wtorek, 24 września 2019

Aby w Polsce - po polsku się myślało

Dokładnie tak to zostało wykonane.
Jednak Prymas Tysiąclecia wygląda na tym grafie raczej jak aktor z Dynastii.
Ciekawią mnie te dziury w jego głowie...

[Konin, ul. Stefana Wyszyńskiego, 17.03.2018]

poniedziałek, 23 września 2019

Potwierdzam to i wzmacniam

[Warszawa, Aleje Jerozolimskie, 20.09.2019]

Jedna z ostatnich lokalizacji na liście.

Napisałem tutaj kiedyś, że Polska to stan umysłu.

Potwierdzam to i wzmacniam, by użyć frazy z wiersza Rozpacz Johna Berrymana (w przekładzie Piotra Sommera).

Widoczny na obrazku mural to z pewnością dzieło, które można zaliczyć do zjawiska "turbopatriotyzmu" (Marcin Napiórkowski Turbopatriotyzm, Czarne, Wołowiec 2019).

Czytam sobie aktualnie wieczorami tę rozprawę, choć wolałbym (powinienem raczej) oddawać się lekturze np. Berrymana.

Napiórkowskiego doprawiam Yahyą Hassanem, którego tom w kapitalnych translacjach Bogusławy Sochańskiej możecie Państwo kupić obecnie w sieci Tania Książka. A w takiej Danii jego Digte (czyli wiersze) miały 100.000 nakładu.

Nie mieszajmy jednak myślowo dwóch różnych systemów walutowych, nie bądźmy Pewexami - by przywołać słowa Ryszarda Ochódzkiego skierowane do Jana Hohwandera w Misiu Stanisława Barei.

W przypadku wspomnianego obrazu filmowego, zalinkowana scena jako żywo przypomina działania Polskiej Fundacji Narodowej...

niedziela, 22 września 2019

Od tego wszystko się zaczęło

[Kraków, Aleja Kijowska, 02.12.2014]

Że zacytuję klasyka z muralu... Obecność akronimów AJ (Anty Jude) i CTSK (Cracovia to stara kurwa) jakoś mało komu przeszkadzała w tym bogojczyźnianym zestawieniu (jak popatrzeć od centrum na prawo). Nawet gdy flagę Cracovii zastąpiła przekreślona Gwiazda Dawida. Dopiero kiedy na wizerunku JP II ktoś napisał "Żyd", "oszust" i "aktor", zrobiła się afera i ścianę dokumentnie obskrobano z malowideł. A ja po zrobieniu tego zdjęcia, wpisałem jesienną nocą do googla frazę "mural patriotyczny" i w wynikach grafiki otrzymałem kilkadziesiąt fotek grafów z żołnierzami wyklętymi. Pomyślałem sobie wtedy, że może warto się przyjrzeć uważniej temu zjawisku i na tym "przyglądaniu się" minęło mi 6 lat. Myślę, że ten zestaw murali z Alei Kijowskiej w Krakowie jest mocno symptomatyczny czy nawet może profetyczny. W ciągu sześciu lat antysemickie klisze i metody wykluczania "obcego" zadomowiły się  w języku debaty publicznej, a w ich transmitowaniu biorą udział także katoliccy hierarchowie (jak gdyby przedwojenne haniebne zaangażowanie polskiego kościoła w antysemicką propagandę niczego ich nie nauczyło...).

sobota, 21 września 2019

10 fotografii z serii (Können Tränen meiner Wangen Nichts erlangen...) w kolekcji Muzeum Fotografii w Krakowie

[2018-2019]

Patrząc od lewej strony zdjęcia przestawiają poewangelickie kościoły (jeżeli jeszcze można je nazwać kościołami?) w następujących miejscach: Gostków, Gościszów, Karpniki, Lądek Zdrój, Leszno Dolne, Mirsk, Stare Jaroszowice, Twardocice, Unisław Śląski.
Archiwalne wydruki na papierze bawełnianym Hahnemühle Photo Rag® Baryta 315 gsm (ma się rozumieć lablab) w rozmiarach 55 x 80 cm.
Zapewne odbędzie prezentacja tegorocznych zakupów MuFo, więc jak tylko poznam miejsce i czas, będę tu informować.

