Jutro kolejna smoleńska miesięcznica, podobno przedostatnia... Pozwoliłem sobie więc sporządzić okolicznościowy kolaż z okładek dwóch gazet, które tak niezwykle mocno zaangażowały się w wyjaśnianie przyczyn katastrofy na lotnisku Siwiernyj. Ciekawe czy redaktorzy tych pism poniosą jakąkolwiek odpowiedzialność za serwowane fake newsy? Pytanie retoryczne...
piątek, 9 marca 2018
czwartek, 8 marca 2018
Prawdę znają tylko ofiary prawdy
Douglas Dunn
I Am A Cameraman
They suffer, and I catch only the surface.
The rest is inexpressible, beyond
What can be recorded. You can’t be them.
If they’d talk to you, you might guess
What pain is like though they might spit on you.
Film is just a reflection
Of the matchless despair of the century.
There have been twenty centuries since charity began.
Indignation is day-to-day stuff;
It keeps us off the streets, it keeps us watching.
Film has no words of its own.
It is a silent waste of things happening.
Without us, when it is too late to help.
What of the dignity of those caught suffering?
It hurts me. I robbed them of privacy.
My young friends think Film will be all of Art.
It will be revolutionary proof
Their films will not guess wrongly and will not lie.
They’ll film what is happening behind barbed wire.
They’ll always know the truth and be famous.
Politics softens everything.
Truth is known only to its victims.
All else is photographs– a documentary
The starving and the playboys perish in.
Life disguises itself with professionalism.
Life tells the biggest lies of all,
And draws wages from itself.
Truth is a landscape the saintly tribes live on,
And all the lenses of Japan and Germany
Wouldn’t know how to focus on it.
Life flickers on the frame like beautiful hummingbirds.
That is the film that always comes out blank.
The painting the artist can’t get shapes to fit.
The poem that shrugs off every word you try.
[Wrzuciłem najpierw ten wiersz w tłumaczeniu Piotra Sommera, zapomniawszy jednak, że pięć lat temu pojawił się on na hiperrealizmie w parze z tekstem W. H. Audena... No więc wpis skasowałem i wklejam teraz w wersji oryginalnej, bo wiersz/temat niezwykle ważny.]
środa, 7 marca 2018
Wszechobecne slogany propagandowe. Poznań, 1977
W ten właśnie sposób podpisana jest fotografia Mariana Schmidta w jego świetnym albumie Inside Poland.
[skan z albumu: Marian Schmidt Inside Poland, s. 32]
Wszechobecne kiedyś na pewno, ale niekoniecznie fotografowane... Skądinąd ten z kontenerami po prawej zupełnie niezły. W sumie to ciekawe, że propagandowe murale z czasów PRL-u nie doczekały się żadnej fotograficznej monografii (a może o czymś nie wiem?). Owszem, w 1988 roku Bogdan Konopka fotografował tego typu obiekty we Wrocławiu, ale materiał ten pokazano dopiero w 2017 roku.
