Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Szlaga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Szlaga. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 lutego 2018

Kruche medium. Rozmowy o fotografii

to książka przygotowana przez Macieja Frąckowiaka, w której znajdują się wywiady z fotografkami/fotografami lub osobami używającymi fotografii w działalności artystycznej. Pozycja, którą warto mieć, a przede wszystkim przeczytać. A teraz lista wywiadowanych osób (w takiej kolejności jak pojawiają się w książce): Konrad Pustoła, Krzysztof Pijarski, Mariusz Forecki, Bogusław Biegowski, Cecylia Malik, Wojciech Wilczyk, Agnieszka Pajączkowska, Anna Beata Bohdziewicz, Katarzyna Czarnota, Paweł Szypulski, Krzysztof Miller, Michał Szlaga, Adrian Wykrota, Rafał Drozdowski. Tom wydała Fundacja PIX.HOUSE. Rozmowa, jaką zrobił ze mną Maciek miała miejsce w 28 września 2014 roku, kiedy wcale nie było jeszcze takie oczywiste czy ukaże się album Święta Wojna... Po czterech latach od tego wywiadu jestem może nieco bardziej pewny co do kwestii publikacji projektu, nad którym teraz siedzę, a właściwie to jeżdżę (choć różne rzeczy się mogą zdarzyć... sytuacja w naszym kraju jest "dynamiczna").


sobota, 23 września 2017

ODLOT, a pykanie

W kwestii samolotu ze strony 169 Jedynki Macieja Rawluka przeprowadziłem małe śledztwo z pomocą wuja googla, z którego wynika, że rzeczona restauracja „Odlot” mieszcząca się w Kościelsku vis a vis DK-1, rozpoczęła swą działalność w roku 1994. Podobno latający wcześniej w barwach LOT-u Ił-18, miał zagrać w filmie Bohdana Poręby Katastrofa w Gibraltarze (1983), ale chyba nie wystąpił w roli Liberatora, który uległ wypadkowi, bo tutaj obsadzony był An-26. Wydawało mi się, że samolot w Kościelsku stał tam już nieco wcześniej, bo jego widok był stałym elementem podróży jedynką, ale oczywiście moment jego pojawienia się może być późniejszy (ostatecznie minęły od tego momentu ponad dwie dekady).

 [Wojciech Prażmowski, zdjęcie z cyklu biało-czerwono-czarna, str. 35]

Jak wspomniałem w komentarzu pod poprzedni wpisem, zdjęcie Iła pojawiło się w dokumentalnym projekcie Wojciecha Prażmowskiego biało-czerwono-czarna (1999-2000), który jest w ogóle pierwszym tak obszernym zapisem dotyczącym Polski po ustrojowej transformacji z 1989 roku. Prażmowski swój cykl realizował używając średnioformatowej kamery Mamiya 6, której specyfikacja (tryb automatyczny przy preselekcji przysłony) umożliwiała mu błyskawiczne robienie zdjęć, jak sam to określał „podnoszę aparat do oka i pyk” (oczywiście potem należało przewinąć film na następną klatkę). No i pyk, i mam zdjęcie z Kościelska. Do swojej książki Prażmowski wybrał dwie setki pykniętych kadrów.


Olympus Mju 2, którego używał Michał Szlaga robiąc zdjęcia do swojego cyklu Polska, pracuje tylko w trybie automatu, ma autofokus i silnik przewijający film, więc można nim pykać do woli (do końca taśmy) i w miarę szybkim tempie. I to trochę widać na załączonym obrazku, który skleiłem z kadrów wykonanych podczas jednego pobytu w „Odlocie”, zamieszczonych w blogowym wpisie z 25 maja 2010 roku. Pyk, pyk, pyk... czy raczej pyk-pyk-pyk-pyk-pyk... Podczas autorskiego oprowadzania po wystawie Polska, którą można obecnie oglądać w sali im. Heleny Modrzejewskiej Starego Teatru w Krakowie, Szlaga mówił, że podczas pracy nad cyklem naświetlił 1000 małoobrazkowych negatywów, co daje sumę ok. 36000 pykniętych klatek...

poniedziałek, 18 września 2017

adrenalina-podpowiada-jeszcze-jeden-metr

[ROZMOWA Z GROTOŁAZEM]

"Dobry zwyczaj nakazuje,
by cięższe nieczystości
wynieść ze sobą na powierzchnię"

[http://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,22375356,adrenalina-podpowiada-jeszcze-jeden-metr.html]


[Michał Szlaga, z cyklu Polska, zdjęcie z ekspozycji w Tatrze Starym w Krakowie, sala im. Heleny Modrzejewskiej]