piątek, 20 września 2019

Gościńce Wielkopolskie w kolekcji Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki

Patrząc kolejno od lewej: Zajazd Czarnuszka,  Zajazd Darz Bór,  Zajazd Gawra,  Zajazd Hajduczek (x2), Zajazd Lizawka, Zajazd Łapigrosz, Zajazd Otwarte Wrota, Zajazd Pod Wiwatem, Zajazd Tarlisko, Zajazd Tośtoki (x2), Zajazd U Michała, Zajazd Walcerek, Zajazd Zapiecek.
Archiwalne wydruki na papierze bawełnianym Hahnemühle Photo Rag® Baryta 315 gsm (oczywiście lablab) w rozmiarach 44 x 66 cm.
Zdjęcia będą prezentowane w październiku w Poznaniu na wystawie poświęconej Gościńcom Wielkopolskim, gdzie i kiedy dokładnie - będę tu informować.

środa, 18 września 2019

Kościół w Lądku Zdroju

[---]

Był sobie kościół ewangelicki w Lądku Zdroju.
Wybudowano go w 1846.
W latach 1924-29 obiekt przebudowano w stylu ekspresjonistycznym.
Od 1946 stał opuszczony.
8 kwietnia 1999 spłonął.

wtorek, 17 września 2019

(A JA SRAM W SPODNIE W IMIĘ BOŻE)

YAHYA HASSAN


PORANNA MODLITWA
W LIBANIE

KAŻDEGO RANKA SZEJK ABDELRAHMAN NAWOŁUJE DO MODLITWY
ROZŚWIETLAJĄ SIĘ MINARETY
I LUDZIE BUDZĄ SIĘ
POSŁUSZNI MUZUŁMAŃSKIEMU BUDZIKOWI
ALE MAŁEGO CHŁOPCA Z DANII
BUDZI ROZWOLNIENIE
W POKOJACH ZAPALAJĄ SIĘ BRZĘCZĄCE NEONÓWKI
WOJOWNICZE KOTY AL-KAIDY
SYCZENIEM ODPĘDZAJĄ MROKI NOCY
BABCIA PRZYGOTOWUJE ŚNIADANIE
MYJEMY SIĘ PRZED WYJŚCIEM
IDĘ NA SZTYWNYCH NOGACH Z NAPIĘTYMI POŚLADKAMI
PRZEDE MNĄ SZEROKIE PLECY DZIADKA
POZDRAWIAM WSZYSTKICH W DRODZE DO MECZETU
DZIADEK CZYTA KORAN
OD GORĄCZKI NA CZOŁO WSTĘPUJE MI POT
WŚLIZGUJĘ SIĘ DO OSTATNIEGO RZĘDU
CZŁOWIEK Z NAJWIĘKSZĄ BRODĄ
ZACZYNA MODLITWĘ SŁOWAMI ALLAH AKBAR
A JA SRAM W SPODNIE W IMIĘ BOŻE


POBOŻNOŚĆ

TERAZ ODMAWIA SWOJE MODLITWY W MECZECIE NA GRIMHØJ
I PIEPRZY W PORCIE JAKĄŚ DUNKĘ
UKRADŁ INWENTARZ MATKI
WYRZUCIŁ PRZEZ OKNO JEJ UBRANIA
WYDAJE ZAKAZ
WIĘC TERAZ WIDUJĘ SIĘ Z NIĄ UKRADKIEM PO DZWONKU NA DŁUGĄ PRZERWĘ


