środa, 9 listopada 2022

„Emerytka zapewnia pieniądze dla swoich wnuków‟

A na imię ma Zofya... A tak naprawdę widoczna na zdęciach pani, to Olga Mironowna Zinowiewa, żona nieżyjącego rosyjskiego pisarza i dysydenta Aleksandra Zinowiewa, który w 1976 roku został pozbawiony obywatelstwa i wydalony z ZSRR. Widać jasno, że anonse tej piramidy finansowej pisane są obcym alfabetem... Co ciekawe, jak się na nie kliknie, to teraz otwierają się strony udające portale Onetu lub Rzeczpospolitej. Ludzie na Facebooku (sądząc po komentarzach) zgłaszają administratorom, że jest to oszustwo, ale Meta ma to najwyraźniej w d*pie.

wtorek, 8 listopada 2022

niedziela, 6 listopada 2022

Środula. Krajobraz Mausa

To przedstawienie Teatru Zagłębie w Sosnowcu, nawiązujące - jak wskazuje tytuł - do słynnego komiksu Arta Spiegelmana. Tekst i dramaturgia Igi Gańczarczyk, reżyseria Remigiusza Brzyka. W spektaklu oraz w broszurze z programem wykorzystano fragmenty książki Romy Sendyki Poza obozem. Nie-miejsca pamięci. Próba rozpoznania (IBL PAN, Warszawa  2021). Tak się złożyło, że zaproszono mnie do zrobienia zdjęć do plakatu oraz programu. A wczoraj miałem okazję zobaczyć przedstawienie. Rewelacja!
[Sosnowiec-Środula - ul. Piotrkowska - 5.10.2022]

sobota, 5 listopada 2022

Kościół w Miechowicach Oławskich (karty inwentaryzacyjne)

Na stronie zabytek.pl można znleźć opis karty inwentaryzacyjne kościoła w Miechowicach Oławskich i opis obiektu. Inwentaryzowano go (co najmniej) dwukrotnie, w 1968 i w 1993 roku. Na zdjęciach sprzed 54 lat (karty zielone) widać jeszcze ściany korpusu nawy głównej i  więźbę dachową. 

1968.
1993.

czwartek, 3 listopada 2022

Kościół w Miechowicach Oławskich

[1.11.2022] 

We wtorek olałem grobing (czego zresztą serdecznie nie znoszę) i wcześnie rano udałem się do Michowic Oławskich. I była to słuszna decyzja... Podczas ostatniego pobytu na Dolnym Śląsku pogoda mi nie sprzyjała, z wyjątkiem wtorkowego poranka. Co skwapliwie udało mi się wykorzystać. Wróciłem ostatnio do zdjęć ruin (ewangelickich głównie) kościołów, fotografowanych w zbieżnej perspektywie. Więc może od czasu do czasu coś tutaj zamieszczę. Przy okazji powrotu do tej serii, zmienił się jej tytuł, nie jest to więc (Können Tränen meiner Wangen Nichts erlangen...), ale Remisja. Myślę, że to lepiej pasuje do charakteru tego zjawiska. Mam jeszcze jeden pomysł na nośną nazwę cyklu, ale zostawie ją w rezerwie. Zdjęcie są generalnie wykonywane z wysokiej perspektywu, tutaj jednak pozwolilem sobie zrobić wyjątek. Pozbawiona bocznych ścian elewacja fasadowa idealnie zmieściła się w łuku tęczy.

środa, 2 listopada 2022

(i głośno powiedział „Wychodź!‟)

Jedno ze Świadectw Charlesa Reznikoffa (przekład Piotra Sommera), które już od dawna chciałem tu wkleić. Mam nadzieję, że teksty z tego cyklu zamieszczone w Literaturze na Świecie nr 5-6/2021, to zapowiedź ich obszerniejszej publikacji w postaci książki.

poniedziałek, 31 października 2022

WIELKA PIPA (albo „Dziady. Część V‟)


I miejmy nadzieję, że ostatnia. Podtytuł kilkbajtowy, nawiązujący luźno do rodzimego Halloween i dosłownego rozumienia słowa dziady (per analogiam do kawałów o późnych czasach rządów Edwarda Gierka, ale czy ktoś to jeszcze pamięta?). Pinokio to niekwestionowany gwiazdor orlenków, oczywiści obok Budynia. Ciekawe, że w anonsach piramidy finansowej nie występuje w ogóle Minister Zero i jego akolici. Przypadek? Tym bardziej ciekawe, że Pinokio jest ponoć na wylocie. Chociaż biorąc pod uwagę częstotliwość jego telewizyjnych występów oraz popularność poezji tworzonej w Excelu, nie powinno to dziwić. 

