czwartek, 31 października 2019

Architektura posttraumatyczna

[Żarki, synagoga od zaplecza, 7.11.2006]

Ktoś, kto w taki sposób zaprojektował lub tylko przeprowadził przebudowę synagogi w Żarkach, ewidentnie cierpiał na zespół stresu pourazowego... Na całe szczęście obiekt poddano rewitalizacji w latach 2009-2011 i z zaplecza budynku zniknął ten komin, mogący się kojarzyć z pewnym obiektem w obozie koncentracyjnym Auschwitz I.
---------------------------------
Ups (21:09)! Coś mi mówiło, że już wrzucałem to zdjęcie tutaj... Ale niech zostanie z nowym, bardziej adekwatnym tytułem ;)

środa, 30 października 2019

Ponieważ grobbing za pasem...

...więc polecam Szanownej Publiczności coś jak najbardziej w temacie - L'Orfeo Claudio Monteverdiego. Wprawdzie Furio Zanasi śpiewający tytułową rolę jest trochę przy kości, ale kto powiedział, że oszukać Charona i dostać się do Hadesu potrafił akurat chudeusz? Rewelacyjna interpretacja Jordi Savalla i dyrygowanych przez niego La Capelli Reial de Catalunya / Le Concert de Nations w Gran Teatro del Liceo w Barcelonie z 2002 roku. 

wtorek, 29 października 2019

Synagoga w Działoszycach

[Działoszyce, synagoga, 07.11.2006]

Była sobie synagoga w Działoszycach.
Wzniesiono ją w stylu klasycystycznym w 1852 roku według projektu Felicjana Frankowskiego.
Jak wszystkie obiekty sakralne judaizmu, budynek został zdewastowany w czasie wojny przez przedstawicieli narodu filozofów, poetów i kompozytorów.
Po 1945 synagogą administrował Państwowy Dom Dziecka.
W połowie lat sześćdziesiątych we wnętrzu urządzono skład opału.
Na początku lat siedemdziesiątych zaczął zapadać się dach i zwierciadlane sklepienie kryjące salę modlitwy.
Obecnie budynek stoi bez dachu.
Kilka lat temu przeprowadzone zostały prace zabezpieczające go do stanu trwałej ruiny (co mimo dobrych intencji uznać należy za działanie o cechach metaforycznych).

poniedziałek, 28 października 2019

Synagoga w Krośniewicach

[Krośniewice, synagoga, 20.05.2007]


Była sobie synagoga w Krośniewicach.
Zbudowano ją w pierwszej połowie XIX wieku (w różnych opisach pojawia się data 1841).
W czasie wojny została zdewastowana przez Niemców.
Po 1945 budynek zaadoptowano na potrzeby kina.
W czasach potransformacyjnych* obiekt stał opuszczony.
Po zmianie właściciela w 2004 został przebudowany na zakład pogrzebowy.
W taki oto sposób rzeczywistość, której doświadczamy, nabiera czasem (w naszych oczach) cech metafory.

(Szperam teraz w archiwum, przygotowując wydruki dla Muzeum w Gliwicach i natknąłem się właśnie na ten plik w folderze, gdzie mam skany robione do książki Niewinne oko nie istnieje. Początkowo nie mogłem go skojarzyć z żadnym sfotografowanym obiektem, co też jest w jakimś sensie/zakresie metaforą... Ostatecznie w książce znalazło się zdjęcie zrobione półtora roku później, w ujęciu 3/4, gdzie widać fasadę budynku i napis Zakład pogrzebowy na ścianie bocznej.)

* Wiem, to eufemizm.

niedziela, 27 października 2019

Czas zimowy

Najpierw kupiłem nagranie tej opery (przybyło do mnie kilka dni temu po dość długim okresie oczekiwania):


A potem dla rymu zamówiłem to (które dotarło błyskawicznie):



Choć tak naprawdę nie dla rymu i to przypadek zadecydował o takiej kolejności, ponieważ o posiadaniu interpretacji Marca Minkowskiego zapisanej na płytach CD myślałem od dłuższego czasu. 
No i mam!

Donna Leon, autorka serii kryminalnych historii z komisarzem Brunettim,  które rozgrywają się w Wenecji i okolicach, powiedziała kiedyś, że jest tylko jeden ważny kompozytor operowy na świecie, Georg Friedrich Handel. Całkowicie się z nią zgadzam, choć kryminałów nie znoszę...

sobota, 26 października 2019

ŚMIERĆ KLINICZNA

Nie miałem pojęcia, że słynne zdjęcie Dariusza Duszy z kultowej kapeli Śmierć Kliniczna wywalającego język na scenie w Jarocinie w 1983 roku, wykonał Andrzej Kiełbowicz. Nie pamiętałem autora, natomiast samą fotografię jak najbardziej (byłem zresztą na tym koncercie), nie wiem teraz jednak (nie pamiętam dokładnie) czy przypadkiem w piśmie Razem zdjęcie to nie było wykadrowane do samego gitarzysty... Można to oczywiście sprawdzić w bibliotece, która posiada roczniki tego tygodnika Federacji Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej, albo może raczej Magazynu Muzycznego (?), gdzie jako fotoreporter Andrzej Kiełbowicz pracował.


