska" i patrząc na te płachty i widoczne na nich kadry ze górnośląskimi krajobrazami, zdałem sobie nagle (i dobitnie) sprawę, jak wiele w ciągu tych 11-12 lat się zmieniło... Co dotyczy nie tylko wyburzeń i dewastacji, ale też tzw. miejskiej infrastruktury i niekoniecznie tylko in minus. Więc chociaż dystans czasowy nie jest zbyt duży, bo to zaledwie lekko naciągnięta dekada, to widać jednak, że przemiany są kolosalne...
Powyższe zdjęcie nie weszło do książki (o przyczynach już kiedyś pisałem), ale wydaje mi się dość symptomatyczne. Po pierwsze - użycie hakenkreuzów w kibicowskim graffiti, co 11-12 lat temu było dla mnie sporym zaskoczeniem, nadal ma się dobrze i nie dotyczy wyłącznie fanów drużyny z Chorzowa, w ogóle nie dotyczy tylko Górnego Śląska. Po drugie - trzeba przyznać, że obecnie napisy takie lub często murale, mają znacznie ciekawszą formę plastyczną. Po trzecie - wracając znów do "solarnej symboliki", widoczne na zdjęciu znaki, antycypują w jakiś sposób to populistyczne i nacjonalistyczne przesunięcie w prawo, jakie się dokonuje w naszym kraju i czego najlepszym przykładem jest (będzie) zapowiadany na jutro marsz w Warszawie.

czwartek, 27 września 2012

Vedute di Silesia


- architektura postindustrialna Górnego Śląska w fotografii - tak się nazywała wystawa, na której to zdjęcie było prezentowane. I ekspozycja ta, eksponowana w latem 2005 w ruinach Teatru Miejskiego w Gliwicach (niestety samego pokazu nie widziałem - a wzięli w nim udział także: Waldemar Jama, Piotr Szymon, Sławoj Dubiel, Rafał Milach, Karel Tuma, Piotr Chojnacki i Michał Cała), towarzyszyła wystawie grafik Giambattisty Piranesiego z kolekcji tamtejszego muzeum.

Koksownia Huty Królewskiej, 28.11.2001

Hm, popatrzyłem na plik, który wysłałem 7 lat temu organizatorom tej prezentacji i... przeraziłem się jego nadmiernym kontrastem oraz pojechanym wyostrzaniem... No ale, negatyw skanowałem wówczas na Epsonie 4870, który bez zadania maski wyostrzającej mógł przyprawić o mdłości. Po małej korekcie wklejam to zdjęcie, zresztą jedno z moich ulubionych z "Czarno-Białego Śląska".

Natomiast jeśli chodzi o paralele z Piranesim, to wtedy wydawały mi się przegięciem czy też lekkim nadużyciem, ale patrząc na to z perspektywy wspomnianych 7 lat... Czemu nie? 

środa, 26 września 2012

ODCISKI PAMIĘCI / MARKS OF MEMORY


Taki jest tytuł zbiorczy wystawy w MOCAK-u, a plakat (a właściwie jego projekt, ale pewnie nic się tutaj nie specjalnie zmieni) mojego setu pt. "Przestrzenie postindustrialne" wygląda tak:


A plakat wystawy równoległej Anity Glesty pt. "Guernica" jest (będzie) taki:


wtorek, 25 września 2012

Grodziec w ramce ;-P


Cementownia "Grodziec", 29.11.2005

Skończyłem wreszcie przygotowywać pliki do druku na wystawę w MOCAK-u (otwarcie 19 października, już ZAPRASZAM). Teraz tylko muszę powiesić je na ftpie lablabu, a na początku przyszłego tygodnia wydruki powędrują do galerii na montaż wystawy. I retuszując w Ps widoczne powyżej ujęcie, nagle zobaczyłem jakieś pionowe smugi na jasnym polu nieba (co ciekawe, naświetlając barytową odbitkę 6 lat temu i skanując niedawno film, w ogóle ich nie zauważyłem)... Na całe szczęście przy fotografowaniu industriali, zawsze robiłem duble z wariantową ekspozycję. Na całe szczęście, bo szkoda by było tego kadru...
Wydruki na wystawę, będą zrobione na papierze Hahnemuhle Photo Rag Baryta 315, a ich wymiary to 60x60cm (z polem obrazu 50x50cm). Oczywiście zdjęcia nie będą miały "żałobnej obwódki" ;)

Cieszę się z tej wystawy, bo fotografie z cyklu "Postindustrial", nie były pokazywane poza znacznie skromniejsza prezentacją na "Nowych dokumentalistach" w CSW, no i robię to wszystko ze sporą przyjemnością, z pewnym dystansem i bez ciśnienia... 
A jeśli idzie już o samo ciśnienie i to podwyższone, to można było takiego stanu doświadczyć, podczas fotografowania tego motywu. Bo żeby zrobić to zdjęcie, musiałem przejść kilkumetrowy odcinek wąską, betonową kładką z tzw. "otwartą ekspozycją" po obu stronach, a potem ustawić statyw na  rodzaju półmetrowego podestu i znaleźć miejsce dla siebie. A wszystko to w zimie, przy śniegu i oblodzeniu tych betonów...

poniedziałek, 24 września 2012

METODA


Kopenhaga, Amager, 14-21.11.1999

-----

Allen Ginsberg

O utworach Burroughsa

Metodą musi być najczystsze mięso
          i żadnych przypraw z symboli,
prawdziwe widzenia i prawdziwe więzienia
          jak widziano je wtedy i jak widać je teraz.

Więzienie i widzenia pokazane
          przy pomocy surowych opisów
dokładnie odpowiadających opisom
          Alcatraz i Róży.

Nagi Lunch to dla nas rzecz normalna,
         jadamy kanapki z rzeczywistością.
Lecz alegorie to kupa sałaty.
         Nie ukrywajcie szaleństwa.

                                          San Jose, 1954


[przełożył Piotr Sommer, wiersz opublikowany w tomie: Allen Ginsberg, Znajomi z tego świata, Biblioteka "NaGłosu"-Wydawnictwo M, Kraków 1993]

sobota, 22 września 2012

NIEZNANY WIERSZ ROMANA GIERTYCHA


Jak ktoś ma wątpliwości,
to ja zawsze mówię,
żeby pojechał do Manopello,
wioski pod Rzymem, gdzie
jest tak zwana chusta Weroniki
z wizerunkiem Chrystusa
z otwartymi oczyma.

I ta twarz Chrystusa
jest twarzą Semity*,
i to taką klasyczną,
jak z antysemickich broszurek,
a przeze mnie umiłowaną.

-----
*Mam bardzo głęboko przemyślaną kwestię podejścia prawicy do problemu żydowskiego. W interesie narodowym absolutnie nie jest nawiązywanie do antysemickich wątków w historii ruchu narodowego czy innych ruchów, np. piłsudczykowskich. Ale zwalczam antysemityzm także z powodów osobistych. Dla mnie katolicyzm jest czymś ważnym, nie jestem w tym cynikiem.

Gazeta Wyborcza, sobota-niedziela 15-16 września 2012, str. 3.