Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andrzej Tobis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Andrzej Tobis. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lipca 2024

Polska ponad wszystko

Ponieważ najpierw dotarł do mnie album Marcina Urbanowicza Dzień dobry, Polsko, więc niejako dla równowagi zamówiłem Ruch Polski wokół słońca Andrzeja Tobisa. Recenzji nie będzie (przynajmniej na razie).

poniedziałek, 4 kwietnia 2022

KAPUTT

[Andrzej Tobis, z cyklu AZ (Gabloty edukacyjne)]

To trochę przedwczesne... Władymir Adolfowicz Putler ma się dobrze, a poparcie dla jego zbrodniczych działań w Ukrainie deklaruje ponad 75% ankietowanych obywateli Federacji Rosyjskiej (oczywiście mało kto wyrazi dezaprobatę dla „wodza‟ w sondażu telefonicznym...). Czy wstrząsające zdjęcia cywilów zamordowanych przez rosyjskich żołnierzy w Buczy i Irpieniu coś tutaj zmienią? Propaganda i minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow (Łagrow?) będą mówić o ustawce, a ruski (niekoniecznie ciemny) lud to kupi. Zastanawiałem się czasem, czy ta słownikowa rama w AZ (bazą dla wykorzystywanych haseł, jest wydany w 1954 roku w Niemieckiej Republice Demokratycznej ilustrowany słownik niemiecko-polski) nie będzie dla Andrzeja Tobisa pewnym ograniczeniem, jeśli chodzi o tematy współczesne. I okazałem się być człowiekiem małej wiary wobec działań encyklopedystów, dążących do kompletnego opisu świata. Słowo/hasło kaputt jest baaardzo pojemne... (przy okazji polecam lekturę wojennych reportaży Curzio Malapartego, opatrzonych takim właśnie tytułem, pisanym oczywiście przez jedna a). 

Andrzej Tobis wielkim artystą jest!

środa, 23 grudnia 2020

Wizualna reprezentacja entropii w kontekście lingwistycznym

 
Andrzej Tobis - z cyklu A-Z (Gabloty Edukacyjne)

Swój wpis na facebooku, gdzie zaprezentował wczoraj powyższą gablotę edukacyjną, Andrzej Tobis opatrzył autorskim komentarzem, który pozwalam sobie wkleić in extenso:

Na rynku w mieście ustawiono szopkę. Wszystkie postacie - ludzkie i zwierzęce zostały wykonane z powrozów skręconych z siana. Nie interesowały mnie wszystkie postacie. Chciałem zobaczyć jedynie małego Jezusa. Chciałem sfotografować Jezusa zrobionego z siana, leżącego na sianie. Żeby to zrobić, musiałem wejść do środka stajenki, pokonując barierę z długich żerdzi. Nie było to dozwolone, więc z konieczności działałem w trybie „Rób zdjęcie i w nogi”. Nie doceniłem jednak sprawności firmy ochroniarskiej. Kiedy stałem jeszcze z aparatem przy żłóbku, dwaj panowie w czarnych uniformach pojawili się przed szopką. Mogliby tu odgrywać rolę tajnych agentów Heroda, ale nie byli wykonani z siana.
- Dzień dobry. Tam nie wolno wchodzić. Co pan tam robi?
- Robię dokumentację.
- W jakim celu?
- Pracuję nad projektem badawczym, w ramach którego dokumentuję wizualne reprezentacje entropii w kontekście lingwistycznym.
Wypowiedzenie tej magicznej formuły zazwyczaj pozwala na zyskanie kilku dodatkowych sekund niezbędnych do wykonania zdjęcia. Tak było i tym razem. Ochroniarz po chwili milczenia zwrócił się do kolegi:
- Po co to fotografować. To dziecko wyglada jak trup. Tobie się to podoba?
Dzieciątko faktycznie nie wyglądało zdrowo. „Może gdyby Jezus urodził się w dzisiejszej Polsce, urodziłby się jako martwe dziecko, któremu wcześniej jako płodowi odmówiono badań prenatalnych?” - Tak rozmyślałem, składając statyw. Drugi ochroniarz w profesjonalnym milczeniu obserwował każdy mój ruch. Przecisnąłem się przez barierki na zewnątrz. Rozeszliśmy się w pokoju.
Kiedy już w domu oglądałem zdjęcie, zdałem sobie sprawę, że Jezus zrobiony z siana wygląda jak Pszczółka Maja. Ma nawet takie czułki. Martwa pszczoła w suchej trawie.
„Gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie, świat w którym baśń ta dzieje się (...)”

sobota, 24 października 2020

Gdzie dzisiaj stoi ZOMO

[Andrzej Tobis, z cyklu A-Z (Gabloty edukacyjne)]

Dodajmy, że widoczna na zdjęciu kolumnada, którą obstawiła psiarnia z oddziałów prewencji, to wejście do Archikatedry Chrystusa Króla w Katowicach.
Fotografia nadzwyczaj aktualna i znacząca.
Na której doskonale widać, gdzie stoimy my, a gdzie jest ZOMO, by nawiązać przewrotnie do słów katofaszystowskiego populisty.
Często zastanawiałem się, czy rama cyklu AZ, gdzie punktem wyjścia (i dojścia) są hasła niemiecko-polskiego słownika ilustrowanego z lat pięćdziesiątych, nie ogranicza podejmowania tematyki współczesnej?
No i jak się okazuje, nie ogranicza.
Andrzej Tobis robi genialny zapis o Polsce! Chapeau bas!

