czwartek, 20 sierpnia 2020

(Stopniowo opróżnia się teatr, zwiotczała kiszka)

Bertolt Brecht

Już po przedstawieniu

Już po przedstawieniu. Po występku. Stopniowo
Opróżnia się teatr, zwiotczała kiszka. W garderobach
Spłukują pot i szminkę zwinni sprzedawcy
Wymieszanej naprędce mimiki, zjełczałej retoryki. Wreszcie
Gasną światła, które ujawniały tę żałosną 
Fuszerkę, i w półmroku zostawiają piękną
Nicość na męczonej przedtem scenie. Na pustej
Lekko jeszcze śmierdzącej widowni siedzi poczciwy
Dramatopisarz i niesyty usiłuje
Przypomnieć sobie.

[Wiersz w przekładzie Jakuba Ekiera z książki Cały ten Brecht, wydanej w 2012 roku przez Biuro Literackie.]


środa, 19 sierpnia 2020

wtorek, 18 sierpnia 2020

Powrót do Centrum E

[18.8.2020]

Powrót zdecydowanie ranną porą, co tam pokazuje exif? 06:05!
Trzeba będzie jeszcze kilka razy zaglądnąć na to osiedle, ale jak już się liście wyprowadzą.
(Nie podoba mi się to zdjęcie...).

poniedziałek, 17 sierpnia 2020

WIELU JEST ZA PORZĄDKIEM

[Bertolt Brecht w przekładzie Ryszarda Krynickiego z książki (wielokrotnie tu przywoływanej) Elegie Bukowskie i inne wiersze. Przywoływanie wierszy z tego tomu będziemy kontynuować.]

środa, 12 sierpnia 2020

(Drzazga w oku Boga)

Janina Katz


Z IZRAELA

Jest wieczór. Ale niezbyt późny.
Idź się przejść, mówię. Może
znajdziesz szczęście.

Wychodzę. Znajduję.
Jest ciężkie. Nie 
do uniesienia.

Słyszę trąbki
ochrypłe z zachwytu.

Leżę przygnieciona szczęściem
na ziemi moich przodków.

Kolebce wszystkich nieszczęść.


NAWRÓCENIE

Dziewczynka zawiera ślub.
Z Chrystusem, Najświętszą Panienką
i Siostrą Teresą. Hiszpańską przechrztą
od Dzieciątka Jezus.

Przechrzty! Same przechrzty!

Dziewczynka rzuca w tłum
serce przebite strzałą.

Ach! Ten zapach krwi.
Te perfumy śmierci.

Nad tłumem biały krążek.
Przerobiona maca.
Monstrancja. Słoneczko
z mąki. 
Krew i ciało 
przechrzty.


OJCIEC

Ciągle za nim tęsknię.
Tyle dziesiątków lat.

Był piękny i zdrowy,
ale umarł młodo.
Kochał mnie do końca.
Teraz ja go kocham.

Mój ojciec.
Prawnuk Abrahama.

Drzazga 
w oku Boga.

[Z napisanej po polsku książki Zabawa w chowanego, którą w 2013 roku opublikowało Wydawnictwo Austeria]



wtorek, 11 sierpnia 2020

ROZWIĄZANIE

[Wiersz Bertolta Brechta w przekładzie Ryszarda Krynickiego z książki Elegie Bukowskie i inne wiersze, wydanej w drugim obiegu w 1980 roku w Niezależnej Oficynie Wydawniczej.] 

poniedziałek, 10 sierpnia 2020

„ŚLADY‟ w Fabryce Schindlera

To wystawa, kurowana przez Martę Śmietanę, która otwiera się w najbliższy czwartek 13 sierpnia 2020 w Muzeum Fabryka Emalia Oskara Schindlera w Krakowie przy ul. Lipowej 4. Biorę też udział w tym przedsięwzięciu, jakkolwiek nie pokazuję zdjęć (zobaczyć za to będzie można 4 fotografie mojego ojca, Eugeniusza Wilczyka), tylko jestem wywiadowany przez kuratorkę tej ekspozycji. ZAPRASZAM SERDECZNIE DO FABRYKI SCHINDLERA!

niedziela, 9 sierpnia 2020

(W państwie totalitarnym wolność nie będzie nam odebrana nagle)


[Wiersz Kornela Filipowicza z książki Powiedz to słowo (jak widać poniżej), wydanej przez a5 w roku 1997. Tom ten po raz pierwszy ukazał się w drugim obiegu w roku 1984.] 

sobota, 8 sierpnia 2020

Witajcie w państwie faszystowskim PiS


[Warszawa - 7.8.2020]

I przyszedł mi na myśl w tym kontekście (filmów pokazujących brutalność policji wobec osób protestujących po zatrzymaniu Margot - działaczki LGBT i aktywistki inicjatyw STOP BZDUROM - jest w sieci mnóstwo) znany wiersz Martina Niemöllera, który ten protestancki pastor napisał  uwięziony w Dachau w 1942 r.:

    Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
    Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
    Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem.
      Nie byłem przecież socjaldemokratą.
    Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
    Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.