poniedziałek, 5 marca 2018
Forst
[Forst, krmatorium, 22.02.2018]
Dwudziestego drugiego lutego, nazajutrz po przylocie z Neapolu, sprawdziwszy wcześniej prognozę pogody na m.meteo.pl, wybrałem się z Bagieńca w kierunku Olszyny. Gdzie zaraz po przekroczeniu granicy skręciłem z autostrady w stronę miasteczka Forst i Gubener Straße. Jechałem trochę ciemno, ponieważ mapy dostępne na google.maps z tego terenu są niezbyt dokładne i nie mogłem ustalić, jak względem kierunków świata jest usytuowany budynek krematorium, który chciałem sfotografować. Okazało się, że w okolicach południa światło padało na elewację lekko po skosie z prawej strony, więc czekałem tylko na moment gdy chmury przysłonią słońce i uniknę niepotrzebnej gry cieniu na placu przed budynkiem. Wykonane wtedy zdjęcie (dokładnie o 11:47) wrzuciłem później na symmetricalarchitekture.tumblr.com, ale ponieważ czułem niedosyt (jakości światła) po podróży tam i z powrotem do Görlitz, popołudniu zrobiłem jeszcze trochę zdjęć budynku spopielarni (widoczna powyżej fotografia to kadr zarejestrowany o 16:05). Przy okazji przetestowałem też pożyczoną od znajomego Sigmę Art 50 f/1,4 HSM, które to szkło faktycznie jest bardzo ostre i zastanawiam się teraz nad ewentualnym zakupem tego obiektywu... Zastanawiam się też, czy często będę korzystać z takiej ogniskowej? Rzeczony budynek krematorium powstał w 1929 roku według projektu Rudolfa Kühna, który pełnił wtedy w Forst funkcję miejskiego radcy budowlanego (w mieście jest też zaprojektowane przez niego osiedle mieszkaniowe o nazwie... Jerusalem). Ekspresjonistyczna stylistyka spopielarni nasuwać może pewne skojarzenia z Fauerhalle Simmering we Wiedniu, z tym że tamtejszy znacznie bardziej okazały obiekt powstał wcześniej, bo w 1922 roku i wyszedł spod ręki Clemensa Holzmeistera (zdobywcy trzeciego miejsca w konkursie na ten budynek, rywalizację zaś wygrał, lecz bezskutecznie, utytułowany architekt Josef Hoffmann).
niedziela, 4 marca 2018
Rywale także piszą dzieła
Konstandinos Kawafis
Wieczność
Król indyjski Arsunas, miłujący ludzi, łagodny
nienawidził rzezi. Nigdy nie toczył wojen.
Lecz groźny wojny bóg miał tego wreszcie dosyć.
(zaćmiła się jego chwała, opustoszały świątynie)
i przyszedł bardzo gniewny do królewskiego pałacu.
Zadrżał z lęku Arsunas i rzecze: „Panie wielki,
przebacz mi, że ludziom życia odbierać nie mogę.‟
Ten wzgardliwie odrzekł: „Czyżbyś mniemał, że jesteś
sprawiedliwszy ode mnie? Nie daj się słowom ogłupić
Życia się nie odbiera. Wiedz o tym, że przenigdy
nikt się nie urodził, ani też nikt nie kona.‟
Wrogowie
Trzej sofiści przybyli powitać Konsula.
Naprzeciw siebie Konsul posadził swych gości.
Grzecznie z nimi rozmawiał, a potem żartując,
mówił im, by się mieli na baczności: „Sława
rodzi zawiść. Rywale także piszą dzieła.
Macie wrogów.‟ ‒ Rzekł na to jeden z trzech poważnie:
„Dzisiejsi nam nie mogą zaszkodzić wrogowie.
Wrogowie przyjdą później. Ci nowi sofiści,
gdy my starzy, będziemy leżeli żałośnie
w łóżkach, a już w Hadesie niektórzy. Dzisiejsze
słowa nasze i dzieła wydadzą się dziwne
(a może śmieszne), zmienią bowiem ci wrogowie
styl, materię i prądy ‒ jak i ja, i inni
przekształciliśmy wszystko, co było przed nami.
