Album wydała Archeologia Fotografii, a ja napisałem posłowie (jedno z dwóch). Książka pod redakcją Marty Przybyło-Ibadullajev, także autorki drugiego posłowia (tzn. pierwszego - jeśli idzie o kolejność pojawiania się tekstów w albumie) oraz layoutu tego wydawnictwa. Na okładkowym zdjęciu widzimy Młyn w Szymanowie (listopad, 1963) i jest to chyba najlepszy kadr z tego zestawu. W drugiej połowie czerwca Archeologia Fotografii planuje promocję tego wydawnictwa, więc z góry ZAPRASZAM na spotkanie w Warszawie, a o jego terminie i miejscu będę tutaj informować.
środa, 21 maja 2014
wtorek, 20 maja 2014
KUMULACJA
Koniecznie oglądajcie KUMULACJĘ!
Ponieważ tu wszystko się zaczęło...
Świetna akcja!
Ponieważ tu wszystko się zaczęło...
Świetna akcja!
Data instalacji: 2014/05/06
Adres: ul. Koszykowa 59, Warszawa
Data instalacji: 2014/04/30
Adres: ul. Marszałkowska 34/50, Warszawa
Informacje dodatkowe: żarówki choinkowe zasilane 220V
wymieniono na żarówki led zasilane baterią 9V
poniedziałek, 19 maja 2014
PROMIENIOWANIE
w Centrum Sztuki i Techniki Manggha w Krakowie, czyli wystawa, której kuratoruje Wojtek Nowicki (był to ostatni wernisaż podczas tegorocznego Miesiąca Fotografii).
I 5 moich prac: 3 z serii Postindutrial i 2 z cyklu Niewinne oko nie istnieje.
Tak w ogóle, wystawa świetna i fajnie dobrana (no tak, ale ta moja rekomendacja może nie być odebrana jako "głos obiektywny"... bo sam biorę udział w tym przedsięwzięciu).
Niegdysiejsze kino "Strumyk" z Łaszczowa i spalone w 2010 roku kino "Tary" z Wolsztyna sąsiadują z malutką fotografią Jana Bułhaka, przestawiającą także synagogę, ale jeszcze w pierwotnej modlitewnej funkcji.
Niech sobie promieniują!
[Zdjęcia na wystawie zrobiłem Nikonem D700 z obiektywem Af Nikkor 35-70/2,8 D przy czułości 3200 ASA i f 5,6. Stara puszka daje radę!]
niedziela, 18 maja 2014
Made in Poland
Błażej Marczak był tak miły i kupił dla mnie w Szkocji (DZIĘKI!) niniejsze wydanie Edinburgh Review, w którym pojawiło się 7 fotografii z serii Postindustrial. 121 numer pisma poświęcony był literaturze polskiej, a zaprosiła mnie do tego przedsięwzięcia (o ile dobrze pamiętam) Elżebieta Wójcik-Leese. No i jak to zwykle bywa w przypadku takich edycji oraz koperacji, nie dostałem oczywiście egzemplarza autorskiego... Zaglądnąwszy teraz do środka magazynu, zastanawiam się nad ideą umieszczenie moich zdjęć właśnie z Postindustrialu (czy chodziło o dosłowne Made in Poland?). Co ciekawe, okładkowa fotografia jest odwrócona stronami:
Co widać, kiedy przyjrzymy się Prześnionej rewolucji Andrzeja Ledera (wydawnictwo Krytyki Politycznej), gdzie ten sam kadr został użyty na IV stronie okładki:
A co bezdyskusyjnie widać na zdjęciu niekadrowanym:
Goleszów, Cementownia "Goleszów", 06.03.2006
sobota, 17 maja 2014
Widoki przed zachodem słońca
Wczoraj zmarł Marek Nowakowski.
W 1990 roku kupiłem jego książkę Wilki podchodzą ze wszystkich stron i pierwsze opowiadanie z tego zbioru wydało mi się być ekwiwalentem fotograficznego zapisu (kiedy ponownie przeczytałem tę krótką prozę, przypomniało mi się Słone jezioro Borysa Michajłowa), z tym że takich rejestracji w PRL-u nie robiono...
Na okładce książki ilustracja mistrza polskiego plakatu Wiesława Wałkuskiego.
piątek, 16 maja 2014
Zobaczyć gobelin Mariana Henela, bezcenne !!!
