niedziela, 13 grudnia 2020

Koksownia „Victoria‟

[Wałbrzych (Sobięcin) - 11.10.2003]

Nigdy wcześniej nie byłem na terenie pracującej koksowni. Andrzej Ślusarczyk, który miał chody w tym zakładzie, załatwił zezwolenie i wleźliśmy na górę pracującej baterii koksowniczej. Było tam gorąco i śmierdziało jak cholera... 
No i tego zdjęcia raczej nie dołączę do składu.

sobota, 12 grudnia 2020

czwartek, 10 grudnia 2020

Smells Like Teen Spirit...


Mógłbym też zaśpiewać w chórku, gdyby pociągnęli to dalej:

I'm worse at what I do best
And for this gift I feel blessed
Our little group has always been
And always will until the end

Podziwiam drive duetu Willcox & Fripp oraz... mieszczański wygląd ich kuchni. Której wyposażenie świadczyć może, że lubią sobie smacznie przyrządzić to i owo. Piosenki, jakie wspólnie nagrywają, też mogą coś takiego sugerować.

W 1992 roku wyrwawszy się chwilowo z roli komiwojażera, której w całości byłem wtedy oddany, pojawiłem się w Krakowie, w barze o nazwie Free Pub, który był wtedy tzw. miejscem kultowym (knajpa nie miała żadnego szyldu, trzeba było wiedzieć, w którą bramę przy Sławkowskiej wejść, a następnie - które drzwi otworzyć w ciemnym korytarzu). Gdzie przy kontuarze spotkałem dawno nie widzianego redaktora od efektów specjalnych kwartalnika bruLion oraz grono młodzieńców (w relacji do mojego równie młodego wieku), ubranych we flanelowe koszule oraz wełniane czapki (w knajpie nie było bynajmniej zimno). Zwróciwszy się więc do redaktora (a byłem już po kilku Żywcach) i wskazując na kręcące się klony, spytałem go - „A cóż to do chuja jest?‟. „Jak to nie wiesz‟ - odparł specjalista od efektów specjalnych (obecnie producent seriali telewizyjnych, w sumie dobrze, bo mógł spotkać Jezusa, jak redaktor naczelny pisma...) - „to jest grunge‟, z tym, że nazwę gatunku muzycznego wypowiedział fonetycznie. „Ale co to jest to grunge‟ - spytałem redaktora, kontynuując fonetyczną wymowę, próbując go bardziej wkręcić w tę debilną konwersację, lecz on odwrócił się ode mnie z niesmakiem... Co być może spowodowane było jednak prozaicznym faktem otwarcia przez kogoś drzwi do kibla, a toalety we Free Pubie słynęły z nademisji fetoru.

środa, 9 grudnia 2020

Wałbrzych (Sobięcin), ul. Ludwiga van Beethovena

[10.10.2003]

Pierwszy raz wylądowałem w tym miejscu w 1993 roku, także jesienią i fotografowałem familoki stojące przez płot z koksownią Bolesław Chrobry, która pracowała wtedy jeszcze pełną parą. To znaczy, nie jestem pewien, czy coś faktycznie sfotografowałem... nie mogę znaleźć teraz kadrów z Sobięcina na stykówkach, więc może tylko tam byłem? Zdjęcie musiało zostać wykonane z miejsca zaznaczonego czerwoną kropką. 
No i pojawił się kolejny kadr, który powinien zostać uwzględniony w książce... Na pewno się tam znajdzie!


[Wstać rano o 4:45, potem przejechać 116 kilometrów, żeby po wyjęciu aparatu z plecaka i przypięciu go do statywu, zorientować się, że nie włożyło się do korpusu baterii, która, owszem naładowana, została w ładowarce na biurku... !@#$%^&*()_+=-{}|":>?<]

wtorek, 8 grudnia 2020

(W planach przewiduje się miejsce na armaty)

Wiersz Hansa Magnusa Enzensbergera (w przekładzie Grzegorza Prokopa) z książki Proces historyczny, którą w 1982 roku opublikowało Wydawnictwo Literackie.

sobota, 5 grudnia 2020

Hiperrealizm na czwartym miejscu w rankingu blogów fotograficznych Magazynu PRESS

