środa, 2 października 2019

Zina Dizengoff Square (2)




Tym razem od zaplecza, od Beilinson St. i Ben Ami St. 
Na pierwszy zdjęciu widać kino Haoel Theater projektu Arieh Sharona.
Na dwóch pozostałych budynek zaprojektowany przez Josepha Noifelda.
(Fotografie niewykorzystane na wystawie Gdynia-Tel Awiw)
Wklejam, bo tęsknię.

wtorek, 1 października 2019

(zła metafora jest nieśmiertelna)

Tadeusz Różewicz


POEMAT PATETYCZNY

Opluli poetę
przez wieki będą
wycierali ziemię i gwiazdy
przez wieki
będą wycierali własne twarze

Poeta żywcem pogrzebany
jest jak podziemna rzeka
przechowuje w sobie
twarze imiona
nadzieję 
ojczyznę

Poeta okłamany
słyszy głosy
słyszy swój głos
rozgląda się
jak człowiek w nocy
obudzony

Lecz kłamstwo poety
jest wielojęzyczne
i ogromne
jak wieża Babel

jest monstrualne
i nie umiera

1967


KOREKTA

Śmierć nie poprawi
w zwrotce ani jednej linijki
to nie korektorka
to nie życzliwa pani
redaktorka

zła metafora jest nieśmiertelna

kiepski poeta który umarł
jest kiepskim martwym poetą

nudziarz po śmierci nudzi
głupiec zza grobu
jeszcze głupstwa gada


[Z książki: Tadeusz Różewicz, Poezje zebrane, Wydawnictwo Ossolineum, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1971, s. 649, 650.
Po całym dniu siedzenia przy kompie (334 obrobione zdjęcia z docelowych 500, jakie mają się znaleźć w Słowniku polsko-polskim, a deadline 7 październiak, JPRDL... ), chwila z poezją... W szkole podstawowej i średniej skutecznie, aczkolwiek tymczasowo, obrzydzano mi wiersze Tadeusza Różewicza (jakkolwiek mimo wysiłków pedagogów, w przypadku twórczości Zbigniewa Herberta niejako automatycznie i samoistnie pojawiły się odruchy womitalne). Ale po latach, kiedy od  czasu do czasu sięgam po ten tom, znajduję teksty, które po tych pięciu dekadach brzmią wyjątkowo aktualnie. I mam przekonanie, że trafiają (trafiały) w sedno.
Na koniec chciałbym zaznaczyć, że te 500 fotografii, jakie znajdą się w książce prezentującej polskie imaginarium, jakie pojawia się muralach malowanych z patriotycznych motywacji, to nie aluzja do rządowego Programu 500+. Tak się po prostu złożyło. ]

poniedziałek, 30 września 2019

Kościół w Karpnikach

[24.04.2018]


Był sobie kościół ewangelicki w Karpnikach.
Wybudowano go w 1748.
W 1824 dostawiono do korpusu wieżę.
Od 1945 stał opuszczony i zdewastowany.
W latach siedemdziesiątych XX w. spłonął.

niedziela, 29 września 2019

(Pudło doskonale puste)

Hans Magnus Enzensberger

Model teoretyczno-poznawczy

Tutaj masz 
wielkie pudło
z napisem
pudło.
Gdy je otworzysz
znajdziesz w środku
pudło
z napisem
Pudło
z pudła
z napisem 
Pudło.
Gdy je otworzysz -
mam teraz na myśli
te pudła,
nie tamto -
znajdziesz w środku
pudło
z napisem
I tak dalej,
a jeżeli będziesz 
postępował tak nadal,
po nieskończonych
trudach znajdziesz
nieskończenie małe
pudło,
z napisem
tak maleńkim,
że rozpłynie ci się
poniekąd
przed oczami.
Jest to pudło, które
istniej tylko 
w twojej wyobraźni.
Pudło doskonale
puste.

[Wiersz w przekładzie Grzegorza Prokopa z tomu Zagłada Titanica (s. 74). Tak się zastanawiam czasem, dlaczego Enzensberger nie jest w Polsce specjalnie popularny? Owszem był tłumaczony, wyszło sześć książek z polskimi wersjami jego wierszy, ale nie przekłada się to na jakiś sukces czytelniczy... Dziwne, bo to najważniejszy żyjący poeta.]

sobota, 28 września 2019

(które jak ja chciały żyć)

Anna Świrszczyńska

Moje wszy

Biegnę ulicami trupów,
przeskakuje trupy,
na piersiach pod bluzką
poruszają się
ciepłe wszy

Tylko one i ja jesteśmy żywe,
to nas łączy.
Dają mi swoje poruszanie się
w mieście trupów,
gdzie nic się już nie rusza.
Słabe jak ja,
chcą żyć jak ja.

