Którą sfotografowałem w 2004 roku do projektu Życie po życiu, stojąca wówczas przy trasie DK94 w Bytomiu, zyskuje kolejne życie! Pisze o tym na swoim blogu NO-NAME SYSTEMS Marek Locher, więc zapraszam i zachęcam do lektury przeciekawej historii tego przedwojennego pojazdu!
poniedziałek, 17 maja 2021
niedziela, 16 maja 2021
Książ Wielkopolski, ul. Jana Pawła II
[3.8.2019]
To zdjęcie też nie weszło do książki.
Napis na tablicy pamiątkowej nad głową mężczyzny w czerwonej koszulce głosi:
BOHATERSKIEMU
DOWÓDCY
OBOZU KSIĄŻ
MAJOROWI
FLORIANOWI
DĄBROWSKIEMU
I POLEGŁYM
29 IV 1948
POWSTAŃCOM
SPADKOBIERCY
ICH IDEI
1935
Natomiast na szybie okna nad głową kobiety w niebieskim t-shircie znajduje się następująca informacja (jak się należy domyślać dotycząca muralu):
Wspieranie opieki nad miejscami
pamięci
i trwałymi upamiętnieniami
w kraju
„Z kosą na Prusaka‟.
Projekt dofinansowano
ze środków Ministerstwa Kultury
i Dziedzictwa Narodowego.
sobota, 15 maja 2021
Chełm, ul. Henryka Wieniawskiego
[2.9.2019]
Dziwaczna symbolika... I jeszcze ta głowa konia... Zdjęcie nie weszło do książki, bo informacje o tym muralu znalazłem po 31.12.2018, a założyłem sobie, że fotografuję tylko to, co znajdę do końca 2018 roku (tu jednak zrobiłem zdjęcie). Ostatnio wrzuciłem do googla hasło - mural patriotyczny, potem przeszedłem na żołnierzy wyklętych, JPII, Wyszyńskiego oraz
Popiełuszkę, powstanie warszawskie, powstanie wielkopolskie, powstanie śląskie
i w ciągu niespełna godziny namierzyłem ponad 100 całkiem świeżych lokalizacji. Właściwie to powinienem zrobić teraz projekt Słownik
polsko-polski. Aktualizacja.
piątek, 14 maja 2021
(W ciemności słychać nawoływania!)
Rok 1997 wspominam bez specjalnego sentymentu. W roku 1997 w ramach serii barbarzyńcy i nie (po latach myślę, że to raczej dość idiotyczna nomenklatura...*) ukazała się moja książka Steppenwolf, która właściwie była kompilacją kilku nowych tekstów oraz części tych, jakie się miały znaleźć w tomie Hiperrealizm, zapowiadanym przez kilka lat w piśmie bruLion. Jako wydawnictwo Steppenwolfa figurowało w stopce Centrum Sztuki - Tetar Dramatyczny, firmujące pod szyldem Fortu Legnica (nazwa też... idiotyczna**) kilka festiwali literackich odbywających się w tym mieście (impreza szybko z „fortu‟ stała się w „portem‟). Dzisiaj w nocy mocno padało i kiedy rano wyszedłem na spacer z Luną (od tygodnia mieszka z nami suka, którą adoptowaliśmy ze schroniska), powietrze miało obłędny zapach świeżej, mokrej zieleni. Co przypomniało mi czas sprzed dwudziestu czterech lat, kiedy wiosną też obficie lało i tak pachniało (a lało jeszcze bardziej latem, co doprowadziło do katastrofalnej w skutkach powodzi). Na okładce tomu miało się znajdować moje nazwisko w zestawieniu z niemiecką nazwą gatunku canis lupus campestris, co wydawało mi się wtedy zabawnym pomysłem, ale na skutek słabej łączności (mentalnej) z Arturem Bursztą, pożyczony z powieści Hermana Hessego tytuł gdzieś wyparował... (czy uwierzycie, że moje oczy nie ujrzały proofa ostatecznej wersji oprawy?). Przypomniałem sobie o tych wierszach dzisiaj rano, odnalazłem książkę i je przeczytałem, dochodząc do wniosku, że nie zestarzały się aż tak, żeby ich tu nie wkleić.
* Jej autorem jest Marcin Sendecki.