niedziela, 30 października 2022

WIELKA PIPA (kontynuacja)

 

Od ilości tego budyniu można dostać zawrotu głowy...
Najwyraźniej ta topornie skrojona przynęta ciągle na frajerów działa. Dlaczego? Pytanie retoryczne.

czwartek, 27 października 2022

Używka, lecz zafoliowana

 

W cenie używki jednak. I co za wspaniały aparat wykonawczy! Nie wspominając o akompaniującym harmonijnym (harmonicznym?) ogrodzie. Będziemy słuchać w długie jesienne/zimowe wieczory, oczywiście jeżeli w międzyczasie nie nastąpi koniec świata. Co należy brać pod uwagę, no chyba, że Władymira Botoksowicza Putlera poczęstują w końcu herbatką marki FSB (dawniej KGB)...

środa, 26 października 2022

(Choć kradną żołd, nadstawia łba)

Zasadniczo rymowane wiersze Bertolta Brechta nie bardzo mi wchodzą, aczkolwiek czynię wyjątek dla songów z jego spektakli teatralnych. Pieśń Matki Courage przetłumaczył Robert Stiller. Opublikowane w 1980 roku przez Ludową Spółdzielnię Wydawniczą Poezje wybrane Brechta momentalnie zniknęły z półek księgarni i były bardzo poszukiwany tomem serii Biblioteka Poetów. Piosenka, pieśń, song, wiersz, bardzo na czasie...

poniedziałek, 24 października 2022

R.I.P. Leszek Engelking (2.02.1955 - 22.10.2022)

Poeta, nowelista, tłumacz, krytyk literacki, polonista, wykładowca akademicki, etc. Bardzo smutna wiadomość. Ostatnio zajmował sie przekładem Cantos Ezry Pouna, które miały sie ukazać po polsku w całości (jakkolwiek nie podzielam zapału do tłumaczenia tego cyklu poety-faszysty...). Dla mnie jednak pozostanie tłumaczem, dzięki któremu me piwne oczy ujrzały wiersze Ivana Blatnego oraz Jany Krejcarovej, autorów, o których później trochę zapomniał. Tak więc może teraz wiersz Krejcarovej, jaki pojawił sie 31 lat temu w 20 numerze bruLionu. „Róbcie to tak jak ja‟.

niedziela, 23 października 2022

Gondola

Nie pamiętam już, kto mnie zaprosił do facebookowej grupy Painters from the North. Być może Grzegorz Wróblewski? No więc codziennie niemal wyświetlają mi się reprodukcje obrazów artystek i artystów z Danii, Finlandii, Grenlandii, Islandii, Norwegii oraz Szwecji, jakkolwiek przeważają prace z pierwszego z wymienionych terenów i tych dwóch na końcu. Dzisiaj np. Julius Exner, duński malarz żyjący w latach 1825-1910, o którym nie miałem dotąd pojęcia, chociaż możliwe, że mogłem widzieć jego obrazy w Statens Museum for Kunst w Kopenhadze. 

Julius Exner - En gondol (1859)

Kapitalna, można by rzec, że „fotograficzna‟ kompozycja, jakkolwiek w roku 1859, kiedy powstało to płótno, robienie zdjęć na mokrych płytach kolodionowych było niemal równie pracochłonne, co malowanie obrazu. Ale nie o technikę czy technologię tutaj chodzi, lecz o to co ma się w głowie i też - jak dalece jest się otwartym na sygnały płynące od realnego. Czy obrabiamy mozolnie motywy z katalogu „studium‟, czy też pozwalamy się „nakłuwać‟ rzeczywistości (by luźno nawiązać do terminologii Rolanda Barthesa z eseju Camera Lucida)?

sobota, 22 października 2022

(A za dnia spoglądałem w oczy naganiaczom)

Odrzuca mnie ostatnio od wierszy... Nie od wszystkich jednak. By wymienić np. Reinera Kunze (lista jest jednak krótka). Tekst z Literatury na Świecie nr 3-4/2022 w przekładzie Jakuba Ekiera.

piątek, 21 października 2022

Armida al campo d'Egitto


W piąteczek chciałem się niejako tradycyjnie zająć Wielką Pipą (oraz małymi pipami z tzw. Zjednoczonej Prawicy - duży wysyp orlenków z Pinokiem i Budyniem), ale akurat dotarło do mnie widoczne wyżej pudełko...