środa, 26 sierpnia 2020

MIĘSO JAKO METAFORA (20)

Tym razem w serialu Mięso jako metafora niezrównany Andrzej Tobis i zdjęcia z jego wielce poetyckiego cyklu AZ. Tablice edukacyjne. Marzy mi się kilkutomowe wydanie tej serii, które chciałbym gościć na półce mojego regału z albumami fotograficznymi (i oczywiście powoli przeglądać strona po stronie, tom za tomem...).



środa, 29 kwietnia 2020

Zapraszam na spotkanie autorskie online

a zarazem promocję mojej nowej książki z wierszami zatytułowanej Minimalizm, którą opublikowało właśnie wydawnictwo Convivo. Odbędzie się to 1 maja o godz. 20:00 na platformie ZOOM. Spotkanie poprowadzi Rafał Wawrzyńczyk (nie spotkaliśmy się jeszcze w realu). 


[Zdjęcie widoczne na okładce książki wykonał Andrzej Tobis i pochodzi ono z jego świetnego cyklu AZ (Gabloty edukacyjne)]

wtorek, 14 kwietnia 2020

„Minimalizm‟ już niedługo!

[fot. Anna Matysiak]

Ale nie ten, który przyjdzie wraz z kryzysem gospodarczym po ustąpieniu pandemii... choć książka i tych kwestii jakoś dotyka. Anna Matysiak zamieściła na swoim facebookowym profilu informację, że tom idzie właśnie do druku (na zdjęciu widać egzemplarz próbny). Co mnie cieszy i już nie mogę się doczekać!

sobota, 25 stycznia 2020

„Medytacje z Kungsviken" w najnowszej edycji Magazynu Wizje, zapowiadające jednocześnie moją nową książkę „Minimalizm‟

Która ukaże się niebawem w wydawnictwie Convivo. Medytacje powstały w zeszłym roku podczas lipcowego pobytu w Szwecji w gościnie u Joanny Helander i Bo Perssona, którym ten cykl jest dedykowany (jeżeli chcielibyście Państwo zapytać, jak widoczna poniżej grafika ma się do tekstów, to... lepiej nie zadawajcie tego pytania).


To teraz może medytacja druga:

Druga

obserwując rano z tarasu
pasące się sarny na polu sąsiada
(pod wzgórzem gdzie na szczycie
odkryto grobowce z megalitów)
wyświetlił mi się w głowie tytuł
socrealistycznego obrazu:

marszałek Kliment Woroszyłow
i minister Wiaczesław Mołotow
patrzą na krążownik Woroszyłow
z pokładu krążownika Mołotow

nawet w tych szczególnych
chwilach zachwycenia
umysł pracuje nieprzerwanie
umysł się aktualizuje
i drukuje rozwiązania:

minister Wiaczesław Mołotow
i marszałek Kliment Woroszyłow
patrzą na krążownik Mołotow
z pokładu krążownika Woroszyłow

Na okładce Minimalizmu oraz wewnątrz składu znajdzie się zdjęcie Andrzeja Tobisa z jego cyklu AZ zatytułowane das schutznetz | siatka ochronna.


A okładka będzie wyglądać tak:



wtorek, 26 listopada 2019

Nowe widzenie Śląska

Od 6 grudnia 2019 w Czytelni Sztuki w Gliwicach. Wernisaż 5 grudnia o godz. 17:00 w siedzibie muzeum przy ul. Dolnych Wałów 8a.  A ja dostałem właśnie plakat anonsujący wystawę oraz zaproszenie. WOW! Cieszę się, że w tych materiałach promocyjnych występuję z Andrzejem Tobisem! Na stronie Muzeum wystawa opisana jest w następujący sposób:

Są to prace koncentrujące się na nowym widzeniu Śląska jako przestrzeni – urbanistycznej, przemysłowej, kulturowej – przez fotografów tu żyjących, wywodzących się stąd lub Śląskiem zainspirowanych. W fotografiach tych odnajdziemy prawdziwy i zarazem zniekształcony obraz miejsca i ludzi. Pejzaż lub jego fragment stanowią punkt wyjścia do rozważań natury pozaestetycznej. Choć autorzy czerpią z bezpośredniej obserwacji otoczenia, natura fotografii i dzieł sztuki powstałych przy użyciu fotografii jest konceptualna. Prace te wypełniają jedną z najpoważniejszych luk w zbiorach Muzeum w Gliwicach. Są to dzieła przedstawicieli generacji niemal nieobecnych w gliwickim muzeum. Tworzą zwarty blok, gotowy do prezentacji na wspólnych lub osobnych wystawach. Ich autorami są: Wojciech Prażmowski, Wojciech Wilczyk, Nicolas Grospierre, Rafał Milach i Andrzej Tobis.