ANTENA SATELITARNA

NIE MIELIŚMY DUŃSKICH KANAŁÓW
MIELIŚMY AL-DŻAZIRĘ
MIELIŚMY AL-ARABIJĘ
NIE MIELIŚMY ŻADNYCH PLANÓW
BO ALLAH MIAŁ DLA NAS PLAN
W ŚWIĘTYM MIESIĄCU OJCIEC ZABIERAŁ MNIE DO MECZETU
CODZIENNIE PO KOLACJI I MODLILIŚMY SIĘ
MODLILIŚMY SIĘ TAK DŁUGO ŻE JUŻ NIE DAŁO SIĘ STAĆ
MODLILIŚMY SIĘ MODLILIŚMY A POTEM DAWAŁ MI COLĘ I KITKATA
W MECZECIE OJCIEC STAWAŁ SIĘ KIMŚ INNYM
PEŁNYM BOJAŹNI BOŻEJ I SERDECZNYM
SIEDZIAŁEM MIĘDZY JEGO NOGAMI
OPARTY O JEGO PIERŚ
TO TAM PODCZAS KAZANIA IMAMA
BYĆ MOŻE MNIE POCAŁOWAŁ
GDY WRACALIŚMY WYPADŁEM Z AUTA
MYŚLAŁEM ŻE CHCE PARKOWAĆ
I OTWORZYŁEM DRZWI KIEDY ZAWRACAŁ


[WIERSZE YAHYI HASSANA W PRZEKŁADZIE BOGUSŁAWY SOCHAŃSKIEJ POCHODZĄ Z KSIĄŻKI WIERSZE/DIGTE, WYDANEJ PRZEZ OFICYNĘ SŁOWO/OBRAZ TERYTORIA W 2015 ROKU]

poniedziałek, 16 września 2019

(My również mamy swoje miejsce, ci nie fotografowani)

Douglas Dunn


ROK TYSIĄC DZIEWIĘĆSET TRZYNASTY

W klitce na końcu korytarza dwoje ludzi,
Jedno okno, zasłona zaciągnięta.
Podarta, brudna, i wcale nie chroni
Przed hukiem przetaczających się bez przerwy
Kół wagonów.
Para, łomot i dym
Skrywają poczerniały bruk
Na którym położono całą masę torów.
W emaliowanej misce myją martwe niemowlę -
Ona delikatnie omywa je dłonią
I płucze, nucąc
Matczyną kołysankę.
I przykro jej, że mąż
Tak się zanosi płaczem
I psuje to, co ona ma ocalić.


ZDJĘCIE PORTRETOWE, ROK 1915

My również mamy swoje miejsce, ci nie fotografowani
Nazbyt często, a jeśli już, to tylko w tłumie
Wynurzającym się z ziemianek, żeby zapaść w dym
A może w klatki kroniki filmowej
Ale sam nie wiem i utraciłem twarz
I imię, a co do godności
Tak naprawdę nigdy jej nie miałem, oprócz jednego razu,
Bodaj na High Street, przed wejściem
Na okręty i pożegnalnym występie kobziarzy,
Gdy przyszła na mnie kolej
W Zakładzie i Studio Fotograficznym Andersona
Miałem na sobie mundur, a wysoki nie byłem,
Ale poczułem przez chwilę
Oko potomności utkwione
W mej oprawionej na stoliku twarzy,
Po której będzie błąkał się jej wzrok i wzrok mych synów,
I to, że będę trochę trwał, za dnia i w nocy,
Blaknąc trochę, jak to jest w piosence.


[Książka Wyprowadzka z Terry Street, z której przepisałem powyższe przekłady Piotra Sommera wyszła 20 lat temu. I w ciągu tych dwóch dekad nic specjalnego się nie stało z recepcją wierszy Douglasa Dunna, w sensie jakiejś popularności tutaj czy traktowania ich jako literackiego odniesienia. Co gruncie rzeczy wcale nie dziwi, jeżeli weźmiemy pod uwagę - by tak to eufemistycznie określić - specyfikę tego kraju.]


niedziela, 15 września 2019

Szczecin, ul. Hoża

[08.09.2019]