Jego wystawa Polska przed 1989 pokazywana w tegorocznej edycji Foto Art Festivalu w Bielsku-Białej to najjaśniejszy punkt tej imprezy (po dłuższym zastanowieniu dodajmy może jeszcze ekspozycje Tisch Murthy, Tamása i Ádáma Urbánów czy Espena Rasmussena). Ciekawe, jakie materiały z czasów PRL-u  posiada jeszcze w swym archiwum Andrzej Kiełbowicz (fotograf w 1988 roku wyemigrował do Kanady)? Czy dałoby się z tego złożyć książkę?  Bo to, co można było zobaczyć na wystawie w Bielsku-Białej wyglądało wielce zachęcająco.

Wracając do Foto Art Festivalu, zdjęcia prezentowane były jak zwykle w żenująco niechlujny sposób... Oglądanie fatalnie oświetlonych, pofałdowanych wydruków (wyjątkiem była wystawa Tamása i Ádáma Urbánów), które przyczepiono do surowej tektury i oprawiono w mocno wysłużone metalowe ramy, to standardy (bez urazy) amatorskich kółek fotograficznych, a nie międzynarodowej imprezy.

czwartek, 24 października 2019

(takie są dzieje kopalnictwa złota i drogich kamieni w Europie)

Henryk Grynberg


POPIOŁY I DIAMENTY

Kopalnie zakładano w dołach
gdzie Niemcy z braku czasu
palili ludzi w ubraniu

widziało się bieda-szyby
indywidualnych poszukiwaczy
i duże instalacje techniczne
spółek eksploatacyjnych
które nie żałowały kosztów
bo ubrania i kiszki spalonych
zawierały podobno wysoki
procent czystego złota]
i szlachetnych kamieni

zbudowano rurociąg na wodę
do płukania popiołów

kopano także w śmietniskach
i starannie przepłukiwano
wszystko co pozostało*

takie są dzieje kopalnictwa złota
i drogich kamieni w Europie


należałoby zbadać dalsze
losy tych kosztowności
żebyśmy wiedzieli co noszono
i co nadal się nosi
na palcach i szyi a także
czym jedzono i czym się śmiano
gdy złote zęby były modne
w Europie

jeszcze tylko dodam że można
wbrew oczekiwaniom
pisać wiersze po Oświęcimiu

*Vide Stanisław Stomma Problem Oświęcimia,
„Tygodnik Powszechny‟ 120/1947 i 2347/1994



DO DZIŚ

1
Matka z dzieckiem utopiła się w rzece
koło tarnobrzegu
samarytanin jej pomógł

próbowała sama proszę pana
ale małe płakało mamusiu
taka zimna woda

więc poszedł z nią samarytanin
przytrzymał
nie odmówił pomocy

do dziś piją tam ludzie i krowy
co dają mleko dla dzieci
ochrzczonych wodą tej rzeki

2
Bywało że ktoś przyjął dziewczynkę
i wychował jak swoją
i ma ona już dzieci i wnuki
i nikt nie wie do dziś

przyjrzyjcie się swojej matce
zajrzyjcie jej pod powieki
gdzie do dziś się ukrywa 
jej strach

3
Nagi bezbronny Bóg
którego tyle razy mordowali
i mordują do dziś
umarłby gdyby mógł

nie może bo nieśmiertelny


[wiersze z książki: Henryk Grynberg, Rysuję w pamięci, Wydawnictwo a5, Poznań 1995, s. 18-19 i 14.]


środa, 23 października 2019

24 października 2019 (czyli jutro) o godz.17:00 w Bibliotece ASP w Katowicach odbędzie się spotkanie ze mną, które poprowadzi Roman Lewandowski

SERDECZNIE ZAPRASZAM! Budynek C, ul. Raciborska 50. Będziemy rozmawiać o książkach i projektach mojego autorstwa.

[Wiedziałem... Zawsze to przeczuwałem, że mieszczę się w formule Art & Design ;)]

wtorek, 22 października 2019

SŁOWNIK POLSKO-POLSKI od 8 października 2019 w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie

26 zdjęć formatu 70 x 100 cm, slideshow z całością materiału z przygotowywanej książki, 4 wiersze - Krzysztofa Jaworskiego i Grzegorza Wróblewskiego. Baner poszedł właśnie do produkcji, więc wklejam poniżej jego miniaturę. Wernisaż wystawy 7 października 2019. Będę jeszcze szczegółowo informować.


poniedziałek, 21 października 2019

Zina Dizengoff Square (3)



[Tel Aviv, 23-25.03.2019]

Co jakiś czas anonsuję tutaj końcówkę pracy nad Słownikiem polsko-polskim i związane z tym uczucie ulgi, tymczasem praca wcale się nie kończy, a chwilową ulgę poczułem w czasie przedwczorajszego wypadu do Warszawy...