Dokładnie to „blogów fotograficznych, które nadal żyją‟. No cóż, horror vacui to silna motywacja... Przynajmniej w moim przypadku. Dziękuję jurorom tego rankingu i życzę powodzenia ludziom, którym się jeszcze chce udzielać w sieci w blogowej formie, a nie w formacie tego parszywego Instagrama. Napisałem zresztą o tym fenomenie esej do najnowszego Autoportretu (nr 71), który zapewne ukaże się w styczniu 2021 (oczywiście, jeżeli nie nastąpi w międzyczasie koniec świata).

piątek, 4 grudnia 2020

Silesia

[Katowice-Wełnowiec - Zakłady Metalowe „Silesia - 17.2.2004]

Dlaczego by więc nie dodać także tego zdjęcia? Oczywiście, że dodać! Co też uczyniłem. Będzie kończyć książkę jako solówka. Nieco wcześniej pojawi się podobny kadr wykonany w porze bezśnieżnej. Hala „Silesii‟ często była fotografowana, a rodzimi fotograficy upodobali sobie szczególnie tę kratownicę więźby dachowej, produkując z upodobaniem posthartwigi i pseudobułhaki... W lutym 2004 roku album Czarno-Biały Śląsk był już złożony i czekał na druk. 16 kwietnia w Galerii Zderzak otwarła się wystawa ze zdjęciami z tego projektu, zatytułowana jednakże... Postindustrial, ponieważ tak chciałem pierwotnie nazwać książkę, czemu oponował Jan Michalski (Czarno-Biały Śląsk to był dla mnie tytuł roboczy). A ponieważ wystawę razem z nazwą wpisano wcześniej do kalendarza Dekady Fotografii w Krakowie, więc (ku mojej niezmiernej radości) nie można było tego zmienić.

środa, 2 grudnia 2020

Koksownia Huty „Kościuszko‟ w lutym 2004

[17.2.2004]

Grzebię trochę w makiecie książki z panoramami z Górnego Śląska... Np. widoczne wyżej zdjęcie zastąpiło kadr z czerwca 2003. Doszły też dwie rozkładówki z Wałbrzycha z fotografiami wykonanymi w październiku 2003. A więc w albumie (in spe) znajdzie się nie tylko Górny Śląsk, ale też Dolny, choć nieproporcjonalnie słabiej reprezentowany. I może coś jeszcze wymienię lub inaczej zakończę wizualną narrację? Na teren byłej Huty „Kościuszko‟ (primo voto Königshütte, secundo voto Huta Piłsudski) po raz pierwszy z aparatem fotograficznym wszedłem w roku 1997, jednakże nic specjalnego wtedy z tego fotografowania nie wyniknęło. Ostatni raz byłem tam 14 grudnia 2005. Siedem lat później (latem) wszystkie te tak kapitalnie wyglądające silosy węglowe i budynki zakładu koksochemii wysadzono w powietrze. 

Rosyjski Horizon 202 nie był specjalnie wyrafinowanym instrumentem do rejestracji obrazu, ale jak widać, kamera dawała radę. Z zeskanowanego negatywu o rozmiarach 24 x 58 mm da się spokojnie przygotować plik do druku w rozmiarach 25 x 60 cm (co kilka lat temu zrobiłem np. dla Muzeum w Chorzowie). Używając wówczas Horizona, marzyłem o kamerze Noblex 150UX na film średnioformatowy, dającej kadry o rozmiarach 50x120mm i nawet udało mi się na niego kiedyś trafić na allegro, jednakże była to wczesna wersja w oznaczona literą E, czyli z czasami ekspozycji w przedziale 1/15 - 1/250 sek., a i tak nie miałem wolnych 5500 PLN... Może i dobrze się stało, bo Noblexy to konstrukcje dość delikatne i podatne na awarie.

wtorek, 1 grudnia 2020

Wałbrzych, Zakład Koksowniczy nr 4 (Mieszko)

[12.10.2003]