** Autorstwo Artura Burszty
czwartek, 13 maja 2021
Nordisk sommarkväll
[Richard Bergh - Nordisk sommarkväll - 1899-1900]
Olbrzymich rozmiarów płótno, które dwa lata temu miałem sposobność podziwiać w Göteborgs Kunstmuseum. Dosłowne tłumaczenie tytułu na polski nie brzmi zbyt dobrze... szczególnie w kontekście pewnych wydarzeń w Niemczech i Austrii sprzed niespełna stu lat. Nordycki letni wieczór? No nie, chociaż użyty w tu przymiotnik ma nieco inne konotacje w Skandynawii, kulturowe i topograficzne. Często wracam myślami do tego obrazu Richarda Bergha. I raczej nie dałbym się pokroić za scenę widoczną na pierwszym planie (jakoś tak dziwnie się układa na balustradzie prawa noga przedstawionego tutaj mężczyzny), ale za to co widać dalej już tak. Letni wieczór, który w Skandynawii trwa i trwa, tym dłużej, im dalej na północ. Czego miałem okazję doświadczyć podczas wyjazdów w 2006 oraz 2019 roku i chciałbym to powtórzyć.
wtorek, 11 maja 2021
piątek, 7 maja 2021
czwartek, 6 maja 2021
wtorek, 4 maja 2021
Kościół w Bogatyni-Zatoniu
Trzeciego maja wcześnie rano zaliczyłem to miejsce ponownie. Tym razem w momencie startu wegetacji. Co powinno chyba lepiej wyglądać (?). Tegoroczna majówka była bardzo pracowita... Wykorzystałem skrupulatnie każdy moment pochmurnej pogody bez opadów deszczu. A i tak pozostało jeszcze kilka obiektów do sfotografowania. Co może uda mi się nadrobić w drugiej połowie przyszłego tygodnia?
piątek, 30 kwietnia 2021
(Koleiny i przełomy)
Dwa wiersze na majówkę, które jakiś czas temu ukazały się z sieciowym piśmie Obszary Przepisane. Być może będzie z tego książka?
czwartek, 29 kwietnia 2021
Dawno temu w Olsztynie
[Fot. Eugenusz Wilczyk]
Moja mama Jadwiga na ulicy Prostej. Rok 1957? 1958?
Ciekawe jest też to, co trzyma w lewej ręce. Na moje oko są to opakowania z papierem fotograficznym. Te płaskie i większe, to zapewne wyroby firmy Foton Bydgoszcz (na krawędzi koperty widać po środku charakterystyczną banderolę - kolor pasków po jej bokach określał gradację papieru). Mniejsze pudełko zawiera prawdopodobnie pocztówkowe formaty węgierskiej firmy Forte.
Według Google Maps miejsce ze zdjęcia wygląda teraz (2017) tak:
środa, 28 kwietnia 2021
Dziś dwie pochwały
od Bertolta Brechta (Wiersze wybrane, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1954). Z dedykacją dla posłów naszej Lewicy włażących w dupę Zjednoczonej Prawicy.
poniedziałek, 26 kwietnia 2021
(„PÓJDZIESZ DO PIEKŁA MÓJ BRACIE‟)
Wiersze/Digte Yahya Hassana w przekładzie Bogusławy Sochańskiej ukazały się w Polsce w 2015 roku w serii wydawniczej Europejski Poeta Wolności (wydawnictwo słowo / obraz terytoria). Ich autor miał duże szanse na otrzymanie tej nagrody w rozdaniu za rok 2016, jednak akurat wtedy trafił do więzienia (sprawa kryminalna), więc być może jury przestraszyło się oksymoronicznego wydźwięku werdyktu... (żart). Myślałem (naiwnie), że książka Hassana zdrowo namiesza w Polsce, tymczasem jednak woleliśmy raczej „opiewać okaleczony świat‟, etc., ITD. Niespełna rok temu (dokładnie 29 kwietnia 2020 roku) poeta został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu w Aarhus.
niedziela, 25 kwietnia 2021
SUPERJEDNOSTKA

[Katowice - Aleja Wojciecha Korfantego - 25.4.2021]
Jak to leciało? „Siri, wygeneruj Polskę!‟
W najnowszym wydaniu kwartalnika Autoportret będzie trochę zdjęć (cztery rozkładówki) z serii Ludzie wyjdą na ulice, nad którą od jakiegoś czasu pracuję. Wszystko zaczęło się od wiersza Krzysztofa Jaworskiego pod takim właśnie tytułem, który składa się 42 linijek o identycznym brzemieniu... „ludzie wyjdą na ulice‟. Szukam w Polsce ekwiwalentów dla tych wersów.
środa, 21 kwietnia 2021
Subskrybuj:
Posty (Atom)


