Marian Henel (1926-1993), Z wisielcem, 1978
No i rozpoczął się dwunasty Miesiąc Fotografii w Krakowie. A inauguracja tegorocznej imprezy miała miejsce w MOCAK-u, gdzie obok wystawy prasowych zdjęć Walkera Evansa i Kolecji obrazów Terry Simon otwarto obszerną ekspozycję zatytułowaną Zbrodnia w sztuce. No i na tej zbrodniczej wystawie można zobaczyć np. 3 fotografie z kapitalnego cyklu Andresa Serrano The Morgue oraz widoczny powyżej gobelin Mariana Henela, zwanego też "Lubieżnikiem z Branic". Kiedyś widziałem dokumentalny film Jerzego Boguckiego o Henelu pt. Maniuś (1993), ale nie przypuszczałem, że ta jego sztuka tkacka (oglądana na żywo) to taki odjazd!
czwartek, 15 maja 2014
Czech Photobook - Lukáš Jasanský & Martin Polák x 3
Podczas wczorajszego pobytu w Warszawie zaglądnąłem do Rastra, żeby zobaczyć wystawę Lukáša Jasanský'ego i Martina Poláka Fotografia jasna i prawdziwa (co warto uczynić - ekspozycja trwa do 17 maja - ponieważ sposób prezentacji tych prac idealnie współgra z koncepcją fotograficznych działań praskiego duetu). No i w rastrowej księgarni natknąłem się na katalog ich kapitalnego cyklu Pragensie, którego bezskutecznie poszukiwałem na czeskich portalach księgarskich, a potem zobaczyłem, że można też kupić albumy Vesnice oraz Zemska fotografié. No i mam te książki!
O działaniach duetu Jasanský & Polák wytrwale milczy rodzima krytyka fotografii... Ale czy to dziwne?
Lukáš Jasanský & Martin Polák Pragensie (1985-1990)
Lukáš Jasanský & Martin Polák Zemska fotografié (1998-2000)
Lukáš Jasanský & Martin Polák Vesnice (2000-2002)
środa, 14 maja 2014
Wystawa zdjęć Johna Vachona w Warszawie!
Już za dwa dni, w piątek 16 maja o godz. 18:30 w Domu Spotkań z Historią otwiera się prezentacja fotografii Johna Vachona, jakie wykonał w Polsce podczas trzech wizyt w 1946, 1956 i 1963 roku (po raz pierwszy jako fotograf U.N.R.A., a później już jako fotoreporter magazynu Look). Tomasz Markiewicz, współautor tej ekspozycji, na której pokazanych zostanie 120 fotografii, tak mówił dla serwisu PAP o kulisach pomysłu na tę wystawę:
Na książkę Johna Vachona wydaną zdaje
się przez jego córkę, w której znalazły się jego fotografie i listy pisane z
Polski w 1946 r. natrafiliśmy przypadkowo. Sławomir Rybałtowski, drugi ze
współautorów wystawy, zdecydował się wtedy pojechać do USA i odnaleźć te
zdjęcia. Doszliśmy wówczas do wniosku, że to świetna okazja przypomnienia jaka
była kondycja polskiego społeczeństwa tuż po wojnie i pokazania trudów
odbudowy.
Tak się składa, że jestem posiadaczem wspomnianej publikacji, faktycznie wydanej staraniem córki fotografa Ann. Album Poland, 1946, The Photographs and Letters of john Vachon, opublikowany przez Smithsonian Institution Press w 1995 roku, mam od kilkunastu lat... Kiedy nabyłem tę książkę, chyba zimą 1999 i zabrałem się do lektury, moją uwagę zwróciły nie tylko kapitalne zdjęcia Vachona (fotografie jego autorstwa znałem wcześniej z albumu Roy Stryker: U.S.A., 1943-1950. The Standard Oil (New Jersey) Photography Project oraz z internetowej strony Biblioteki Kongresu USA), ale też zawartość listów pisanych do żony Penny Leeper. Poniżej pozwolę sobie przytoczyć fragment korespondecji z 2 marca 1946 roku:
This Jewish thing here is so far beyond my understanding that it is incomprehensible. I have listened to, from Poles, some anti-Jew talk that really far surpasses anytthing you've ever heard: that Hitler had done one great thing in the world, and how unfortunate he hadn' t the chance to finish off the remaining 80,000 Jews - this is said not jokingly or smirkingly, but dead seriously by Poles who fought in the insurection, who suffered under Hitler, were in concentration camps themselves.
Bardzo ciekaw jestem warszawskiej wystawy.
[zdjęcie z albumu: John Vachon Poland, 1946, Smithsonian Institution Press, Washington and London 1995, str. 140-141. Podpisy pod zdjęciami: Triplets (strona lewa) i Boy Demonstrating German Salute (strona prawa)]
wtorek, 13 maja 2014
Czech Photobook - Ivan Lutterer "Panoramatické fotografie"
Czy wtorek trzynastego to dobry moment na prezentację tak wspaniałych obrazów? Można by odpowiedzieć, że jak każdy inny dzień ;))
Zdjęcia z albumu Ivana Lutterera Panoramatické fotografie, wydanego w 2004 roku przez oficynę Studio JB. W stopce książki podany jest nakład tego wydawnictwa - 1000 egzemplarzy. Które sprzedawały się przez te dziesięć lat... I zupełnie przypadkowo udało mi się niedawno kupić jedną sztukę.