Ale kiedy wybiegnę z miasta trupów,
kiedy żywy człowiek
otworzy mi drzwi żywego domu,
cisną w ogień bluzkę razem z wszami
które jak ja
chciały żyć.

[Wiersz z książki: Anna Świrszczyńska „Świr‟, Budowałam barykadę, Wydawnictwo Literackie, Wyd. II, Kraków-Wrocław 1984, s. 140.
Siedzę przy kompie i obrabiam zdjęcia do Słownika polsko-polskiego. Trafiło akurat na murale o tematyce powstańczej. Infantylizm tych hurrapatriotycznych produkcji sprawił, że sięgnąłem po tom Świrszczyńskiej jako odtrutkę. Być może książka ta powinna być obowiązkową lekturą szkolną razem z Pamiętnikiem z powstania warszawskiego Mirona Białoszewskiego?
Co  niczego jednak nie przesądza... Szkolną lekturą przez wiele lat było opowiadanie Zofii Nałkowskiej Kobieta przy torze, gdzie zbiegłej z transportu Żydówce nikt z Polaków obserwujących tę sytuację nie udziela pomocy, co opisane jest wprost i bez eufemizmów. I co? „I wtedy mama powiedział brzydkie słowo‟ - by zacytować jedno z opowiadań o Mikołajku Rene Goscinnego.]


piątek, 27 września 2019

(cyfry rzymskie i arabskie niezliczone kombinacje)

Grzegorz Wróblewski

ASSISTENS KIRKEGÅRD

15 VI 1892 - 6 I 1972
27 III 1912 - 12 IX 1943
5 V 1979 - 16 VII 1979
(zasilił grono aniołków)
3 III 1946 - 13 II 1985
2 VI 1950 - 2 VI 1979
(niespodziewanie)
8 iv 1967 -
(nadal jest, ale ziemia już czeka)
17 V 1899 - 1 XI 1989
(kochające dzieci, wnuki i prawnuki)

wystawa kamyków z krzyżykami
cyfry rzymskie i arabskie
niezliczone kombinacje
25 XI 1912 - 18 VII 1915

[Wiersz z najnowszej książki Grzegorza Wróblewskiego Runy lunarne (Convivo Anna Matysiak, Warszawa 2019, s. 46). Od razu wpadł mi w oko.]






środa, 25 września 2019

Tora! Tora! Tora!

Tak na własny użytek nazywam ten mural (chyba jeszcze istnieje?) na Osiedlu Kozłówek w Krakowie. Choć jego tło nawiązuje do barw Cracovii, to w takim układzie przypomina Nisshōki, czyli banderę Dai-Nippon Teikoku Kaigun (Cesarskiej Marynarki Wojennej Wielkiej Japonii).
Postać umieszczona w środku malowidła to znowuż wypisz wymaluj... John Malkovich, który zresztą niedawno wcielił się w głowę kościoła katolickiego.
Haseł widocznych w bliskim sąsiedztwie chyba nie muszę tłumaczyć?
Na koniec podpowiedź dla rodzimych antysemitów, Tora! Tora! Tora! - to jedno z haseł użytych podczas japońskiego ataku na Pearl Harbour 7 grudnia 1941. Tora to po japońsku tygrys, a więc nie chodzi tu o hebrajską nazwę pięciu świętych ksiąg biblijnych judaizmu.

[Kraków, ul. Wlotowa, 20.09.2015]

wtorek, 24 września 2019

Aby w Polsce - po polsku się myślało

Dokładnie tak to zostało wykonane.
Jednak Prymas Tysiąclecia wygląda na tym grafie raczej jak aktor z Dynastii.
Ciekawią mnie te dziury w jego głowie...

[Konin, ul. Stefana Wyszyńskiego, 17.03.2018]

poniedziałek, 23 września 2019

Potwierdzam to i wzmacniam

[Warszawa, Aleje Jerozolimskie, 20.09.2019]

Jedna z ostatnich lokalizacji na liście.

Napisałem tutaj kiedyś, że Polska to stan umysłu.