Co nam się wydawało i piękne, i słuszne,
to wrogowie określą jako głupie, zbędne,
znowu te same rzeczy mówiąc (bez wysiłku)
inaczej ‒ jak my dawne zmieniliśmy słowa.‟
sobota, 3 marca 2018
...i obojętny horyzont
Adam Ważyk
Obrazy wracają
Obrazy wracają
jak gdyby w nich było coś więcej niż było
Młyn murowany gdzie winda na sznurach
wciągała mnie powoli przez okienny otwór
z widokiem na szary horyzont
piaszczyste łysiny
jałowce
Okrągły cyrk neoklasyczne freski
łańcuchy pękające na piersiach atlety
kiedy zaciskał poniesione pięści
W starej oprawionej książce
dokładnie narysowany tajfun szalał na rycinie
Siedziałem przy stole rozłupując jajko
Leżałem na dnie łodzi fale bełkotały
mijałem barkę najeżoną kolorowymi parasolkami
histeryczne śmiechy pożerały przestrzeń
niewysokie sady przechodziły obok
śliwki spadały ze śliw
obrazy wracały w dowolnej kolejności
i obojętny horyzont
Tamto
Są rzeczy których domyślam się dopiero po latach
Nieznajoma w żałobie była starsza niż mnie się zdawało
Ktoś namówił pana N do napaści na mnie
Kiedy Z mówiła że filmy na nią źle działąja
nie miała na myśli pięknych amantów
Ślepa ulica w śródmieściu obsadzona drzewami
ładnie obrębiona trawnikiem
nazywała się jak kobieta jak kwiat jak wiśnia ogrodowa
Hortensja
Mówiono przy stole o kimś kto mieszkał na tej ulicy
nie dosłyszałem o kim i to już przepadło
Przeszłość jest dziś tylko cokolwiek dalej
To zdanie wziąłem z Norwida ale nie jest moja prawdą
Ja muszę jeździć o ileż dalej
Ja muszę jeździć za ciemne morze
po dwie rękawiczki które nie są do pary
Przystań
Nie zmącona woda u przystani
czarnym grzbietem odtwarza dziób statku
Tu każda rzecz się przyznaje do siebie
wysoki brzeg na nim zmurszałe mury
żelazna brama ogrodu zamknięta
i pałająca na samotnym krzewie
różowa róża rozkwitła tożsamość
[Z książki: Adam Ważyk Wiersze wybrane, Czytelnik, Warszawa 1978, str. 170, 159, 219]
piątek, 2 marca 2018
Dywizjon 303 (Rzeszów)
[Rzeszów, ul. Żeglarska, 15.02.2016]
A to właśnie nieistniejący już mural z Rzeszowa, o którym wspominałem. Ciekawe, że częściej malowane są Spitfire'y, a nie Hurricane'y, na jakich walczyli piloci dywizjonu w czasie Bitwy o Anglię. Zapewne wytłumaczenie jest banalnie proste - smukły choleryk ma znacznie ładniejszy kształt od przyciężkiego huraganu... Dzięki reporterskiej książce Arkadego Fiedlera Dywizjon 303 to kapitalny znak firmowy (zupełnie jak - z zachowaniem proporcji i szacunku - Levi's 501). Fiedler w ogóle miał świetną rękę do tytułów swoich książek, do których nie wiem czy chciałbym teraz wrócić? Odświeżając sobie biogram autora natknąłem się na informację, że w 1983 roku przystąpił on do PRON... (wiadomość dla najtisów - PRON to Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego powołany w 1982 przez polityków PZPR, PSL i SD w celu popierania władz stanu wojennego). Ciekawe więc, czy odwetowcy z PiS pozbawią go stopnia oficerskiego (był porucznikiem Wojska Polskiego), tak jak planują to zrobić z generałem Mirosławem Hermaszewskim (o Jaruzelskim i Kiszczaku nie wspominając)?
czwartek, 1 marca 2018
Większa odwaga
Bertolt Brecht
SŁUSZNY CZYN
Za trzecim razem grenadierzy pancerni
zdobyli centralę telefoniczną.
Olbrzymia odwaga. Gigantyczna rzeź.
Większa jest odwaga tego
kto odmawia wykonania rozkazu.