Wszystko to w „polskim, patriotycznym i pięknym Szczecinie‟ - by zacytować  obecnego europosła PiS, a byłego ministra spraw wewnętrznych Joachima Brudzińskiego. Zapowiadając koncert O żołnierzach wyklętych opowieść (był wtedy jeszcze wicemarszałkiem Sejmu) powtórzył on tę frazę pięć razy. Każdy kto zna Szczecin i historię miasta, właściwie oceni podlany nacjonalizmem populizm tych słów.
Mnie natomiast zainteresował kolor proporców powiewających na lancach kawalerzystów. Okazało się, że są to barwy przedwojennego 12 Pułku Ułanów Podolskich. W czasie kampanii wrześniowej formacja ta walczyła w składzie Wołyńskiej Brygady Kawalerii i 1 września starła się z Niemcami w bitwie pod Mokrą, gdzie oddziały polskie przez 24 godziny skutecznie broniły swych pozycji. W kwestii zastosowania tam Galvatrona Mega Megatrona, to raczej działał on po stronie polskiej, która przy użyciu artylerii pociągu pancernego nr 53 „Śmiały‟ dziesiątkowała formacje niemieckich czołgów.

czwartek, 12 września 2019

OBIADY DOMOWE albo KUCHNIA POLSKA

[Łódź, ul. 6 Sierpnia, 07.09.2019]

Niestety adoracja w wykonaniu kolegi z giwerą przypomniała mi wulgarny dowcip, który opowiada się zwykle w języku rosyjskim. Mieszkam w tym kraju od ponad pięciu dekad i wydawało mi się, że nic już nie jest w stanie mnie zadziwić. Nie należy jednak lekceważyć czy zapominać o hiszpańskiej inkwizycji...

Z początkiem października ruszamy z produkcją książki, którą - tak jak Świętą Wojnę - wyda Karakter, a znakomity Przemek Dębowski (bardzo się z tego cieszę!) ją zaprojektuje. O postępach prac będę tutaj informować.

środa, 11 września 2019

Już jutro o 20:00 otwarcie wystawy GDYNIA - TEL AWIW w Muzeum Polin

[Gdynia, Bankowiec, 12.04.2019]

Klatka schodowa Bankowca (w tej narożnej części od 3 Maja i 11 Lutego, przed wojną najbardziej ekskluzywnej) wygląda zjawiskowo. Zachowało się tam wiele elementów przedwojennego wystroju, stolarka drzwi do mieszkań i windy, "okrętowe" lampy w sufitach, wstęgowe balustrady. Potransformacyjna ceramika na schodach oraz półpiętrach nie prezentuje się za dobrze i nie pasuje do obrazka...

wtorek, 10 września 2019

poniedziałek, 9 września 2019

Muzeum Kultury Przeworskiej i Izba Pamięci Bitwy pod Mokrą

[Mokra, ul. Wojska Polskiego, 07.09.2019]

Z Galvatronem Mega Megatronem nie mieliśmy żadnych szans... Nawet przy wsparciu husarii. Ale i tak dobrze, że ominął nas atak Imperium Galaktycznego.

czwartek, 5 września 2019

Bankowiec (2)

[Gdynia, róg ul. 10 Lutego i 3 Maja, 10.03.2019]

Kolejny kadr z Gdyni, który nie wszedł do zestawu wystawowego.
A ja go lubię.
Nasze miasta są strasznie zaśmiecone tymi wszystkimi słupami, słupkami, znakami, sygnalizatorami...

środa, 4 września 2019

Urząd Pocztowy Gdynia 1

[Gdynia, ul. 10 Lutego, 11.03.2019]

Aktualny wygląd tego gmachu jest... taki sobie. Znacznie ciekawiej budynek ten wyglądał w pierwotnej wersji (mogącej nasuwać pewne skojarzenia z włoską architektura z czasów faszystowskich), z dużym narożnym zegarem w lewej partii o trzech piętrach, z płaskorzeźbą nad wejściem i dwukondygnacyjnym tylko korpusem głównym. Obiekt ten, zaprojektowany przez Juliana Putermana-Sadłowskiego przy współpracy Antoniego Miszewskiego, ukończono w 1929 roku. Dziewięć lat później budynek powiększono według projektu drugiego z architektów.

[Cholernie zimno było, gdy robiłem to zdjęcie...]