Potwierdzam to i wzmacniam, by użyć frazy z wiersza Rozpacz Johna Berrymana (w przekładzie Piotra Sommera).

Widoczny na obrazku mural to z pewnością dzieło, które można zaliczyć do zjawiska "turbopatriotyzmu" (Marcin Napiórkowski Turbopatriotyzm, Czarne, Wołowiec 2019).

Czytam sobie aktualnie wieczorami tę rozprawę, choć wolałbym (powinienem raczej) oddawać się lekturze np. Berrymana.

Napiórkowskiego doprawiam Yahyą Hassanem, którego tom w kapitalnych translacjach Bogusławy Sochańskiej możecie Państwo kupić obecnie w sieci Tania Książka. A w takiej Danii jego Digte (czyli wiersze) miały 100.000 nakładu.

Nie mieszajmy jednak myślowo dwóch różnych systemów walutowych, nie bądźmy Pewexami - by przywołać słowa Ryszarda Ochódzkiego skierowane do Jana Hohwandera w Misiu Stanisława Barei.

W przypadku wspomnianego obrazu filmowego, zalinkowana scena jako żywo przypomina działania Polskiej Fundacji Narodowej...

niedziela, 22 września 2019

Od tego wszystko się zaczęło

[Kraków, Aleja Kijowska, 02.12.2014]

Że zacytuję klasyka z muralu... Obecność akronimów AJ (Anty Jude) i CTSK (Cracovia to stara kurwa) jakoś mało komu przeszkadzała w tym bogojczyźnianym zestawieniu (jak popatrzeć od centrum na prawo). Nawet gdy flagę Cracovii zastąpiła przekreślona Gwiazda Dawida. Dopiero kiedy na wizerunku JP II ktoś napisał "Żyd", "oszust" i "aktor", zrobiła się afera i ścianę dokumentnie obskrobano z malowideł. A ja po zrobieniu tego zdjęcia, wpisałem jesienną nocą do googla frazę "mural patriotyczny" i w wynikach grafiki otrzymałem kilkadziesiąt fotek grafów z żołnierzami wyklętymi. Pomyślałem sobie wtedy, że może warto się przyjrzeć uważniej temu zjawisku i na tym "przyglądaniu się" minęło mi 6 lat. Myślę, że ten zestaw murali z Alei Kijowskiej w Krakowie jest mocno symptomatyczny czy nawet może profetyczny. W ciągu sześciu lat antysemickie klisze i metody wykluczania "obcego" zadomowiły się  w języku debaty publicznej, a w ich transmitowaniu biorą udział także katoliccy hierarchowie (jak gdyby przedwojenne haniebne zaangażowanie polskiego kościoła w antysemicką propagandę niczego ich nie nauczyło...).

sobota, 21 września 2019

10 fotografii z serii (Können Tränen meiner Wangen Nichts erlangen...) w kolekcji Muzeum Fotografii w Krakowie

[2018-2019]

Patrząc od lewej strony zdjęcia przestawiają poewangelickie kościoły (jeżeli jeszcze można je nazwać kościołami?) w następujących miejscach: Gostków, Gościszów, Karpniki, Lądek Zdrój, Leszno Dolne, Mirsk, Stare Jaroszowice, Twardocice, Unisław Śląski.
Archiwalne wydruki na papierze bawełnianym Hahnemühle Photo Rag® Baryta 315 gsm (ma się rozumieć lablab) w rozmiarach 55 x 80 cm.
Zapewne odbędzie prezentacja tegorocznych zakupów MuFo, więc jak tylko poznam miejsce i czas, będę tu informować.

piątek, 20 września 2019

Gościńce Wielkopolskie w kolekcji Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki

Patrząc kolejno od lewej: Zajazd Czarnuszka,  Zajazd Darz Bór,  Zajazd Gawra,  Zajazd Hajduczek (x2), Zajazd Lizawka, Zajazd Łapigrosz, Zajazd Otwarte Wrota, Zajazd Pod Wiwatem, Zajazd Tarlisko, Zajazd Tośtoki (x2), Zajazd U Michała, Zajazd Walcerek, Zajazd Zapiecek.
Archiwalne wydruki na papierze bawełnianym Hahnemühle Photo Rag® Baryta 315 gsm (oczywiście lablab) w rozmiarach 44 x 66 cm.
Zdjęcia będą prezentowane w październiku w Poznaniu na wystawie poświęconej Gościńcom Wielkopolskim, gdzie i kiedy dokładnie - będę tu informować.