    *
    Als die Nazis die Kommunisten holten, habe ich geschwiegen; ich war ja kein Kommunist.
    Als sie die Sozialdemokraten einsperrten, habe ich geschwiegen;
      ich war ja kein Sozialdemokrat.
    Als sie die Gewerkschafter holten, habe ich nicht protestiert;
      ich war ja kein Gewerkschafter.
    Als sie mich holten, gab es keinen mehr, der protestieren konnte.

    wtorek, 4 sierpnia 2020

    Kreska

    Nadzwyczaj dobrze mi się czyta Nowe stosunki wyrazów Piotra Sommera, a przecież od wydania książki minęły 23 lata, a od napisania wielu tekstów znacznie więcej. Prawdopodobnie chodzi właśnie o to (albo coś takiego), także przy robieniu zdjęć (oczywiście nie o „scenki‟, albo niekoniecznie o nie), o czym pisze autor w wierszu Kreska. Biorę to do siebie czy też dla siebie. W tekście widać też znak korektorski, uczyniony ręką autora-redaktora, ponieważ skład poległ na „czarno białej fotografii‟.


    No i mam też dedykację w tej książce, ale nie pamiętam, czy dałem Świetlickiemu tom do podpisu, czy też dostałem egzemplarz autorski?

    poniedziałek, 3 sierpnia 2020

    Brama Słońca

    [Tychy - ul. Romana Dmowskiego - 3.8.2020]

    Bo tak się nazywa ten budynek, zaprojektowany przez Zbigniewa Łojewskiego - przy koncepcyjnej współpracy Kazimierza Wejcherta. Próbowałem doszukać się w sieci, kto przed nacjonalistą i antysemitą Dmowskim był patronem tej ulicy, ale bezowocnie. Na stronie tyskiego urzędu miejskiego znalazłem natomiast taką ciekawą informację:

    Uchwała Nr 0150/XXII/310/92 z dnia 17 grudnia 1992r. w sprawie zmian nazw ulic i placów: -ul. Armii Czerwonej na ul. Arctowskiego, -ul. Engelsa na ul. Edukacji, -ul. Jóźwiaka na ul. Władysława Jagiełły, -ul. Lenina na ul. Generała Andersa, -ul. Marchlewskiego na ul. Moniuszki, -ul. Marksa na ul. Mozarta, -ul. Nowotki na ul. Honoraty, -ul. Sawickiej na Al. Marszałka Piłsudskiego, -ul. Świerczewskiego na ul. Biskupa Burschego, -ul. Pstrowskiego na ul. Arkadową, -pl. ZBOWiD na Rynek, -pl. Pstrowskiego na pl. Św. Anny.

    niedziela, 2 sierpnia 2020

    (Za każdym żołnierzem kryje się kobieta)

    Edgar Lee Masters


    KONOWLT HOHEIMER

    Byłem pierwszym owocem bitwy pod Missionary Ridge.
    Kiesy czułem, jak pocisk przeszywa mi serce,
    żałowałem, żem nie w domu i nie w więzieniu
    za kradzież świń Curla Trenary,
    ale uciekłem zaciągnąć się w szeregi.
    Lepsze tysiąc razy stanowe więzienie
    niż leżeć pod skrzydlatą figurą z marmuru,
    pod granitowym cokołem
    dźwigającym słowa „Pro patria‟.
    Co one właściwie znaczą?


    LYDIA PUCKETT

    Knowolt Hoheimer uciekła na wojnę
    dzień wcześniej, niż Curl Trenary
    zaprzysiągł przed sędzią Arnettem
    nakaz posadzenia go za kradzież wieprzy.
    Ale nie dlatego poszedł za żołnierza.
    Złapał mnie na zabawach z Luciusem Athertonem.
    Po kłótni powiedziałam, żeby nigdy więcej
    nie pokazywał mi się na oczy.
    Wtedy skradł wieprze i poszedł na wojnę.
    Za każdym żołnierzem kryje się kobieta.

    [Z wydanej w 1981 roku w PIW-ie Antologii Spoon River w tłumaczeniu Michała Sprusińskiego. Czytam sobie to dzisiaj po kolei i do wpisu na blogu doszedłem do epitafium Voltaire Johnsona.]