piątek, 17 kwietnia 2020

Rawa w Świętochłowicach

[Świętochłowice, 4.03.2001]

Płynąca dokładnie pod tymi płytami na zapleczu ulicy Rzecznej, czego można było nie wiedzieć, ale bez problemu dało się wyczuć... Wielokrotnie fotografowałem te okolice, podążając „tropem sennym (jak to kilka postów wcześniej nazwałem). Co może jest jakąś wskazówką do nowej/innej selekcji materiału z Górnego Śląska?
Po dwóch tygodniach pracy przy skanerze dotarłem do 4 marca 2001 roku i mam obecnie w archiwum 1481 zdygitalizowanych kadrów (cyfrowych wglądówek). Myślę, że to nieco ponad 1/4 całego materiału z Górnego Śląska. 

czwartek, 16 kwietnia 2020

Cmentarz Remuh na początku lat sześćdziesiątych XX wieku

 [Eugeniusz Wilczyk, Kraków-Kazimierz (1959-1964), Cmentarz Remu, ul. Szeroka ]


Nie wiem skąd u ojca ten pomysł na fotografie z „modelką na Cmentarzu Remu? Wypstrykał tam całą rolkę średnioformatowego filmu (czyli 12 klatek). Aparat to znany mi z innych negatywów czeski Flexaret z rozjustowanym nieco obiektywem. Zdjęcie zostało wykonane na pewno po roku 1959 (typuję początek lat sześćdziesiątych), czyli po przeprowadzeniu prac archeologicznych na cmentarzu, podczas których pod warstwą ziemi i gruzu odkopano ponad 700 nagrobków*, część z nich ustawiono potem imitując cmentarny układ. Ciekawy jest najdalszy plan tej fotografii, na którym widać nie istniejące już budynki stojące przy ul. Miodowej, a od zaplecza sąsiadujące z cmentarzem (miałem okazję wejść do nich pod koniec lat osiemdziesiątych - były to wówczas pustostany - i czy zrobiłem wtedy jakieś zdjęcia?).

*Małgorzata Frąckiewicz, Krzysztof Bielawski, artykuł Kraków-Cmentarz Remu na stronie www.cmentarze-zydowskie.pl

wtorek, 14 kwietnia 2020

„Minimalizm‟ już niedługo!

[fot. Anna Matysiak]

Ale nie ten, który przyjdzie wraz z kryzysem gospodarczym po ustąpieniu pandemii... choć książka i tych kwestii jakoś dotyka. Anna Matysiak zamieściła na swoim facebookowym profilu informację, że tom idzie właśnie do druku (na zdjęciu widać egzemplarz próbny). Co mnie cieszy i już nie mogę się doczekać!

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Kosmonauta z ulicy Piekarskiej

[Zabrze-Poremba, 14.01.2001]

Trochę się ten kadr kładzie w prawą stronę, co skoryguje się w postprodukcji (w początkowym okresie pracy na Czarno-Białym Śląskiem miałem zamontowaną w 500C/M matówkę starego typu, ciemną i bez grida). I znowu nie wiem, dlaczego nie uwzględniłem tego zdjęcia przy selekcji do albumu? Co jest oczywiście do nadrobienia. Czy też, co koniecznie trzeba nadrobić (zakładając, że świat po pandemii będzie jeszcze istnieć?). 

niedziela, 12 kwietnia 2020

Pewna perspektywa

[Siemianowice Śląskie, 27.02.2001]

Pewna perspektywa, ale też reklama dźwignią handlu...
W końcu także surrealne klimaty, skanując negatywy z Czarno-Białego Śląska zdałem sobie sprawę, że moja opowieść o górnośląskich trenach jest wyraźnie senna i takich motywów czy sytuacji wtedy szukałem. Żadna więc tam dokumentacja.
Rok później sfotografowałem ten motyw Horizonem 202 i panoramiczne zdjęcie zdobiło przez pewien czas winietę sieciowego pisma Hiperrealizm, które w 2002 i 2003 roku wydawaliśmy z Krzysztofem Jaworskim.