środa, 18 września 2019

Kościół w Lądku Zdroju

[---]

Był sobie kościół ewangelicki w Lądku Zdroju.
Wybudowano go w 1846.
W latach 1924-29 obiekt przebudowano w stylu ekspresjonistycznym.
Od 1946 stał opuszczony.
8 kwietnia 1999 spłonął.

wtorek, 17 września 2019

(A JA SRAM W SPODNIE W IMIĘ BOŻE)

YAHYA HASSAN


PORANNA MODLITWA
W LIBANIE

KAŻDEGO RANKA SZEJK ABDELRAHMAN NAWOŁUJE DO MODLITWY
ROZŚWIETLAJĄ SIĘ MINARETY
I LUDZIE BUDZĄ SIĘ
POSŁUSZNI MUZUŁMAŃSKIEMU BUDZIKOWI
ALE MAŁEGO CHŁOPCA Z DANII
BUDZI ROZWOLNIENIE
W POKOJACH ZAPALAJĄ SIĘ BRZĘCZĄCE NEONÓWKI
WOJOWNICZE KOTY AL-KAIDY
SYCZENIEM ODPĘDZAJĄ MROKI NOCY
BABCIA PRZYGOTOWUJE ŚNIADANIE
MYJEMY SIĘ PRZED WYJŚCIEM
IDĘ NA SZTYWNYCH NOGACH Z NAPIĘTYMI POŚLADKAMI
PRZEDE MNĄ SZEROKIE PLECY DZIADKA
POZDRAWIAM WSZYSTKICH W DRODZE DO MECZETU
DZIADEK CZYTA KORAN
OD GORĄCZKI NA CZOŁO WSTĘPUJE MI POT
WŚLIZGUJĘ SIĘ DO OSTATNIEGO RZĘDU
CZŁOWIEK Z NAJWIĘKSZĄ BRODĄ
ZACZYNA MODLITWĘ SŁOWAMI ALLAH AKBAR
A JA SRAM W SPODNIE W IMIĘ BOŻE


POBOŻNOŚĆ

TERAZ ODMAWIA SWOJE MODLITWY W MECZECIE NA GRIMHØJ
I PIEPRZY W PORCIE JAKĄŚ DUNKĘ
UKRADŁ INWENTARZ MATKI
WYRZUCIŁ PRZEZ OKNO JEJ UBRANIA
WYDAJE ZAKAZ
WIĘC TERAZ WIDUJĘ SIĘ Z NIĄ UKRADKIEM PO DZWONKU NA DŁUGĄ PRZERWĘ


ANTENA SATELITARNA

NIE MIELIŚMY DUŃSKICH KANAŁÓW
MIELIŚMY AL-DŻAZIRĘ
MIELIŚMY AL-ARABIJĘ
NIE MIELIŚMY ŻADNYCH PLANÓW
BO ALLAH MIAŁ DLA NAS PLAN
W ŚWIĘTYM MIESIĄCU OJCIEC ZABIERAŁ MNIE DO MECZETU
CODZIENNIE PO KOLACJI I MODLILIŚMY SIĘ
MODLILIŚMY SIĘ TAK DŁUGO ŻE JUŻ NIE DAŁO SIĘ STAĆ
MODLILIŚMY SIĘ MODLILIŚMY A POTEM DAWAŁ MI COLĘ I KITKATA
W MECZECIE OJCIEC STAWAŁ SIĘ KIMŚ INNYM
PEŁNYM BOJAŹNI BOŻEJ I SERDECZNYM
SIEDZIAŁEM MIĘDZY JEGO NOGAMI
OPARTY O JEGO PIERŚ
TO TAM PODCZAS KAZANIA IMAMA
BYĆ MOŻE MNIE POCAŁOWAŁ
GDY WRACALIŚMY WYPADŁEM Z AUTA
MYŚLAŁEM ŻE CHCE PARKOWAĆ
I OTWORZYŁEM DRZWI KIEDY ZAWRACAŁ


[WIERSZE YAHYI HASSANA W PRZEKŁADZIE BOGUSŁAWY SOCHAŃSKIEJ POCHODZĄ Z KSIĄŻKI WIERSZE/DIGTE, WYDANEJ PRZEZ OFICYNĘ SŁOWO/OBRAZ TERYTORIA W 2015 ROKU]