Nie pamiętam już, które z widocznych wyżej zdjęć wykorzystano na wystawie Gdynia - Tel Awiw, ale możecie Państwo to sprawdzić odwiedzając Muzeum Polin.

A ja tym czasem wracam do pracy nad składem książki, gdzie przez nieuwagę opuściłem przy tworzeniu makiety mural z Końskich...

niedziela, 20 października 2019

Wodzisław revisited

dzisiaj w drodze powrotnej z Warszawy. Przy okazji zrobiłem pierwsze próbne zdjęcia obiektywem PC Nikkor 19mm f/4E ED (muszę się oswoić z tym szkłem). Sam wybór miasta/miejsca/obiektu nie jest przypadkowy. 

[Wodzisław, synagoga, 20.10.2019]

Była sobie synagoga w Wodzisławiu.
Wybudowano ją w pierwszej połowie XVII wieku.
Po 1945 budynek użytkowany był jako magazyn (o czym świadczą częściowo zamurowane okna w elewacji frontowej).
Podobno w latach osiemdziesiątych obiekt zaczęto remontować z przeznaczeniem na gminny ośrodek kultury.
W 1987 roku podczas silnej wichury wiatr zerwał dach.
Od tego czasu budynek popada w ruinę.

sobota, 19 października 2019

Mamy w życiu jeden cel

[Władysław Hasior, z serii Poezja przydrożna, skan z zeszytu NOT.FOT, Vol. 2, s. 5. Muzeum Tatrzańskie im. Dra Tytusa Chaubińskiego w Zakopanem, Zakopane 2017.]

Władysław Hasior konsekwentnie fotografował wizualną propagandę PRL-u. Oglądając dziś rano jego zdjęcia przed spotkaniem z Andrzejem Tobisem, które po południu poprowadzę w JEDNOSTCE (mam nadzieję, że i o Hasiorze porozmawiamy), zdałem sobie sprawę ze swoistej paralelności propagandowych realizacji sprzed 40-50 lat ze współczesną patriotyczną produkcją muralową...

Mamy w życiu jeden cel... znacie Państwo tę przyśpiewkę stadionową?

piątek, 18 października 2019

(pozostanie z nami na wieki)

Jerzy Kronhold


Sąsiad

Prawdziwy Polak
etnicznie niewątpliwy
dostawca taniego bimbru
i innych okropieństw
widząc
przez uchylone okienko WC
jak zbiegam 
z pierwszego piętra na dół
nie zaniedbywał okazji
by krzyknąć 
ty żydzie

oswojony ze śrutem
i pluciem na odległość
w odpowiedzi
strzelałem pierwszym
gorszym wyrazem
jaki mi przyszedł na myśl
w obawie że nie zdążę
i wówczas cały
ten endemiczny smród
pozostanie z nami 
na wieki


Według legend

Według legend
pochodziliśmy z Inflantów
krain mrocznych w których królował
łoś i Yggdrasil
ale w epoce netu
wyszło na jaw że jest trochę inaczej i że mój
dziadek znaczną część życia
spędził na ulicy Krochmalnej w Warszawie


Milczenie

W drodze do kina na Królewskiej
ojciec wskazywał
ocalałą poprutą pociskami elewację
pałacu Kronenberga
z otworami po oknach
w których nurkowały jaskółki
był pochmurny początek lipca
odpowiedni żeby obejrzeć 
sceny z getta
ale gdy fil się skończył
stary wstał bez słowa
jakby zobaczył zjawy
a ja szczyl przed mutacją
nie wiedziałem jeszcze
że są takie nieszczęścia
dla których ani słów
ani łez
ani nawet milczenia
nie starczy


[Trzy wiersze na jeden temat z książki: Jrzy Kronhold, Pali się moja panienko, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2019, s. 58, 16, 33. Czy wybitny myśliciel oraz Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego zaliczyłby także Jerzego Kronholda do grona osób, które "nie rozumieją polskiej wspólnoty"?  Pytanie retoryczne...]

czwartek, 17 października 2019

Kolumbowie rocznik 89



[Szczecin, ul. Krzysztofa Kolumba, 08.09.2019]

Powyższe zdjęcia robiłem stojąc na schodach, które prowadzą do kładki nad torami kolejowymi. Widoczni na dolnej fotografii ludzie, właśnie przed chwilą mnie minęli  i jak już przeszli po pasach, od razu zaczęli się fotografować na tle muralu...

To już naprawdę końcówka pracy nad Słownikiem polsko-polskim. Duża ulga!

środa, 16 października 2019

A-Z (życie po tysiącu haseł). Wilczyk rozmawia z Tobisem

W najbliższą sobotę 19 października 2019 w galerii JEDNOSTKA  w Warszawie przy ul. Andersa 13. Start o godz. 17:00. ZAPRASZAM SERDECZNIE! Tym bardziej, że Andrzej Tobis, którego prace podziwiam, to jeden z moich ulubionych fotografów długodystansowców.

[Screenshot z Facebooka]