czwartek, 9 kwietnia 2020

Podwórko w Siemianowicach Śląskich (tzn. wg. Marka Lohera w Bogucicach - patrz komentarz pod postem)

[Siemianowice Śląskie, 7.01.2001]

W okolice Huty Laura (secundo voto Huta Jedność) i na ulice Jana Matejki, Fabryczną oraz Piastowską trafiłem już zimą 2000 roku, czyli na samym początku pracy nad Czarno-Białym Śląskiem. Tutaj też, konkretnie na ulicy Fabrycznej, zrobiłem cztery lata później pierwsze fotografie w kolorze. W przypadku widocznego na zdjęciu  podwórka wydaje mi się, że zostało zarejestrowane właśnie przy wspomnianej ulicy, ale nie jestem tego do końca pewien. Próbowałem oglądać te rejony w Street View, jednak specyfika tej rejestracji nie pozwoliła mi na wejście między familoki... No i też zastanawiam się teraz, dlaczego fotografii tej nie włączyłem do książki? Co jednak jest do nadrobienia...

środa, 8 kwietnia 2020

Zabrze-Poremba

[Zabrze-Poremba, 14.01.2001]

Oczywiście ulica Piekarska w Porembie. Gdzie urodził się i mieszkał jako dziecko Horst Eckert, znany bardziej pod pseudonimem Janosch, autor genialnej powieści Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny. O czym wiedzieli mieszkańcy stojących tu familoków, bo kiedy fotografowałem to miejsce, a robiłem to wielokrotnie, kilkakrotnie pytali mnie czy wiem, kto ze sławnych Górnoślązaków mieszkał na ich ulicy. A teraz skanując negatywy z Górnego Śląska, raz po raz trafiam na ulicę Piekarską, a przecież dotarłem dopiero do stycznia 2001... Dlaczego nie wykorzystałem tego kadru w książce? Nie mam pojęcia! Ulica poległa w trakcie budowy Drogowej Trasy Średnicowej w kierunku Zabrza i Gliwic, a ja jadąc całkiem niedawno deteeśką bez specjalnych problemów rozpoznałem miejsce, gdzie kiedyś była...

wtorek, 7 kwietnia 2020

Śląskie okna

[Ruda Śląska, 20.02.2000]

Polskie okna... Po wczorajszym głosowaniu w Sejmie widać wyraźnie, że historia tego państwa zatacza koło, że po trzydziestu jeden latach od transformacji ustrojowej wracamy do punktu wyjścia. Tzn. wyjścia nie ma.

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Antycypacja?

Już 20 lat temu ktoś nie darzył sympatią miłościwie nam panującego Prezydenta? A może wręcz przeciwnie?

[Chorzów II, 19.11.2000]

Żarty jednak na bok. W skanowaniu przebrnąłem przez rok 2000, w trakcie którego - jak się okazało - naświetliłem 67 filmów typu 120, co dało (nie wszystkie klisze były wykorzystane w 100% ) 777 zeskanowanych kadrów. A to wszystko w trakcie 15 wyjazdów do górnośląskich miast i osad.

sobota, 4 kwietnia 2020

Ku przyszłości


Mam epkę z tym kawałkiem wydaną przez Tonpress w 1984 roku... 
Najlepszy czas w karierze Dezertera, najlepsze utwory i Skandal na wokalu!

czwartek, 2 kwietnia 2020

„Beczka‟ z Rudy Śląskiej

[Ruda Śląska, 20.02.2000]

Kiedyś bardzo tutaj popularne auto, Mercedes model W123. Następca także często spotykanego modelu W114/W115, nazywanego na Opolszczyźnie „Stirlitzem‟ (kto pamięta głównego bohatera radzieckiego serialu Siedemnaście mgnień wiosny, ten doceni ironię tego określenia). Skanuję od przedwczoraj negatywy z Czarno-Białego Śląska z roku 2000 i widzę wyraźnie, że na początkowym etapie działań byłem pod sporym wpływem Wojciecha Zawadzkiego i jego cyklu Moja Ameryka... Nie myślałem wtedy tak o tym.