A raczej to, co z niego jeszcze zostało w 2003 roku. Skądinąd świetny pomysł, żeby handlarza niewolników uczynić patronem koksowni... Choć na usprawiedliwienie pomysłodawców tej nazwy trzeba zauważyć, że wiedza na temat specyfiki rządów Mieszka I i jego synów wyglądała 74 lata temu inaczej niż obecnie. Zakład koksowniczy powstał na początku XX wieku obok kopalni Melchior i należał do rodziny Kulmitz. W 1946 roku Melchiora (patronował on obu przedsiębiorstwom) zastąpiono Mieszkiem, a koksownia działała do roku 1989 i można ją było obserwować całkiem z bliska, jadąc pociągiem między stacjami Wałbrzych Główny i Wałbrzych Miasto (kilka razy zaliczyłem tę trasę w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych). W 2003 roku wybrałem się do Wałbrzycha na spotkanie z Andrzejem Ślusarczykiem, którego zdjęcia z cyklu Wałbrzych-powidoki chciałem pokazać na wystawie Fotorealizm, przygotowywanej dla Galerii Zderzak. Oczywiście pojechałem ze sprzętem i w ciągu trzech dni naświetliłem kilkanaście filmów, używając X-Pana, Horizona 202 oraz Mamiy 6 (którą na jeden dzień wymieniłem się z Andrzejem za X-Pana - razem szwendaliśmy się po wałbrzyskich postindustrialach). Przypomniałem sobie o tych kadrach, oglądając makietę książki z panoramami z Górnego Śląska (pokazaną premierowo 17 listopada podczas spotkania w siedzibie Warsztatów Fotograficznych w Katowicach) i pomyślałem - dlaczego by nie włączyć kilku klatek z tego zestawu do przygotowywanego albumu? Dwie, może trzy rozkładówki? Zeskanowałem więc te filmy i widzę, że spokojnie da się z tego materiału coś wykroić.

poniedziałek, 30 listopada 2020

(Wszyscy wiedzą wszystko)

W dziesiątej edycji sieciowego pisma Obszary Przepisane, które w Stavanger wydają Ewelina Gołąb i Sylwester Gołąb, ukazało się 6 moich premierowych tekstów, jakie być może znajdą się w książce Dekady (jeżeli w ogóle taka książka się ukaże?). Bardzo podoba mi się oprawa plastyczna najnowszego numeru (za którą odpowiada Magdalena Rechłowicz), no i w ogóle rad jestem wielce z tej prezentacji. Niniejszym zapraszam do lektury!

niedziela, 29 listopada 2020

(wysiadać! wysiadać bez spadochronów!)

Mając wciąż przed oczami zdjęcia Cezarego Sokołowskiego z wczorajszej demonstracji Strajku Kobiet w Warszawie, na których osiłek w policyjnym mundurze w odpowiedzi na okazaną legitymację poselską, pryska gazem pieprzowym prosto w oczy Barbarze Nowackiej, co oznacza, że katoliccy nacjonaliści  z PiS się boją i wymuszają na policji agresywne zachowania, szukając rano czegoś do czytania, znaleźć tom wierszy Hansa Magnusa Enzensbergera, a tam trafić od razu na tekst Zwycięstwo wiśni, a za chwilę na inny, także mocno w temacie, o tytule Obrady na najwyższym szczeblu, i obróciwszy wzrok  w stronę regału z płytami, zorientować się, że jest się także w posiadaniu Mesjasza Handla w interpretacji Christophera Hogwooda z The Academy of Ancient Music, o czym się zapomniało, gdzie śpiewa m.in. Emma Kirkby, więc dla wyjustowania poziomów i odzyskania empatii, położyć na talerzu gramofonu pierwszy czarny krążek, oddając się lekturze Enzesbergera, który jest poetą genialnym, zawsze trafiającym w sedno (wiersze przełożył Grzegorz Prokop, a książkę Proces historyczny wydało w 1982 roku Wydawnictwo Literackie)!


sobota, 28 listopada 2020

(Polska krążyła nad głową natrętna jak osa)

Wiersz Jarosława Markiewicza rozpoczynający jego książkę i, którą w 1980 roku wydał PIW. 
Szykuje się wydanie nowego wyboru wierszy Jarosława Markiewicza w opracowaniu Rafała Wawrzyńczyka, Davida Kujawy i Jakuba Skurtysa, a książkę opublikuje na dniach Wydawnictwo ConVivo. Z czego się należy cieszyć, w przeciwieństwie do decyzji Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jaśle, która z udostępnianego księgozbioru pozbyła się książki świetnego autora. 

poniedziałek, 23 listopada 2020