środa, 13 listopada 2019

(Niemiecki stereotyp na temat Polski mówi, że cywilizacja tu się kończy. Coś w tym jest)

Zabrałem tą pocztówkę z Jednostki, gdzie na finisażu jego wystawy prowadziłem rozmowę z Andrzejem Tobisem. A dzisiaj w Gazecie Wyborczej wywiad z artystą, który przeprowadziła Emilia Dłużewska. Warto się z nim zapoznać!

sobota, 19 października 2019

Mamy w życiu jeden cel

[Władysław Hasior, z serii Poezja przydrożna, skan z zeszytu NOT.FOT, Vol. 2, s. 5. Muzeum Tatrzańskie im. Dra Tytusa Chaubińskiego w Zakopanem, Zakopane 2017.]

Władysław Hasior konsekwentnie fotografował wizualną propagandę PRL-u. Oglądając dziś rano jego zdjęcia przed spotkaniem z Andrzejem Tobisem, które po południu poprowadzę w JEDNOSTCE (mam nadzieję, że i o Hasiorze porozmawiamy), zdałem sobie sprawę ze swoistej paralelności propagandowych realizacji sprzed 40-50 lat ze współczesną patriotyczną produkcją muralową...

Mamy w życiu jeden cel... znacie Państwo tę przyśpiewkę stadionową?

środa, 16 października 2019

A-Z (życie po tysiącu haseł). Wilczyk rozmawia z Tobisem

W najbliższą sobotę 19 października 2019 w galerii JEDNOSTKA  w Warszawie przy ul. Andersa 13. Start o godz. 17:00. ZAPRASZAM SERDECZNIE! Tym bardziej, że Andrzej Tobis, którego prace podziwiam, to jeden z moich ulubionych fotografów długodystansowców.

[Screenshot z Facebooka]

środa, 1 maja 2019

Z okazji Święta Pracy

(odrywając się na chwilę od pracy przy kompie) zdjęcie z genialnego projektu Andrzeja Tobisa AZ. O którym wiele razu tutaj wspominałem, którego fanem i obserwatorem jestem od dawna. Kiedyś (będzie 29 lat temu...) napisałem wiersz 1 Maja. Który, jak kto chce, można przeczytać klikając na hiperłącze. 



piątek, 11 stycznia 2019

WIZJE 1/2019 (4)

A w tej najnowszej edycji sieciowego pisma, pod przewodnim hasłem "mniej" i pod redakcją Rafała Wawrzyńczyka, pięć moich tekstów. Które być może (z pewnością) znajdą się w nowej książce. Mam 33 kawałki, ale z pewnością (być może?) coś odpadnie, a coś dołączy, uwzględniając (zazwyczaj) rozciągnięty w czasie proces wydawniczy. Bardzo się cieszę, że prezentacji towarzyszy zdjęcie Andrzeja Tobisa z podziwianego przeze mnie cyklu AZ. Mam taki plan, żeby jego fotografia pojawiła się też na okładce nowej książki (jeżeli ją w ogóle wydam, tzn. zdecyduję się na taką akcję?), Andrzej w każdym razie wstępnie się zgodził.

środa, 4 kwietnia 2018

„Część boczna‟ (wielofunkcyjna)

Andrzej Tobis wrzucił niedawno na facebooka nowe hasło z realizowanego przezeń projektu AZ (Gabloty edukacyjne):

I uciszyłem się niezmiernie, że fotografowany przez mnie kiedyś motyw do serii Życie po życiu/Life after life ciągle istnieje.


Swój kadr zarejestrowałem w 2004 roku, czyli - zakładając, że Andrzej fotografował to miejsce teraz - po czternastu latach „część boczna‟ karoserii fiacika ma się nieźle, choć można dostrzec wyraźne ogniska korozji w okolicach nadkoli. 

niedziela, 23 lipca 2017

INACZEJ NIŻ W RAJU w Ustce

Przez ten cały remont dopiero teraz wrzucam foty z wernisażu, jaki miał miejsce 29 czerwca 2017 w Bałtyckiej Galerii Sztuki Współczesnej. Tytuł wystawy kuratorowanej przez Romana Lewandowskiego brzmi dość przewrotnie w kontekście tego, co robią ostatnią z Polską brunatni populiści z PiS... 

[Roman Lewandowski]
[Roman Lewandowski i Andrzej Tobis]
[Andrzej Tobis]
[Grzegorz Wróblewski]
[Lesław Tetla]
[Grzegorz Wróblewski]
[Adam Mazur]
[Kuba Bąkowski i Andrzej Tobis]
[Kuba Bąkowski i Andrzej Tobis][Grzegorz Wróblewski]
[Kuba Bąkowski i Andrzej Tobis]