[Całkowicie nieprzypadkowo dziś właśnie ten wiersz Bertolta Brechta (z tomu Elegie Bukowskie i inne wiersze (str. 37) w tłumaczeniu Ryszarda Krynickiego]
środa, 28 lutego 2018
Dywizjon 303
Niech policzę... to już dziewiąty „dywizjonowy‟ motyw w moim archiwum. Osiem murali z mniej lub bardziej udanie przedstawionymi Spitfire'ami i Hurricane'ami ciągle można oglądać w różnych miejscach Polski. Graf, który namalowano na betonowym płocie zakładów Pratt & Whitney w Rzeszowie (ul. Żeglarska) właśnie niedawno poległ w efekcie wymiany ogrodzenia. Na ulicę Mariana Langiewicza w Sanoku po raz pierwszy trafiłem we wrześniu 2015 roku jeszcze z D700, jednakże kadry z tamtej sesji nie bardzo mi podeszły. Przez te dwa i pół roku mural nieco wyblakł, ale pomijając kilka łuszczących się miejsc, trzyma się zupełnie dobrze. Pod względem wierności względem latającego pierwowzoru (Spitfire mk. VB lub VC?), to chyba najsprawniej namalowane lotnicze graffiti, jakie miałem okazję fotografować.
wtorek, 27 lutego 2018
Mój ojciec dobry pracownik biurowy kolei...
Grzegorz Kwiatkowski
obrońca Robert Servatius, ur. 1894 zm. 1983
jeszcze żyją ci którzy zabijali
i nie różnią się od innych ludzi
oczywiście jeśli przyjrzeć się bliżej
coś się znajdzie
ale u każdego coś się znajdzie
Walter Stier
mój ojciec dobry pracownik biurowy kolei
nigdy nie uczestniczył w żadnym rozstrzelaniu
tylko wykonywał swoją pracę
organizował transporty
na wschód i na zachód
na północ i południe
w górę i w dół
Perła Ovitz, ur. 1921 zm. 2001
gdybyśmy byli wysocy
cała nasza rodzina spłonęłaby tego samego dnia
uratowało nas to że byliśmy karłami
uratował nas Mengele
nie czuję do niego odrazy
nie wolno mi go nienawidzić
zasługuje na potępienie
ale uratował mnie
[Wszystkie wiersze ze świetnego tomu Sową (str. 13, 26, 14) Grzegorza Kwiatkowskiego.]
poniedziałek, 26 lutego 2018
TWARDE LĄDOWANIE
Właściwie cały czas w trakcie pobytu w Neapolu podglądałem co się dzieje w Matczyźnie/Ojczyźnie. Warszawski znajomy, któremu o tym napisałem w mailu, powiedział mi, że „powinienem wyłączyć komórkę i zanurzyć się w tym wspaniałym mieście‟... Zanurzałem się, czy też starałem się to robić, ale niestety w czasie tych czynności dostrzegałem zbyt wiele niepokojących analogii do M/O, więc były to próby nieudane. Podglądam teraz prognozę na ICM Meteo, ponieważ powinienem pojechać jeszcze raz do Przeworska, żeby sfotografować widoczny poniżej mural, ale bez padającego śniegu (który trochę niestety widać i jakoś mi to przeszkadza), ale tamtejsza prognozowana temperatura oscyluje wokół -10˚C i jeszcze ma śnieżyć. Fuck! W Neapolu można spotkać całkiem sporo napisów o treści neonazi czy z sentymentem wspominających faszystów oraz Duce, ale pod względem formalnym są to zwykle nieudolne makarony...
[Przeworsk, ul. Kazimierzowska, 03.02.2018]
niedziela, 25 lutego 2018
Pocztówka z Neapolu
[Pasuje jak ulał po powrocie na jałowe Ojczyzny łono... 4 marca odbędą się we Włoszech wybory parlamentarne, które najprawdopodobniej wygrają tamtejsi populiści. Rosyjskie trole już intensywnie pracują nad urabianiem elektoratu. Można by powiedzie, że zupełnie jak u nas... Paradoksalnie, można znaleźć dużo podobieństw do tego, co się dzieje w Polszcze.]
czwartek, 22 lutego 2018
środa, 21 lutego 2018
POD WULKANEM (2)
[Museo Nazionale Archeologico di Napoli]
Odpadłem jak zaobaczyłem te transfery polichromii z domów w Pompejach...
wtorek, 20 lutego 2018
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