Wybór sfotografowanych stron jest mocno subiektywny, ale gdybym chciał tutaj zaprezentować, to co mi się w tej książce podoba, to musiałbym udostępnić 90% materiału (przy okazji fotografowania albumu Lutterera zobaczyłem też, jak dużą i beczkowatą dystorsję posiada nikonowski standard 50/1,4).
Tak jak już pisałem na hiperrealizmie, fotografie wykonane zostały zabytkowym aparatem Kodak Panoram Camera No 1, który zapisuje obrazy w formacie 6x18cm. W latach 1984-1991 Ivan Lutterer zarejestrował tym urządzeniem 2957 klatek...
To co zwraca uwagę w tej książce (oczywiście oprócz bardzo atrakcyjnych wizualnie kadrów), to bezproblemowy stosunek do socjalistycznej (czechosłowackiej) rzeczywistości. Z czym np. rodzimi fotografowie mieli poważny kłopot, więc nie mamy takich werystycznych zapisów z lat siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych ubiegłego wieku... Rejestracji pozbawionych tego nachalnego mrugania okiem do widza, że mianowicie, wicie, rozumicie, prawdziwe życie to jest gdzie indziej.
Ivan Lutterer jest w Polsce praktycznie nieznany, no i chyba wcale to nie dziwi...
poniedziałek, 12 maja 2014
Nie powiem, że do kontemplacji...
...ale z poniższego zdjęcia widać trochę (czy też bardzo), że USA to bliźniaczo pogięte terytorium. Z tym, że u nas na całe szczęście nie ma powszechnego dostępu do broni.
Will Steacy, z serii We are all in this together - Veterans Memorial, 2003
niedziela, 11 maja 2014
Do niedzielnej kontemplacji
wybrałem zdjęcie Willa Stacy'ego z jego projektu We are all in this together.
Will Steacy, z serii We are all in this together - Train Station, 2009.
Fotografia przedstawia piękny budynek ex-dworca kolejowego w Detroit. Często zresztą fotografowany. Niepiękny przykład działania amerykańskiej liberalnej ekonomii...
Will Stacy pracuje kamerą 4x5" na filmach Kodak Portra 160 oraz 400 (i tu dobra wiadomość dla miłośników negatywowych ramek żałobnych, którzy w jego seriach 48 Hours i The Price We Pay odnajdą takie właśnie zamknięcie kadrów).
sobota, 10 maja 2014
Jadą zdjęcia
na wystawę Promieniowanie, którą dla tegorocznego Miesiąca Fotografii w Krakowie kuratoruje Wojtek Nowicki. Ekspozycja otwiera się 15 maja w Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha i będzie można ją oglądać do 15 czerwca. ZAPRASZAM!
piątek, 9 maja 2014
Filips Kirke (2)
I to podejście do Filips Kirke (ostatni dzień pobytu w Kb., mocno późnym popołudniem) jest - jak myślę - OK. No i ta klatka zdecydowanie wejdzie do zestawu Blue Pueblo, a nie fotografia z jesieni.
Kiedy stałem na środku Højdevej i kadrowałem wieżową fasadę kościoła, tak żeby znajdowała się na osi zdjęcia (na fotografii jest jednak minimalnie przesunięta w lewą stronę), jakiś pan zagadał do mnie po angielsku, żebym poczekał z tym fotografowaniem do chwili, gdy słońce zacznie chować się za horyzontem, bo wtedy elewacja Filips Kirke świeci czerwonym odblaskiem.
Potraktujmy to, co powiedział metaforycznie... ;)
Zeskanowałem wczoraj wybrane kadry i zrobiłem z nich wglądówki. Z dwóch wyjazdów uzbierało się tego szesnaście sztuk. Czy to wystarczy?
czwartek, 8 maja 2014
KATALOG MIEJSC NIEWIDZIALNYCH - spotkanie w Warszawie 14.05.2014
W następny czwartek - 14 maja 2014 o godz. 19:00 - Faktyczny Dom Kultury przy ul. Gałczyńskiego 20 w Warszawie - Katarzyna Zolich i jej kapitalny projekt KATALOG MIEJSC NIEWIDZIALNYCH - o którym będziemy rozmawiać - ZAPRASZAM SERDECZNIE!
środa, 7 maja 2014
Wittenberggade
[Kopenhaga, Wittenberggade, 27.04.2014]
Przymierzałem się do tego budynku podczas jesiennego pobytu, ale pokpiłem wtedy ekspozycję... Zresztą kontrasty były wówczas za mocne...
A teraz jest OK.
Patrzę sobie na ten kadr i myślę, że na pewno wejdzie on do ostatecznego zestawu Blue Pueblo.
Wywołałem wszystkie filmy i zrobiłem wczoraj wglądówki.
Na razie mam wybranych 7 klatek z tej sesji.
A myślałem, że będzie więcej...
Nie wiem, czy nie czeka mnie jeszcze jeden, najlepiej jesienny wyjazd do Kopenhagi, żeby zamknąć ten materiał?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































